Tajne listy #5

Część piąta. Część czwarta tu.

JM: Jak obstawiasz kto będzie największym bustem w Super Lidze. I Montero będzie lepszy niż Almeida?

Ha! Który to będzie już sezon Filipa Dylewicza w PLK? 21? I ciągle wrzucony do składu, gdzieś tam ze środka tabeli wygląda jak „daj mi tę piłkę dzieciaku, pokaże ci jak się gra w koszykówkę”. Ilu graczy, którzy przewinęli się przez PLK w tym wieku byłoby w stanie być 1-2 opcją w ataku drużyny na granicy playoffów mając 38 lat? Pewnie policzylibyśmy ich na palcach jednej ręki. Teoretycznie im mniej minut i rzutów tym skuteczność powinna być lepsza i warto podkreślić, że tak jak w przypadku Sokołowskiego Dylewicz pierwszy raz od 4-5 lat będzie miał wokół siebie zdecydowanie lepszych zawodników z większym gravity. Powinno być łatwiej.

Ten sezon jeszcze się nie rozpoczął, a już wygląda strasznie kozacko. Hype.

AD: Z tym bustem to trudno stwierdzić booo… Wydaje się, że drużyny zrobiły w tym roku dobre zakupy. Trzeba wziąć pod uwagę wielkość hype’u do rzeczywistych umiejętności zawodnika i jego roli w drużynie (większość nowych graczy), ocena gracza na bazie poprzedniego sezonu (np. Mateusz Kostrzewski), powroty do ligi (Dulkys, King).

Bustem Super Ligi będzie nowy center Arki Gdynia, powielający się z Adamem Łapetą, bardziej atletyczny niż ten ostatni – Robert Upshaw. Wklepujesz jego imię i nazwisko w wyszukiwarkę a tam „Otarł się o NBA, teraz zagra w Polsce”. Paaanie, daj pan spokój. Rozumiem kliki, ale to jest bardziej krzywdzące dla opinii. Mnie ciekawi ile zostało z tego świetnego rim protectora jakim był w college’u. Trzy lata temu jego wingspan był mierzony na 7’5.5, bardzo dobry wynik na NBA level, a do tego jest mądrze blokującym graczem (1 na 10 jego bloków w Washington Huskies to były odzyskane posiadania drużyny). W końcu po roku w G-League w dwa lata zwiedził pięć klubów na paru kontynentach, co jest trochę niepokojące. W jego przypadku martwi mnie słaba skuteczność za 2 – 54.7% w zeszłym sezonie w Champville, mało jak na kogoś kto zdobywa punkty głównie z putbacków i ładowaniu z góry po pnr czy w transition, chociaż ok, coś tam jeszcze w low-post gra – no chyba że Frasun to poukłada w ten sposób, że i tak razem z Łapetą będą mieć skuteczność >60% spod kosza (w >65% FG obu graczy spod kosza nie wierzę), a reszta dołoży swoje (na pewno można liczyć w tym względzie na Flo).

Zupełnie inny przebieg kariery miał Montero, a to ta sama klasa draftu (2015) – on chociaż zagrał parę spotkań w NBA w garbage-time i cały czas starał się w G-League utrzymać, a ludzie tam dla pieniędzy nie grają. W dodatku nie uczęszczał na dobry koszykarsko uniwerek jak Upshaw, tylko grał w JUCO (parę poziomów niżej niż NCAA D1) więc trochę szacun jest. Ostatecznie koleś ma 25 lat, podobno trochę talentu i wie że w NBA nie pogra, więc zdecydował się na grę w innym środowisku niż amerykańskie i ta aklimatyzacja może być dla niego z początku problemem. Milicic w budowie składu chyba niczym nie zaskoczył i znalazł sobie drugiego Almeide chcącego wypromować się w Europie – kolejny do kolekcji gracz mogący grać na pozycjach 1-3 (w PLK od biedy i plagi kontuzji w drużynie to pewnie i na 4 zagra), z wingspanem 7’1, lecim z tym position-less basketball dalej. Martwi mnie jego skuteczność, nawet na poziomie PLK jej nie zmienisz jeżeli twoja selekcja rzutowa jest do poprawy, a pamiętam komentarze, że to Almeida samcuję z piłką – niestety, taki typ gracza. Czy za rok będziemy mogli powiedzieć że jest lepszy niż reprezentant Wysp Zielonego Przylądka? Myślę, że wszystko będzie zależało od tego czy tak jak Almeida będzie stuprocentowym liderem swojej drużyny, a do tego to ja nie jestem przekonany #TeamValerij i dość ostrożnie podchodzę do tego zawodnika – ktoś musi.

Dobra, ja dałem busta, teraz ty mi daj jakiegoś underrated plejasa/sleepera, niekoniecznie musi być z Super Ligi. Ja swój typ mam i ciekawe czy się zgodzimy.

JM: Mój problem z tym pytaniem jest taki, że grupa osób piszących z sensem koszykówce o jest bardzo, bardzo mała i nie mam dobrego punktu odniesienia do tego, kto przychodzi do EBL jako gwiazda/jest typowany na gwiazdę ligi już od pierwszego dnia, a w kim raczej pokłada się mniejsze nadzieje. Mam taką małą grupę graczy, którzy myślę, że wypalą i mogą mieć dobre statystyki. I gdy patrzę na to, w jakich drużynach grają to nasuwają mi się dwa wnioski: 1) prawdopodobnie mylę się co do (części z) tych zawodników 2) spora część z nich to będą przypadki good stat, bad team. Mój pierwszy typ to Jalen Hayes. Atletyzmem może zjadać ludzi na swojej pozycji. Problemem prawdopodobnie będzie brak rzutu za 3 co może sprawić, że razem z Owensem pozabijaj się pod koszem. Ciekawe czy nie wyglądałby lepiej jako 5 z Pabianem na 4. Mój drugi człowiek: Justin Bibbins. Myślę, że nie będzie miał problemu ze zdobywaniem punktu, ale jego 173 cm wzrostu to nie jest coś co pomoże Arturowi Gronkowi sprawić, że Polpharma będzie lepsza w defensywie. Ciekawe jak będzie wyglądała jego (i innych graczy prosto po NCAA) adaptacja w Europie i fizycznej Energa Basket Lidze.

Johnathan Jordan robił w lidze fińskiej 19 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty w zespole, który wygrał 18 z 20 meczów, not bad. Też fajny, atletyczny gracz, też poniżej 180 centymetrów wzrostu. Już teraz możemy typować go jako jednego z faworytów do konkursu wsadów (o ile nie zostanie zwolniony przed lutym). Charlie Westbrook. Wygląda trochę na jednowymiarowego gracza, sposób poruszania się przypomina mi Stanley Burrella. Jak już Krosno imploduje to myślę, że będzie w czołówce ligi pod względem usage’u. Ciekawe jak ułoży się polska rotacja, bo to będzie istotne dla rozkładu minut. Może Riley LaChance wypali? Z underrated graczy to chyba zgodzimy się co do Likhodeya. Pewnie kogoś jeszcze pominąłem i po pierwszym miesiącu będę się pukał w głowę i zastanawiał jak mogłem pominąć tego zawodnika tu i drafcie fantasy. Jakie są twoje typy?

AD: Dodam coś od siebie do dwóch wymienionych graczy, których typuję podobnie. Jalen Hayes już trochę w college’u pogrywał na 5, więc może i zobaczymy jakieś small-ballowe ustawienie z nim i Pabianem w Spójni. Może też weźmie się za siebie i zacznie rzucać za 3 i to na w miarę dobrym procencie, bo wśród paru atutów do dobrego grania w PLK tego mu brakuje (a Zachem Augustem nie jest). BTW czy to tylko ja, czy Spójnia nie wygląda jak drużyna, która zajmie ostatnie miejsce w lidze?

Bilbo Baggins Justin Bibbins rzeczywiście może być świetnym instant offense playerem. Spędził zaledwie roku na uniwerku Utah, więc nie można powiedzieć, że jest on wychowankiem tego programu jak np. Jakob Poeltl, Delon Wright czy gracz który stał się dla JB inspiracją – Kyle Kuzma, ale nie bywasz liderem dobrej drużyny, w bardzo dobrej konferencji przez przypadek. Do tego Bibbins po przegraniu finału turnieju NIT w czerwcu brał udział w bodajże dwóch drużynowych kampach NBA, w tym jeden dla Utah Jazz. Przyznaję że nie pamiętam dokładnego składu Polpharmy, ale zdaje mi się że PSG nie zrobili jakiś wielkich transferów i jeżeli amerykanin dostanie od Gronka wolną rękę to będzie miał swojego cyk-i-trójeczka-lidera. Rzecz też w tym jak Coach G będzie prowadził tę drużynę i to o czym wspomniałeś – jak ci NCAA rookies zaaklimatyzują się w naszej kochanej PLK.

Do sedna: ROB LOWERY! Oglądaj od początku sezonu, delektuj się każdym ruchem, obserwuj w obronie (koniecznie sprawdź Defensive Win Share na realgm w każdej lidze jakiej grał), kibicuj przy okazji gry PCT w eliminacjach do BCL bo będzie mega szkoda oglądać Roba tylko w PLK. Poza tym, kiedy w tej lidze zaczną rozdawać nagrodę dla najlepszego GM? I ile nagród wstecz zdobyłby Ryszard Szczechowiak? Albo inaczej, niech ta nagroda w przyszłości będzie jego imienia. Wracając do Roba, gracz który bez pardon i przepraszam gasił swoimi 17ppg 4rpg 4.3 apg 2.3 spg, rzucając 8/14 za 3, z ławki, w 28mpg kibiców CSKA w play-offach VTB w sezonie 2016-17. Wiadomo grał w Astanie która potęgą w VTB nie jest, ale to i tak parę poziomów wyżej niż PLK (porównuję to do Hassella we francuskiej LNB Pro A). Poza tym ciekawy przypadek, gdy dwóch topowych graczy drugiej(!) ligi tureckiej przychodzi w to samo lato do PLK – Lowery i Starks – który wciąż mnie nie zainteresował od czasu pierwszej wzmianki po reaktywacji tej serii i którego wymieniłbym na Lowery’ego – patrząc jedynie na CV i liczby. Karnzilla nie jest teraz takim underrated graczem? Nie wiem ilu rąk potrzeba żeby policzyć ludzi wierzących w niego, ale czy ten ostatni rok nie wypaczył lekko opinii o nim i teraz Przemek – o ile znowu kontuzje nie pokrzyżują planu – pokaże na co go stać? O ile dobrze pamiętam pierwszy miesiąc czy dwa w Andorze były przyzwoite jak na rookie w Eurocupie i ACB.

Ciąg dalszy nastąpił.

Komentarze

Komantarze

2 comments

Comments are closed.