Tag: Tsmoki Mińsk

Polskie zespoły w pucharach odc. 2 – Pokaz toruńskiej siły

Takiego meczu chyba nikt się nie spodziewał. Torunianie zdeklasowali rywali i zbudowali sobie solidny margines błędu przed sobotnim rewanżem. Pierniki wygrały ten mecz 87;61, a mogło być jeszcze więcej, ale w drugiej części meczu nieco spadła im skuteczność. Od samego początku spotkania było widać dominację.

Pierwsza kwarta była najbardziej efektowna, ponieważ Polski Cukier Toruń zaliczył run 20:0! Po drodze ekipa z Mińska popełniła 3 straty i spudłowała 4 rzuty z dystansu, a Mbodj wykonał 2 wsady. Smoki dopiero pod koniec pierwszej kwarty zdobyły swoje pierwsze punkty. Skutecznością za dwa także nie mogli się pochwalić, po pierwszej kwarcie wynosiła ona zaledwie 20% i ostatecznie kwarta zakończyła się 29:4 (dla Mińska 4 Shelton).

W drugiej kwarcie Pierniki nadal dominowały. Dopiero po około 15 minutach gry Smoki zdobyły 10 punktów i trafiły pierwszą „trójkę” (1/10). Problemów z CELnością nie miał za to Aaron, który w pierwszej połowie miał 4/4 za trzy oraz 6/7 za dwa. Przed przerwą 7 asyst zdążył rozdać nowy rozgrywający Polskiego Cukru – Robert Lowery. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 52:22 (2 kwarta – 23:18), a Aaron Cel zdobył wówczas więcej punktów niż cały białoruski zespół (24).

Trzecia kwarta nie była juz tak dobra w wykonaniu naszej ekipy. Mocno spadła skuteczność – z 70% na 63% za dwa i z 62,5% na 38,5 za trzy. Za to Smoki zaczęły wreszcie grać. Poprawili „trójki” z 1/10 na 4/16. Lepiej grali w obronie, co nie pozwoliło Torunianom na tak łatwe zdobywanie punktów. Białoruski zespół zmniejszył stratę z -30 po pierwszej połowie na -21. Kwarta zakończyła się na korzyść Smoków – 15:24, a w całym meczu było 67:46.

Ostatnia kwarta była dobrą grą Toruńskiego zespołu i próbą zmniejszenia strat Smoków do minimum. W całym meczu najlepiej wypadł Aaron Cel – 27 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty. Warto też wyróżnić za dobrą grę. Roberta Lowery – 6 pkt, 3 zb, 10 as oraz Cheikh Mbodj – 15 pkt, 6 zb i 3 as. Gra całej drużyny wyglądała bardzo dobrze. Ostatecznie Pierniki trafiały ze skutecznością: za dwa – 64%, za trzy – 37,5%, wolne – 59%. Eval zespołu wynosił 123.

W drużynie z Białorusi najbardziej wyróżniali się: Vitali Liutych (12 pkt, 3 zb, 1 as), Zisis Sarikopoulos (10 pkt, 3 zb, 1 as) i Darrin Govens (10 pkt, 3 zb, 5 as). Shelton też nie pokazał nic nadzwyczajnego – 6 pkt, 9 zb. Cały zespół Smoków rzucał ze skutecznością: za dwa 47,3%, za trzy – 26%, wolne – 50%.

Polska drużyna zrobiła duży krok ku awansowi do kolejnej rundy. Już nie powinno wydarzyć się nic złego dla Torunian, ale na pewno przeciwnicy nie położą się i będą ułatwiali gry zwłaszcza, że będą grać u siebie. Mecz, który powinien nas interesować w perspektywie dalszej gry to spotkanie między Norrköping Dolphins a Movistar Estudiantes. Zakończył się on 74:62 na korzyść Hiszpanów grających na wyjeździe.

Zawodnicy obu ekip mają bardzo mało czasu na regenerację, bo mecz rewanżowy odbędzie się w sobotę 22 września o godzinie 18:00. Transmisja na YouTube, na oficjalnym kanale Basketball Champions League.