Tag: PLKpl

News

19/09/2018

Wzmocnienie w Legii Warszawa!

Amerykanin Omar Prewitt (24 lata, 201 cm, silny skrzydłowy) został nowym zawodnikiem stołecznego klubu. Gracz po 4 latach spędzonych na parkietach uczelnianych w barwach William & Mary Tribe zdecydował się przenieść na Stary Kontynent. Ostatni sezon rozpoczął w litewkiej ekipie BC Šiauliai, by w trakcie jego trwania przenieść się do greckiego Arisu Saloniki BC. W barwach swego ostatniego klubu rozegrał łącznie 20 meczów (wliczając w to występy na parkietach ligi greckiej oraz międzynarodowe rozgrywki Ligi Mistrzów). Na parkietach Ligi Mistrzów notował średnio niemal 8,0 pkt. na mecz i nieco ponad 2,0 zb., podczas gdy jego średnie zdobycze w lidze greckiej oscylowały na poziomie 5,5 pkt., 1,8zb. na mecz. Zakontraktowanie Amerykanina to prawdopodobnie 😉 ostatnie wzmocnienie w szeregach stołecznego klubu przed zbliżającym się sezonem.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

17/09/2018

Stało się! Polska pokonuje Chorwację!

W rozegranym w gdańskiej ERGO Arenie meczu el. MŚ koszykarzy, Polacy pokonali 79:74 drużynę Chorwacji. Dzisiejsze zwycięstwo jest niezwykle cennym w kontekście walki o awans na Mistrzostwa Świata, które odbędą się w przyszłym roku w Chinach. Polacy dzięki zwycięstwu nad faworyzowaną ekipą Chorwacji, w której szeregach byli między innymi trzej grający obecnie zawodnicy drużyn NBA (Bogdanović, Sarić i Žižić) awansowali w tabeli grupy J na 3 miejsce, wyprzedzając tym samym ekipy Węgier, Holandii i właśnie Chorwacji. Awans na Mistrzostwa Świata uzyskają 3 drużyny z 6-drużynowej grupy. Do końca eliminacji Polakom pozostały 4 mecze (2 z Holandią oraz po jednym z pokonaną dziś Chorwacją i Włochami).

Polska – Chorwacja 79:74 (21:21, 10:15, 23:22, 25:16)

Polska: Waczyński 21, Hrycaniuk 14, Slaughter 12, Ponitka 12, Cel 7, Sulima 6, Sokołowski 5, Łączyński 2, Gielo 0, Witliński 0, Gruszecki 0

Chorwacja: Bogdanović 22, Sarić 17, Žižić 13, Stipcević 6, Zubac 6, Ramljak 4, Simon 3, Zubcić 3, Mustapić 0, Bilinovac 0

Więcej informacji na oficjalnej stronie PzKosz: (link)

———————————————————————————————————————————

15/09/2018

Kolejne roszady w składzie Stelmetu Enei BC Zielona Góra!

Frank Hassell nie jest już graczem zielonogórskiego klubu. Kontrakt z zawodnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron. Wakat na miejscu podkoszowego zawodnika wypełni Chorwat Darko Planinić (27 lat, 211 cm, środkowy). Nowy nabytek Stelmetu ostatni sezonie spędził we włoskim klubie z tradycjami – Banco De Sardegna Sassari, gdzie notował średnio: 9,5 pkt., i 4,3 zb. na parkietach Lega A oraz 10,6 pkt., i 4,3 zb. w rozgrywkach Basketball Champions League. Chorwat to gracz doświadczony, ograny na europejskich parkietach, który doda kolejne atuty w strefie podkoszowej ekipy z woj. lubuskiego.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

14/09/2018

Weekend pod znakiem koszykówki na Kujawach!

W najbliższy weekend (15-16 września) w dwóch miastach powiatowych województwa kujawsko-pomorskiego zostaną rozegrane turnieje przedsezonowe, na których gościć będą ekipy z EBL. Owe miasta to: Włocławek i Bydgoszcz! We Włocławku, zgodnie z wieloletnią tradycją, rozegrany zostanie Kasztelan Basketball Cup, w którym udział wezmą: Anwil Włocławek (gospodarz), TBV Start Lublin, Trefl Sopot oraz Rosa Radom. Z kolei w Bydgoszczy odbędzie się Enea Bydgoszcz Cup, organizowany z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. W turnieju zaprezentują się: Astoria Bydgoszcz (gospodarz), Polpharma Starogard Gdański, Polski Cukier Toruń oraz King Wilki Morskie Szczecin. Tym samym na Kujawach w ten weekend zapowiada się prawdziwa gratka dla kibiców koszykówki. Przedsezonowe turnieje dadzą pierwszy obraz układu sił w lidze przed startem zbliżającego się wielkimi krokami sezonu 2018/19. Widzimy się na halach!

———————————————————————————————————————————

Kolejny powrót na I-ligowe parkiety!

Po Marcinie Fliegerze, Robercie Skibniewskim, Tomaszu Ochońko i kilku innych zawodnikach, przyszedł czas na kolejnego gracza powracającego do I ligi. Reprezentujący w zeszłym sezonie barwy Legii Warszawa – Grzegorz Kukiełka (35 lat, 191 cm, rzucający obrońca) został nowym zawodnikiem bydgoskiej Astorii. Kukiełka w barwach stołecznego klubu w sezonie 2017/18 na parkietach EBL notował średnio: 6,1 pkt., 2,0 zb., oraz 1,0 as. na mecz. Dla trzeciej siły na Kujawach jest to bardzo istotne wzmocnienie przed startującym za kilkanaście dni sezonem. Pochodzący z Zielonej Góry zawodnik wraca tym samym do bydgoskiej drużyny po 12 latach przerwy! Co ciekawe, w jedynym dotychczas sezonie dla Astorii Bydgoszcz (sezon 2005/06) zawodnik notował niemal identyczne statystyki, jak w sezonie ubiegłym. (Wówczas: 6,7 pkt., 2,1 zb., 1,0 as. na mecz) Taki stan rzeczy pokazuje, że w metrykę się nie zagląda, a Grzegorz Kukiełka nie schodzi poniżej pewnego solidnego poziomu. Biorąc pod uwagę fakt zmiany szczebla rozgrywkowego, należy spodziewać się zdecydowanie wyższych średnich statystycznych w nadchodzącym sezonie. Kontrakt z zawodnikiem został podpisany na okres jednego roku.

———————————————————————————————————————————

13/09/2018

15-ty sezon w jednym klubie!

Dariusz Oczkowicz (36 lat, 182 cm, rzucający obrońca), bo o nim mowa, związał się kolejnym kontraktem z klubem Miasta Szkła Krosno. Dla polskiego weterana koszykarskich parkietów będzie to już piętnasty sezon w krośnieńskiej ekipie. Oczkowicz w międzyczasie wywalczył z zespołem dwukrotny awans rozgrywkowy, zaczynając od parkietów II ligi, by obecnie (w trzecim już z rzędu sezonie) bronić barw Miasta Szkła na boiskach ekstraklasowych. Doświadczony gracz w ostatnim sezonie notował średnie na poziomie: 4,6 pkt., 1,6 zb., oraz 1,2 as. na mecz, spędzając na boisku średnio niemal 17 minut. Co ciekawe, ubiegły sezon Oczkowicz skończył z imponującą, 50% skutecznością zza łuku (27/54 oddanych rzutów). Umowa między klubem a zawodnikiem została podpisana na jeden sezon.

———————————————————————————————————————————

12/09/2018

Karty zostały odkryte, znamy skład reprezentacji Polski na nadchodzące mecze el. MŚ!

Trener Mike Taylor podał listę 12 zawodników, którzy zagrają w nadchodzących spotkaniach el. MŚ z Włochami (14.09) oraz Chorwacją (17.09). Na ostatniej prostej, decyzją trenera ze składu wypadł Przemysław Zamojski, wcześniej natomiast zgrupowanie opuścił Marcel Ponitka. Powołana „dwunastka” prezentuje się następująco:
Aaron Cel, silny skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Tomasz Gielo, skrzydłowy, Iberostar Teneryfa (Hiszpania)
Karol Gruszecki, rzucający/niski skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Adam Hrycaniuk, środkowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Łukasz Kolenda, rozgrywający, Trefl Sopot
Kamil Łączyński, rozgrywający, Anwil Włocławek
Mateusz Ponitka, rzucający/niski skrzydłowy, Lokomotiw Kubań Krasnodar (Rosja)
AJ Slaughter, rozgrywający, ASVEL Lyon-Villeurbanne (Francja)
Michał Sokołowski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Krzysztof Sulima, silny skrzydłowy, środkowy, Polski Cukier Toruń
Adam Waczyński, rzucający/niski skrzydłowy, Unicaja Malaga (Hiszpania)
Mikołaj Witliński, silny skrzydłowy/środkowy, Arka Gdynia

Więcej informacji na oficjalnej stronie PZKosz:(link)

———————————————————————————————————————————

Stelmet Enea BC Zielona Góra z kolejnym zawodnikiem na pokładzie!

Zdetronizowany z poprzednim sezonie Mistrz Polski 2016/17 nie ustępuje w walce o kolejnych koszykarzy przed startem zbliżającego się wielkimi krokami sezonu. Kolejnym graczem uzupełniającym strefę podkoszową ekipy zielonogórskiej zostaje Željko Šakić (30 lat, 204 cm, skrzydłowy). Chorwat w ostatnim sezonie był jednym z liderów rumuńskiej drużyny U-BT Cluj Napoka, która rywalizowała także na parkietach europejskich w rozgrywkach FIBA Europe Cup. W niemal 60 spotkaniach, które rozegrał dla rumuńskiej drużyny prezentował się bardzo solidnie, notując średnio: 12,6 pkt., 6,3 zb., oraz co ciekawe aż 2,6 bloku na mecz! W całym sezonie zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i europejskich zanotował łącznie aż 150 bloków! IMPONUJĄCE. Šakić jest także reprezentantem swojego kraju, w barwach drużyny narodowej Chorwacji rozegrał dotychczas 13 oficjalnych meczów. Kontrakt z Chorwatem został podpisany na jeden sezon (2018/19). Planowany debiut powinien nastąpić w piątkowym spotkaniu kontrolnym, w którym Stelmet Enea BC Zielona Góra zmierzy się z niemieckim EWE Baskets Oldenburg.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

GTK Gliwice z nowym kapitanem!

———————————————————————————————————————————

Jedni już pobili rekordy sprzedaży, inni zaczynają!

Rusza sprzedaż karnetów na mecze nadchodzącego sezonu 2018/19 z udziałem TBV Startu Lublin. Standardowa cena karnetu normalnego to 225 zł za sezon, z kolei karnet ulgowy kosztować będzie 150 zł. Pierwszy mecz sezonu w lublińskiej Hali Globus już 7 października br., a rywalem miejscowej drużyny będzie stołeczna ekipa Legii Warszawa.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

11/09/2018

Już w sobotę Wielki Mecz!

W najbliższą sobotę (tj.15.09) do gdyńskiej hali zawita renomowana drużyna FC Barcelona Lassa, by w przedsezonowym starciu zmierzyć się z podopiecznym Przemysława Frasunkiewicza – drużyną Arka Gdynia. Mecz rozpocznie się o godz. 18. Bilety na spotkanie są wciąż dostępne do nabycia.

———————————————————————————————————————————

08/09/2018

Mistrz Polski znalazł następce Montero!

Znany z występów na polskich ekstraklasowych parkietach Chase Simon (29 lat, 201 cm, rzucający obrońca/niski skrzydłowy) został nowym zawodnikiem klubu z Włocławka. Amerykanin po sezonie 2014/15, który spędził notabene właśnie w Anwilu Włocławek, przeniósł się do ligi hiszpańskiej, by reprezentować tam barwy ICL Manresa. W hiszpańskiej ekipie notował średnie na poziomie 11,5 pkt., i 2,6 zb., podobne średnie Simon notował także w ostatnim sezonie 2017/18. W barwach francuskiego JL Bourg Basket wystąpił we wszystkich 34 meczach drużyny, będąc graczem pierwszej piątki. Do wspomnianych wcześniej 11,5 pkt., 2,6 zb., dokładał jeszcze 1,7 as. na mecz. Wszystko wskazuje na to, że podobnych statystyk w wykonaniu Chase’a należy oczekiwać także w nadchodzącym sezonie. Kontrakt z zawodnikiem został podpisany na okres 1 sezonu.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

07/09/2018

Kolejny Amerykanin w polskim PSG?

Edit:OFICJALNIE!

Jak informuje amerykański agent koszykarski B.J. Bass, jego podopieczny Adam Kemp (27 lat, 208 cm, silny skrzydłowy/center) podpisał kontrakt z klubem Polpharma Starogard Gdański. Amerykanin w ubiegłych latach reprezentował znane europejskie kluby tj.: kazachska Astana, czy belgijskie Spirou Charleroi. Ostatni sezon rozpoczął w greckim Koroivos, by w jego trakcie przenieść się do bułgarskiej Starej Zagory. Kemp może być istotnym wzmocnieniem strefy podkoszowej Polpharmy, jednakże informacja o transferze nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez władze klubu z Pomorza.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Stelmet Enea BC Zielona Góra nie próżnuje!

Kolejny gracz wzmacnia szeregi 4-krotnego Mistrza Polski. Tym razem nowym nabytkiem drużyny ze stolicy województwa lubuskiego zostaje Mindaugas Kacinas (25 lat, 204 cm, silny skrzydłowy). Litwin w nowym sezonie ma zastąpić zwolnionego przed kilkoma dniami Edo Murića, którego zeszłoroczny transfer do ekipy ówczesnego Mistrza Polski okazał się kompletnym niewypałem. Nowy nabytek zielonogórskiej drużyny w ostatnich dwóch sezonach biegał po parkietach rodzimej ligi litewskiej, reprezentując barwy Neptunasa Kłajpeda. W sezonie 2017/18 zajmował dalsze miejsce w rotacji graczy podkoszowych, w kilkanaście minut, które średnio spędzał na parkiecie, notował 4 pkt., i 3,4 zb. na mecz. Kontrakt z zawodnikiem podpisano na nadchodzący sezon 2018/2019. W obecnej sytuacji skład Stelmetu Enei BC wydaje się być zamknięty, aczkolwiek brak jest w tej kwestii jeszcze stosownego komunikatu ze strony klubu.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Jordan Woodard nie jest już zawodnikiem Legii Warszawa!

Szeregi zespołu ze stolicy Polski opuszcza Amerykanin Jordan Woodard. Według oficjalnych informacji podanych przez stołeczny klub, powodem rozwiązania kontraktu z zawodnikiem była sytuacja osobista zawodnika. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Zawodnik spędził w Legii Warszawa zaledwie 8 dni okresu przygotowawczego.

———————————————————————————————————————————

06/09/2018

Nowy zawodnik w TBV Starcie Lublin!

Po równym miesiącu bez zmian kadrowych w drużynie trenera Davida Dedka, szeregi zespołu zasila nowy gracz. Earvin Morris (24 lata, 196 cm, rzucający obrońca), który od dwóch sezonów gra na profesjonalnych parkietach, zostaje nowym nabytkiem klubu z Lubelszczyzny. Zawodnik ostatni sezon rozpoczął w rosyjskim Avtodorze Saratów, by w trakcie jego trwania przenieść się do greckiej ekipy Ariesu Trikala. Na parkietach greckiej ekstraklasy notował imponujące średnie na poziomie: 17,5 pkt., 5 zb., i 2,5 as. na mecz. Amerykanin razem ze znanym już z parkietów EBL Jamesem Washingtonem stworzy zapewne pierwszopiątkowy duet graczy obwodowych. Ciekawe, czy ich współpraca będzie tak owocna, jak ta z zeszłego sezonu z Chavaughnem Lewisem.

———————————————————————————————————————————

Kikowski nadal kapitanem Wilków Morskich!

———————————————————————————————————————————

Intensywne sparingi w I lidze mężczyzn!

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Futurenet Śląsk Wrocław 66:75 (14:22, 24:12, 8:22, 20:19)

Górnik trans.eu: Niedźwiedzki 18, Ratajczak 11, Spała 11, Wróbel 6, Durski 5, Kruszczyński 5, Krzywdziński 5, Glapiński 3, Jeziorowski 2, Krzymiński 0.

Futurenet Śląsk: Musiał 23, Kulon 11, Leńczuk 10, Pietras 10, Żeleźniak 9, Skibniewski 8, Krakowczyk 2, Zagórski 2, Michałek 0, Tomczak 0.

WKK Wrocław – Dekstone Turi Svitavy 82:104 (24:26, 17:33, 22:27, 19:18)

WKK: Rutkowski 19, Patoka 11, Ciechociński 9, Jędrzejewski 8, Kroczak 8, Malona 6, Pieloch 6, Fiedukiewicz 5, Kutta 4, Madejski 2, Matusiak 2, Uberna 2, Lentka 0.

Dekstone Turi: Woods 22, Slezak 17, Svoboda 15, Marko 13, Teply 12, Novak 9, O’Brien 7, Kovar 6, Kotasek 3.

KS Księżak Syntex Łowicz – Elektrobud-Investment ZB Pruszków 76:80 (22:21, 11:19, 31:14, 12:26)

Księżak Syntex: Stopierzyński 16, Salamonik 15, Grzeliński 14, Motel 9, Dąbek 7, Kobus 7, Bojko 4, Świderski 4, Nieporęcki 0, Włuczyński 0.

Elektrobud-Investment ZB: Tradecki 21, Cetnar 13, Paul 11, Hałas 9, Ornoch 8, Paszkiewicz 8, Kamiński 6, Cukierda 2, Olszewski 2, Drewniak 0, Miłak 0.

———————————————————————————————————————————

05/09/2018

Jakub Patoka będzie grać jednak w I lidze!

Do bardzo znaczącego wzmocnienia tuż przed zamknięciem składu doszło w ekipie WKK Wrocław. Reprezentujący w ostatnim sezonie barwy PGE Turowa Zgorzelec – Jakub Patoka (24 lata, 200 cm, niski skrzydłowy) przenosi się na parkiety pierwszoligowe! W sezonie 2017/18 w 34 meczach na parkietach EBL notował średnie na poziomie: 5,7 pkt., 2,2 zb., 0,7 as. na mecz, spędzając na boisku nieco ponad 17 minut. Do ubiegłego sezonu Patoka w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce występował ponadto w barwach zespołu Siarki Tarnobrzeg. Dla WKK Wrocław to z pewnością istotne wzmocnienie składu oraz uzupełnienie go o niezbędne doświadczenie, które pomimo młodego wieku Jakub Patoka niewątpliwie posiada.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Kolejne wzmocnienie w BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski!

Ekipę obecnego Wicemistrza Polski uzupełnia Blake Hamilton (23 lata, 198 cm, Ostatni, ale jednocześnie i debiutancki sezon na zawodowych parkietach ten utalentowany gracz spędził w znanym i cenionym łotewskim klubie BK Ventspils, gdzie notował średnio: 10,0 pkt., 6,1 zb., oraz 2,3 as. na mecz. Pod wodzą znanego w Polsce Robertsa Štelmahersa w ostatnim sezonie ekipa BK Ventspils wywalczyła Mistrzostwo Łotwy. Nowy nabytek klubu z Ostrowa Wlkp. to gracz o ponadprzeciętnej uniwersalności, co sprawia, że z powodzeniem może grać na pozycjach od 1 do 3. Według informacji zawartych w oficjalnym komunikacie ze strony ostrowskiego klubu, o gracza biły się w ostatnim okresie także inne czołowe ekipy EBL z zeszłego sezonu. Efekt w postaci podpisania tak perspektywicznego zawodnika niewątpliwie należy uznać za sukces „Stalowców”.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Nowy zawodnik zasila szeregi Stelmetu Enei BC Zielona Góra!

Świeżo upieczony absolwent uczelni Clemson – Gabe deVoe (22 lata, 190 cm, rozgrywający/rzucający obrońca) został nowym zawodnikiem 4-krotnych Mistrzów Polski. Amerykanin ostatnie cztery sezony spędził w drużynie akademickiej Clemson Tigers. W barwach popularnych Tygrysów w ostatnim sezonie notował średnio 14,2 pkt., 4,2 zb., i 2,1 as. na mecz. Gabe deVoe to dobry strzelec, który potrafi rzucać zza łuku z skutecznością oscylującą w okolicach 40%. Ruch drużyny z Winnego Grodu jest w dużej mierze podyktowany grą na dwóch frontach w nadchodzącym sezonie oraz dużą liczbą reprezentantów Polski w ekipie, co w przypadku planowanych licznych zgrupowań kadry prowadzi do zdziesiątkowania składu ekipy zielonogórskiej. Kontrakt z zawodnikiem został podpisany na okres jednego sezonu.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Kolejny polski klub będzie reprezentować kraj w rozgrywkach międzynarodowych!

GTK Gliwice w nadchodzącym sezonie będą brac udział w rozgrywkach Helios Alpe Adria Cup! Będzie to pierwszy polski zespół w historii tych rozgrywek. Pierwsza edycja Helios Alpe Adria Cup miała miejsce w sezonie 2015/16. Rywalizacja odbywa się według zasad FIBA. Dotychczas zwycięzcami rozgrywek były dwie ekipy ze Słowenii: Helios Suns (2015/16), Zlatorog Laško (2017/18) oraz słowacka drużyna Rieker Komárno (2016/17). W tegorocznej edycji Helios Alpe Adria Cup weźmie udział 16 ekip z 7 krajów: Austrii, Chorwacji, Czech, Węgier, Słowacji, Słowenii i właśnie Polski. Życzymy powodzenia naszemu jedynemu krajowemu reprezentantowi! 🙂

———————————————————————————————————————————

Kolejny Amerykanin w polskim PSG?

Jak informuje amerykański agent koszykarski B.J. Bass, jego podopieczny Adam Kemp (27 lat, 208 cm, silny skrzydłowy/center) podpisał kontrakt z klubem Polpharma Starogard Gdański. Amerykanin w ubiegłych latach reprezentował znane europejskie kluby tj.: kazachska Astana, czy belgijskie Spirou Charleroi. Ostatni sezon rozpoczął w greckim Koroivos, by w jego trakcie przenieść się do bułgarskiej Starej Zagory. Kemp może być istotnym wzmocnieniem strefy podkoszowej Polpharmy, jednakże informacja o transferze nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez władze klubu z Pomorza.

———————————————————————————————————————————

04/09/2018

Karnet na raty? Dlaczego nie!

Obecny brązowy medalista Mistrzostw Polski – Polski Cukier Toruń wyszedł z ciekawą inicjatywą możliwości zakupu karnetu na sezon 2018/19 na raty. Ten nietuzinkowy pomysł to pierwsze tego typu przedsięwzięcie na polskim podwórku. No to jak kibice basketu na Kujawach? Do kas! To jedyny słuszny kierunek. 😉

———————————————————————————————————————————

03/09/2018

Koniec sagi pt.:”Edo Murić w Stelmecie Enea BC Zielona Góra”!

Były reprezentant Słowenii i jednoczesny obecny Mistrz Starego Kontynentu (2017) nie jest już graczem drużyny z Winnego Grodu. Klub z Zielonej Góry poinformował, że w związku z naruszeniem umowy zawartej pomiędzy stronami z końcem ubiegłego roku podjęta została decyzja o zerwaniu współpracy z Edo Murićem. Słoweński skrzydłowy wystąpił w barwach Stelmetu w 23 meczach EBL, notując średnie na poziomie: 4,7 pkt., oraz 1.9 zb. na mecz.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Nowy zawodnik na testach w AZS Koszalin!

Delano Spencer (24 lata, 190 cm, rzucający obrońca) od jutra (tj.04.09, wtorek) będzie przebywać na dwutygodniowych testach w szeregach ekstraklasowej ekipy. W przypadku przejścia przewidzianych na najbliższe dni testów medycznych oraz wydolnościowych, nowy amerykański gracz będzie do dyspozycji trenera Nikolića podczas zbliżającego się I Memoriału im. Jerzego Olejniczaka w Koszalinie, który odbędzie się w dniach 7-8 września br.Przymierzany do gry w koszalińskiej drużynie zawodnik w ostatnim czasie reprezentował barwy uczelnianej drużyny Tennessee State. W swoim ostatnim sezonie w NCAA zdobywał średnio 15,5 pkt., 3,1 zb., oraz 1,3 as. na mecz.

———————————————————————————————————————————

Karty rozdane, znamy powołania na najbliższe zgrupowanie kadry A koszykarzy!

Trener Mike Taylor w dniu dzisiejszym wybrał 16 koszykarzy, którzy wezmą udział w zbliżającym się zgrupowaniu Reprezentacji Polski w koszykówce mężczyzn. Niektóre powołania mogą wzbudzać zdziwienie, a jedno wręcz sensację (patrz. AJ Slaughter!!). Ponadto w gronie powołanych znaleźli się:
Aaron Cel, silny skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Jakub Garbacz, rzucający, Arka Gdynia
Tomasz Gielo, skrzydłowy, Iberostar Teneryfa (Hiszpania)
Karol Gruszecki, rzucający/niski skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Adam Hrycaniuk, środkowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Łukasz Kolenda, rozgrywający, Trefl Sopot
Maciej Lampe, środkowy, Jilin Northeast Tigers (Chiny)
Kamil Łączyński, rozgrywający, Anwil Włocławek
Marcel Ponitka, rozgrywający, Arka Gdynia
Mateusz Ponitka, rzucający/niski skrzydłowy, Lokomotiw Kubań Krasnodar (Rosja)
AJ Slaughter, rozgrywający, ASVEL Lyon-Villeurbanne (Francja)
Michał Sokołowski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Adam Waczyński, rzucający/niski skrzydłowy, Unicaja Malaga (Hiszpania)
Mikołaj Witliński, silny skrzydłowy/środkowy, Arka Gdynia
Jakub Wojciechowski, środkowy, Happy Casa Brindisi (Włochy)
Przemysław Zamojski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra

Więcej informacji na oficjalnej stronie PZKosz:(link)
———————————————————————————————————————————

Basket dla kibiców!

Kolejne kluby zaczynają organizować otwarte treningi przed nadchodzącym wielkimi krokami sezonem 2018/19. Wczoraj (tj. 02.09, niedziela) odbył się trening Twardych Pierników Toruń, na który wstęp wolny mieli zarówno kibice, jak i dziennikarze. Pojutrze z kolei (tj. 05.09, środa) odbędzie się otwarty trening w Koszalinie przy ulicy Śniadeckich, gdzie kibice będą mogli z bliska zobaczyć przygotowania „Akademików” do zbliżającego się sezonu. Fajne inicjatywy, popieramy takie akcje! Koszykówka dla kibiców! 🙂

———————————————————————————————————————————

02/09/2018

Nowe stroje Wilków Morskich!

———————————————————————————————————————————

31/08/2018

Lotto zostało partnerem tytularnym Superpucharu Polski!

„Marka LOTTO jest związana z koszykówką już od dłuższego czasu. Jej właściciel, Totalizator Sportowy, jest Partnerem Głównym Polskiej Ligi Koszykówki, organizatora rozgrywek Energa Basket Ligi. Współpracował już z PLK, również podczas ostatnich dwóch edycji Turnieju Finałowego Pucharu Polski. (…) Mecz odbędzie się w sobotę 29 września 2018 r. w Gnieźnie o godzinie 20.00 – w zupełnie nowej hali widowiskowo-sportowej. Transmisję będzie można zobaczyć w Polsacie Sport Extra. Bilety w cenie 40 zł (normalny) i 30 zł (ulgowy) dostępne są na abilet.pl” – oficjalna strona Energa Basket Ligi.

Wydarzenie na Facebooku: (link)

———————————————————————————————————————————

30/08/2018

Amerykanin brakującym ogniwem drużyny MKS Dąbrowa Górnicza!

Cleveland Malvin (27 lat, 203 cm, niski/silny skrzydłowy) został nowym graczem drużyny ze Śląska. Ostatni sezon Amerykański koszykarz spędził w ekipie KK Cibona Zagrzeb, by w trakcie jego trwania przenieść się do izraelskiego Hapoelu Galil Gilboa. Na parkietach Ligi Adriatyckiej notował średnio: 10,4 pkt., 5,2 zb., 1,1 bl. na mecz. Z kolei w 6 rozegranych na ziemi izraelskiej spotkaniach jego statystki były nieco niższe: 4,5 pkt. i 3,3 zb. na mecz. Jak będzie wyglądać linijka statystyczna Amerykanina w EBL? Tego dowiemy się już niebawem 😉 .
Zamknięty skład MKS Dąbrowa Górnicza na sezon 2018/19 prezentuje się następująco: Bartłomiej Wołoszyn, Michał Gabiński, Mathieu Wojciechowski, Jakub Kobel, Szymon Łukasiak, Mateusz Zębski, Ben Richardson, Sam Dower, Trey Davis oraz Cleveland Melvin.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)
———————————————————————————————————————————

Nowy kapitan Rosy Radom!

Nowym kapitanem ekipy z Mazowsza został Radomianin z krwi i kości – Daniel Wall. Wybór został dokonany w drodze głosowania, w którym kandydatura Daniela Walla okazał się bezkonkurencyjna. Polski środkowy, dla którego sezon 2018/19 będzie swego rodzaju powrotem na „stare śmieci” zyskuje tym samym ważną rolę w radomskiej ekipie.

———————————————————————————————————————————

Dzieje się w Anwilu Włocławek!

Podpisany w pierwszej połowie miesiąca Luis David Montero (25 lat/201 cm/rzucający obrońca, niski skrzydłowy) nie jest już graczem Anwilu Włocławek. Kontrakt z reprezentantem Dominikany został rozwiązany jednostronnie przez Klub Koszykówki Włocławek. Według oficjalnych informacji ze strony klubu, nowy nabytek Anwilu Włocławek nie przyszedł testów medycznych.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Doświadczenie, czy młodość w I lidze mężczyzn?

Ciekawe dane statystyczne opublikował za pośrednictwem Twittera Szymon Kisielewicz, pokazując rozkład sił w I lidze mężczyzn biorąc pod uwagę średnią wieku drużyn z zaplecza EBL. Bezsprzecznym liderem tego zestawienia jest zespół WKK Wrocław, którego średnia wieku wynosi 21,08 lat. Bezpośrednio za drużyną z Dolnego Śląska znalazły się ekipy: AZS AGH Kraków (21,79 lat) oraz, co może być pewnym zaskoczeniem – Polfarmex Kutno (23,33 lat), rywalizujący jeszcze niedawno na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Po drugiej sronie barykady znalazły się ekipy: Księżaka Łowicz (26,90 lat), Pogoni Prudnik (26,92 lat) oraz najstarsza w prezentowanym zestawieniu drużyna GKSu Tychy (28,20 lat!). Pytanie, co zwycięży? Młoda krew, czy doświadczenie? Na ten moment faworytami I ligi wydają się jednak właśnie te bardziej doświadczone ekipy.

———————————————————————————————————————————

28/08/2018

AZS Koszalin gospodarzem Memoriału im. Jerzego Olejniczaka.

W dniach 7-8 września br. w ramach przedsezonowych przygotowań odbędzie się w Koszalinie I Memoriał im. Jerzego Olejniczaka. W turnieju wezmą udział ekipy: Trefla Sopot, King Wilków Morskich Szczecin oraz I-ligowej Kotwicy Kołobrzeg.

———————————————————————————————————————————

27/08/2018

Trefl Sopot z nowym rozgrywającym!

Amerykanin Ian Baker(25 lat, 183 cm, rozgrywający) został nowym koszykarzem klubu z Sopotu. Najnowszy nabytek klubu z Pomorza przed rozgrywkami 2017/2018 podpisał dwuletni kontrakt z Partizanem Belgrad, jednak nie mógł go wypełnić z powodu kontuzji (peknięcia kości piszczelowej). Kontrakt z Partizanem został automatycznie rozwiązany. Po przeprowadzonej operacji oraz po przejściu okresu rehabilitacyjnego Baker zagrał cztery mecze dla ekipy o nazwie Boston podczas Eurobasket Summer League w Las Vegas. Ostatnie tygodnie spędził na przygotowaniach przedsezonowych ze swoją byłą uczelnią New Mexico State. Obecnie Amerykanin jest już w Sopocie i rozpoczyna okres przygotowawczy z nowymi kolegami z drużyny.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

26/08/2018

Nowy rozgrywający w MKS Dąbrowa Górnicza!

Amerykanin Trey Davis (25 lat, 183 cm, rozgrywający) został nowym koszykarzem klubu z Dąbrowy Górniczej. Najnowszy nabytek klubu z Zagłebia ostatnie sezony spędził w lidze NBA G League. Na zapleczu ligi NBA w barwach Maine Red Claws w ostatnim sezonie (2017/18) notował imponujące średnie na poziomie: 16,7 pkt., 3,1 zb., 4,7 as., 1,3 p. na mecz. Ponadto został graczem, który zdobył najwięcej punktów w jednym meczu (57!) przy skuteczności niemal 70% z gry. Gracz ten pomimo swojej „oryginalnej” techniki rzutu, ma predyspozycje by zostać jednym z liderów drużyny z Dąbrowy Górniczej, a być może nawet i gwiazdą całej EBL.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

25/08/2018

Kolejne egzotyczne wzmocnienie w Legii Warszawa!

Nowym nabytkiem stołecznego klubu został Australijczyk – Keanu Pinder (23 lata, 206 cm, silny skrzydłowy). Ostatnie sezony gracz z kraju kangurów spędził w drużynie Arizona Wildcats, grającej w Konferencji Pac-12. W sezonie 2017/18 notował w 10 min. spędzanych na parkiecie średnie na poziomie: 2,3 pkt., 2,1 zb., 0,5 bl. na mecz. Na uwagę zasługuje fakt, że skuteczność rzutów za 2 punkty w wykonaniu Pindera w ostatnim sezonie oscylowała na poziomie niemal 70%, co świadczy o wysokiej efektywności podkoszowej Australijczyka.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

24/08/2018

Kolejny klub EBL zmienia logo!

Po wcześniejszych zmianach logotypu zespołu Miasta Szkła Krosno, przyszedł czas na zmiany u Mistrzów Polski z Włocławka. Ekipa Anwilu Włocławek od nowego sezonu będzie przywdziewać trykoty z odświeżonym logotypem. Nowe logo to przede wszystkim 2 gwiazdki symbolizujące zdobyte odpowiednio w sezonach 2002/03 oraz 2017/18 tytuły Mistrza Polski. Motywem głównym loga pozostaje rzecz jasna rottweiler, aczkolwiek nowa odsłona niewątpliwie jest nieco mniej drapieżna. Ciekawe gdzie w przypadku nowego loga miałaby zostać umieszczona ewentualna trzecia gwiazdka… Co interesujące, logo na nowych strojach „Anwilowców” będzie prezentowane w różnych postaciach.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Terminarz EBL na sezon 2018/19 już znany!

W dniu dzisiejszym władze Energa Basket Ligi udostępniły terminarz rozgrywek ekstraklasowych na sezon 2018/19. Początek fazy play-ff został zaplanowany na dzień 2 maja 2019 roku. W przypadku rozegrania siedmiu meczów finałowych, Mistrz Polski zostanie wyłoniony najpóźniej 13 czerwca 2019 roku (piątek czwartek 😉 ).

Więcej informacji na oficjalnej stronie Energa Basket Ligi:(link)

———————————————————————————————————————————

23/08/2018

Monopol na transfery w Ostrowie Wielkopolskim!

Cisza, cisza i nagle wysyp transferów u Wicemistrzów Polski. Ostrowianie nie zwalniają tępa na rynku transferowym podpisując już piątą umowę na przestrzeni ostatniego tygodnia! Kolejnym graczem, który zdecydował się podpisać umowę z BM Slam Stal Ostrów Wlkp. jest Łukasz Majewski (35 lat, 199 cm, niski skrzydłowy), który przedłuża umowę ze srebrnymi medalistami Mistrzostw Polski o kolejny rok. W ostatnim sezonie ten doświadczony polski skrzydłowy zaliczył spory regres statystyczny, notując średnie na poziomie: 3,1 pkt., 2,2 zb., 0,9 as. na mecz. Dla gracza urodzonego w Radomiu będzie to trzeci sezon z rzędu w ostrowskiej ekipie. W zakończonych w czerwcu rozgrywkach był kapitanem ekipy z Ostrowa i w nadchodzących sezonie ponownie ma pełnić tę zaszczytną funkcję.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

22/08/2018

Nowy środkowy w Polpharmie Starogard Gdański!

Amerykanin Brett Prahl (22 lata, 206 cm, center) został nowym graczem popularnych Kociewskich Diabłów. Nowy nabytek drużyny z Pomorza to zarówno agresywna walka pod koszem, ale także bardzo przyzwoity rzut z dystansu. W ostatnim sezonie w barwach Milwaukee Panther Athletics notował średnie na poziomie: 9,4 pkt., 5,0 zb. na mecz. Przeglądając „highlightsy” z zagraniami Amerykanina można odnieść wrażenie, że to swoiste połączenie Josipa Sobina oraz Przemysława Karnowskiego z dodatkowym atutem w postaci rzutu z dystansu. (Aczkolwiek to porównanie może odrobinę na wyrost?) Dla 22-latka to początek przygody z europejską koszykówką, czas pokaże jak ten obiecujący gracz przystosuje się do nowego środowiska. Na pierwszy rzut oka to z pewnością bardzo ciekawy transfer trenera Gronka.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

21/08/2018

Wymiana silnych skrzydłowych na linii Mistrz – Wicemistrz Polski!

Na początku sierpnia z Ostrowa do Włocławka przeniosło się dwóch silnych skrzydłowych: Nikola Marković oraz Mateusz Kostrzewski. W dniu dzisiejszym w przeciwnym kierunku udaje się Michał Nowakowski (30 lat, 202 cm, niski/silny skrzydłowy), który w ubiegłym sezonie świecił z Anwilem Włocławek sukcesy w postaci zdobycia Mistrzostwa oraz Superpucharu Polski. Statystycznie sezon 2017/18 w wykonaniu Polaka prezentował się następująco: 6,9 pkt., 3,3 zb., 0,7 as. na mecz. Drogi trenera Kamińskiego i popularnego „Miśka” zatem ponownie się krzyżują, wcześniej bowiem współpracowali w latach 2008-10 w ramach projektu Polonia 2011 Warszawa. Ciekawe co przyniesie ta współpraca 😉

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

20/08/2018

Robert Skibniewski wraca na „stare śmieci”!

Doświadczony polski koszykarz – Robert Skibniewski (35 lat, 183 cm, rozgrywający) po 3 sezonach przerwy wraca do ekipy ze stolicy Dolnego Śląska, z którą jest emocjonalnie związany od początków swojej profesjonalnej kariery. Były wielokrotny reprezentant kraju ostatnich kilkanaście lat spędził na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce (z dwuletnią przerwą na grę w czeskiej ekstraklasie). Ostatni sezon to gra w zespołach GTK Gliwice oraz PGE Turów Zgorzelec, gdzie odpowiednio notował statystyki na poziomie: 5,2 pkt., 4,2 as., 2,3 zb., oraz 6,3 pkt., 3,5 as., 1,9 zb. na mecz. Młoda drużyna FutureNet Śląsk Wrocław zyskuje tym samym porządną dawkę doświadczenia w kreacji gry. Popularny Skiba w nadchodzącym sezonie ma także pełnić obowiązki grającego drugiego trenera ekipy z Dolnego Śląska.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

BM Slam Stal Ostrów Wlkp. nie próżnuje!

Po rocznej przerwie do zespołu Wicemistrza Polski wraca Shawn King (36 lat, 208 cm, center). W ostatnim sezonie King reprezentował barwy słoweńskiej ekipy Sixt Primorska. W tamtejszej lidze notował średnie na poziomie: 7,0 pkt., 8,2 zb. na mecz. Król strefy podkoszowej Ostrowian z sezonu 2016/17 i jednoczesny zdobywca tytułu MVP sezonu regularnego, jest już trzecim wzmocnieniem BM Slam Stali na przestrzeni ostatnich 4 dni!

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

19/08/2018

Czarnogórski zaciąg Mistrza Polski!

Vladimir Mihailović (28 lat, 193 cm, rozgrywający/rzucający obrońca) w dniu dzisiejszym został zawodnikiem mistrzów Energa Basket Ligi – Anwilu Włocławek. W przeszłości czarnogórski koszykarz występował w zespołach: KK Mornar Bar, Buducnosti Podgorica, Walter Tigers Tybinga, s.Oliver Wurzburg oraz EWE Baskets Oldenburg. Ostatni sezon (2017/18) Mihailović spędził w ekipie Telenet Ostenda, z którą na koniec sezonu święcił zdobycie Mistrzostwa Belgii. Czarnogórzec stanowił istotne ogniwo rotacji belgijskiej drużyny, zdobywając średnio: 8,5 pkt., 3,1 as., 2,9 zb. w lidze belgijskiej oraz 5,9 pkt., 1,6 as., 2,1 zb. na poziomie koszykarskiej Ligi Mistrzów (Basketball Champions League), na której parkietach będzie mógł prezentować się ponownie w najbliższym sezonie, tym razem w barwach Anwilu Włocławek.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

18/08/2018

Wicemistrz Polski 2017/18 wzmacnia się na rozegraniu!

Amerykanin Mike Scott (25 lat, 184 cm, rozgrywający) w sezonie 2018/19 bronić będzie barw ekipy BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Nowy nabytek Ostrowian ostatni sezon spędził w drużynie KK Split, gdzie zdobywał średnio 14,5 pkt., 3,2 zb., 5,0 as. na mecz w lidze chorwackiej oraz 13,5 pkt., 3,8 zb., 4,7 as. na parkietach drugiej Ligi Adriatyckiej. Zadaniem Amerykanina będzie napędzanie ataków Wicemistrza Polski w stylu zbliżonym do popularnego „generała” z poprzedniego sezonu – Aarona Johnsona.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Mathieu Wojciechowski zagra w Polsce!

Urodzony we Francji koszykarz Mathieu Wojciechowski (25 lat, 203 cm, silny skrzydłowy) od nowego sezonu reprezentować będzie barwy klubu MKS Dąbrowa Górnicza. Ostatni sezon Wojciechowski spędził we francuskim Bourg, gdzie w trakcie 14 minut spędzanych na parkiecie notował średnio: 4,0 pkt., 2,5 zb., 1,2 as. na mecz. Nowy nabytek klubu z Dąbrowy Górniczej ma podwójne obywatelstwo, w ubiegłym roku (2017) został powołany przez trenera Mike’a Taylora na zgrupowanie Reprezentacji Polski. W kolejnych powołaniach był jednak pomijany.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)
———————————————————————————————————————————

17/08/2018

Zgadza się liczba Jordanów, zgadzać się ma liczba Westbrooków!

Charlie Westbrook (29 lat, 193 cm, rzucający obrońca) będzie kontynuować swoją koszykarską karierę w ekipie Miasta Szkła Krosno. Amerykanin w ostatnim sezonie obrał dość egzotyczny koszykarski kierunek, jakim jest liga irańska! W barwach drużyny Al Shurtah Police notował średnio: 23 pkt., 5,9 zb., 4,1 as. na mecz. Prezentowane statystyki świadczą o statusie gwiazdy i lidera zespołu jaki posiadał Westbrook w tamtejszej drużynie. Interesującym jest fakt, że to drugi kontrakt gracza o nazwisku o silnych konotacjach z NBA w ekipie z Krosna. Po zeszłotygodniowym kontrakcie dla amerykańskiego rozgrywającego Jordana, przyszedł czas na Westbrooka. Aż strach pomyśleć co mogłyby przynieść kolejne tygodnie, gdyby sezon ogórkowy dalej trwał 🙂

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Pierwsze zagraniczne wzmocnienie Wicemistrza Polski!

Danilo Tasić (25 lat, 207 cm, center) wzmacnia szeregi drużyny BM Stal Ostrów Wielkopolski. Serbski podkoszowy w ostatnich sezonach występował między innymi w lidze rumuńskiej oraz cypryjskiej. W swoim ostatnim klubie – AEK Larnaca notował średnie na poziomie: 13,2 pkt., 6,7 zb., 2,3 as. na mecz. Na szczególną uwagę zasługuje liczba ponad 2 kluczowych podań w meczu, wskaźnik ten pokazuje, że jest to gracz lubiący wyszukiwać swoich kolegów z drużyny na dogodnych pozycjach, dając im możliwość kończenia akcji „łatwymi punktami”. Umiejętnie czytający grę podkoszowy zawodnik to skarb dla każdego trenera. Pierwszy zagraniczny transfer ekipy z Ostrowa Wlkp. należy odbierać jako solidne wzmocnienie strefy podkoszowej.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Liczba Litwinów u trenera Budzinauskasa musi się zgadzać!

Tauras Jogėla (25 lat, 203 cm, niski skrzydłowy) po burzliwych negocjacjach zdecydował się przedłużyć kontrakt z Kingiem Wilki Morskie Szczecin. Litwin był w ostatnim sezonie jednym z liderów ekipy z województwa zachodniopomorskiego, zdobywając średnio: 14,2 pkt., 5 zb., 1,4 as. w 34 rozegranych spotkaniach. Wszystko wskazuje na to, że będzie on istotnym punktem układanki trenera Budzinauskasa także i w nadchodzącym sezonie.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

16/08/2018

„Big Karn” powraca do EBL!

Przemysław Karnowski (24 lata, 214 cm, center) powraca do Energa Basket Ligi po ponad 6 latach przerwy. W sezonie 2011/12 bronił barw ekstraklasowej drużyny Siarki Tarnobrzeg notując średnio: 10,1 pkt., 4,4 zb., oraz 1,3 as. na mecz. Następnie obrał kierunek akademicki, studiował na uczelni Gonzaga, dochodząc z nią w 2017 roku do samego finału NCAA! Ostatni sezon popularny „Big Karn” spędził w hiszpańskiej ACB broniąc barw 2 klubów: MoraBanc Andorra (7,5 pkt., 2,5 zb. na mecz) oraz ekipy spod stolicy Hiszpanii – Montakitu Fuenlabrada (2,5 pkt., 1,3 zb. na mecz). Powrót do Polski dla Przemka to przede wszystkim szansa na odbudowę po nieudanej przygodzie w lidze hiszpańskiej. Pochodzący z Torunia koszykarz podpisał z toruńskimi Twardymi Piernikami roczną umowę obowiązującą w sezonie 2018/19.

Szczegółowe informacje na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

Znany jest już harmonogram przygotowań Mistrza Polski z Włocławka!

Koszykarze Anwilu przygotowania rozpoczną 21 sierpnia br. od testów i badań medycznych. W trakcie okresu przygotowawczego zmierzą się z takimi ekipami, jak: Norrköping Dolphins, MKS Dąbrowa Górnicza, Legia Warszawa, Rosa Radom, TBV Start Lublin, czy Trefl Sopot, by w połowie wrzęsnia udać się na tournee za zachodnią granicą. W Niemczech koszykarze Mistrza Polski zmierzą się z ekipami: Ratiopharm Ulm oraz Brose Bamberg. Kolejnym starciem Anwilu będzie już rywalizacja o Superpuchar Polski, która odbędzie się w Gnieźnie, a rywalem rottweilerów będą Twarde Pierniki z Torunia!

Szczegółowe informacje na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

To już pewne! Sam Dower wraca do MKS Dąbrowa Górnicza!

Po 2-letnim rozbracie z Polską Ligą Koszykówki ale nawet i z samą koszykówką amerykański podkoszowy wraca do MKS-u Dąbrowa Górnicza. Sam Dower (27 lat, 206 cm, silny skrzydłowy/center) po raz ostatni grał w koszykówkę na zawodowym poziomie właśnie w MKS-ie w sezonie 2015/16. Amerykański koszykarz notował wówczas średnio: 13,2 pkt.,6,0 zb., 0,7 as., 0,7b. na mecz, aczkolwiek ów sezon zakończył się dla niego przedwcześnie z powodu kontuzji kolana. Co warte podkreślenia, kontrakt z Dowerem na grę w Energa Basket Lidze wejdzie w życie dopiero po przejściu testów fizycznych oraz medycznych.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

15/08/2018

Kolejny koszykarz z mistrzowskiego zespołu zostaje w Anwilu!

Polski podkoszowy – Szymon Szewczyk (35 lat, 209 cm, center) parafował z ekipą z Włocławka kolejną umowę. W mistrzowskim sezonie 2017/18 popularny „Rzeźnik z Golęcina” notował dla kujawskiej drużyny 7,6 pkt., 3,2 zb., 1,1as. na mecz. Szymon w nowym sezonie będzie najprawdopodobniej 5-tym koszykarzem w rotacji podkoszowej ekipy Anwilu Włocławek. Zakontraktowanie doświadczonego polskiego gracza to nie tylko poszerzenie rotacji, ale wiele aspektów pozakoszykarskich, które Szymon wnosi poza boiskiem oraz z szatni. Nowa umowa z Mistrzami Polski ma obowiązywać przez kolejne 2 sezony, aczkolwiek obie strony mają możliwość odstąpienia od umowy, w przypadku braku zdobycia medalu w nadchodzącym sezonie 2018/19.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

14/08/2018

Polacy wygrywają grupę C

Reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy dywizji B do lat 16 wygrała wszystkie pięć meczów w grupie C i awansowała do fazy pucharowej. Podopieczni Romana Prawicy pokonali w ostatnim meczu grupowym Finalandię 77:71 (statystyki). W czwartek (16.08) Polska ekipa zmierzy się w ćwierćfinale z Czechami o godzinie 14:15.

Statystyki ze wszystkich meczów (link)

 

———————————————————————————————————————————

Spójnia – King na otwarcie sezonu

24 sierpnia poznamy pełny terminarz Energa Basket Ligi na sezon 2018/19, ale już dziś liga podała kto zagra w święta oraz na inagurację rozgrywek.  

Zmagania w sezonie regularnym rozpoczniemy w Stargardzie, gdzie Spójnia zagra z Kingiem Szczecin. Po raz kolejny EBL będziemy mogli obejrzeć w Święta Bożego Narodzenia i Poniedziałek Wielkanocny. Nowością w kalendarzu jest mecz noworoczny. 

Mecz o Superpuchar Polski
29.09.2018, sobota, godz. 20:00, Anwil Włocławek – Polski Cukier Toruń

Inauguracja sezonu Energa Basket Ligi
6.10.2018, sobota, godz. 12:30, Spójnia Stargard – King Szczecin
7.10.2018, niedziela, godz. 12:30, Arka Gdynia – Anwil Włocławek

Święta Bożego Narodzenia
26.12.2018, środa, Anwil Włocławek – Stelmet Enea BC Zielona Góra

Nowy Rok
1.01.2019, wtorek, Trefl Sopot – Arka Gdynia

Poniedziałek Wielkanocny
22.04.2019, poniedziałek, Arka Gdynia – Polski Cukier Toruń

Pełna informacja na stronie ligi (link)

———————————————————————————————————————————

Jai Williams zagra dla Polpharmy

Jai Williams (23 lata, 206 cm, silny skrzydłowy) został zakontraktowany przez zespół ze Starogardu Gdańskiego.  W swoim ostatnim roku na uczelni Saint Jospeh’s Hawks w 12 meczach notował średnio 1.4 pkt., 0.4 zb., w 3.9 minut.

 Pełna informacja na stronie klubu (link)

———————————————————————————————————————————

Bo liczba Jordanów w lidze powinna się zgadzać…

Szeregi ekstraklasowej ekipy zasila amerykański koszykarz Johnathan Jordan (25 lat, 178 cm, rozgrywający). Absolwent uczelni Texas A&M-CC kilka sezonów po ukończeniu studiów spędził w amerykańskiej NBA G League. Co ciekawe w 2016 roku pomimo swojego stosunkowo niskiego wzrostu został tam też zwycięzcą konkursu „slam dunków”. W sezonie 2017/18 obrał kurs na Europę, co zaskutkowało angażem w belgijskiej ekipie z Liege, gdzie w 15 rozegranych meczach notował bardzo pokaźne średnie na poziomie: 12,7 pkt., 3,9 zb., 4,9 as., i ponad 1 przechwytu na mecz. W trakcie sezonu gracz zdecydował się na przejście do fińskiej ekipy Salon Vilpas, której szeregów bronił przez 20 rozegranych spotkań, notując średnio: 18,4 pkt., 5,2 zb., 4,3 as., 1,3 prz. Trzeba przyznać, że cyferki Jordana z Wietrznego Miasta Miasta Szkła wyglądają bardzo imponująco, ale jak będzie to wyglądać w EBL? Czas pokaże…

———————————————————————————————————————————

13/08/2018

Polpharma żegna się z Davisem i zatrudnia Bibbinsa 

Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Polpharma rozwiązała kontrakt z Rashunem Davisem. Drużyna ze Starogardu Gdańskiego informuje, że jej nowym graczem został Justin Bibbins (22 lata, 173 cm, rozgrywający). 

 

———————————————————————————————————————————

Polki na 11 miejscu w dywizji A

Zakończyły się mistrzostwa Europy do lat 18 dywizji A. Reprezentacja Polski wygrała 3 z 8 spotkań na ME i zajęły 11 miejsce. 

 Pełna informacja na stronie PZKosz (link)

———————————————————————————————————————————

11/08/2018

Bartosz Jankowski przenosi się do Starogardu!

NIEAKTUALNE

Bartosz Jankowski (22 lata, 193 cm, rzucający obrońca) w najbliższym sezonie zagra w Polpharmie Starogard. W poprzednich rozgrywkach w barwach Asseco Gdynia Jankowski zdobył łącznie 41 punktów w niecałe 219 minut spędzonych na parkiecie najwyższej klasy rozgrywkowej. Ten perspektywiczny gracz, o wysokim koszykarskim IQ z pewnością będzie mieć okazje do jeszcze bardziej efektywnego rozwoju pod okiem Artura Gronka.

 

———————————————————————————————————————————

Rosa Radom rozpoczyna przygotowania do nadchodzącego sezonu.

W dniu wczorajszym (10.08) odbyła się konferencja prasowa, na której prezes Rosy Radom – Piotr Kardaś wraz z nowym trenerem ekipy z Mazowsza – Robertem Witką ogłosili rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu. Na konferencji zabrali głos także nowi koszykarze Rosy Radom: Artur Mielczarek (ex. Trefl Sopot) oraz Daniel Wall, który po wieloletnich wojażach po parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej wraca na „stare radomskie śmieci”.

———————————————————————————————————————————

11/08/2018

Brytyjczyk na pokładzie stołecznego klubu!

Pochodzący z Wielkiej Brytanii Morayo Soluade (23 lata, 196 cm, rozgrywający) wzmacnia szeregi Legii Warszawa. Urodzony w Londynie koszykarz swoją profesjonalną karierę koszykarską rozpoczął w Hiszpanii, gdzie na przestrzeni kilku ostatnich sezonów grał w barwach rezerw Unicaja Malaga, zaliczając także niejednokrotnie występy w składzie pierwszego zespołu oraz reprezentując klub z południa Hiszpanii także na parkietach europejskich. Statystyki z parkietów ligi ACB z poprzedniego sezonu prezentują się następująco: w czasie zaledwie nieco ponad 9 minut, które spędzał na boisku, notował 2,2pkt., 0,7zb., 1,2as. Pozyskanie perspektywicznego gracza (ma zaledwie 23 lata!), z doświadczeniem z parkietów zarówno najlepszej ligi europejskiej – ACB oraz Euroligi to bardzo ciekawy ruch ze strony władz ekipy ze stolicy Polski. Ciekawy zapewne także dla Adama Romańskiego, który będzie mógł łamać sobie język podczas wypowiadania pełnego imienia i nazwiska nowego nabytku Legii – Morayoninuoluwa Chukwemeka Soluade!

———————————————————————————————————————————

10/08/2018

Biało-czerwoni z drugim zwycięstwem

Polacy wygrali dwa pierwsze mecze na mistrzostwach Europy do lat 16 dwyizji B. Wczoraj (9.08) Polacy pokonali Bułgarię 54:49, a dzisiaj (10.08) poradzili sobie z Islandią wygrywając 105:75. Nasi zawodnicy zajmują pierwsze miesjce w grupie C i jako jedyni mają na swoim koncie dwa zycięstwa. Zawodników Romana Prawicy czekają jeszcze dwa mecze w grupie z Cyprem (11 sierpnia) oraz Węgrami (13 sierpnia).

Statystyki z drugiego meczu

Relacja z pierwszego (link) i drugie (link) meczu na stronie PZKosz. 

———————————————————————————————————————————

Dominik Rutkowski w WKK

Dominik Rutkowski podpisał kontrakt z WKK Wrocław. Niski skrzydłowy ostatni sezon spędził w pierwszoligowej drużynie z Kłodzka. W 32 meczach zdobywał średnio 9.7 pkt., 2.8zb., 1.6 ast. w 25.5 minut gry.

———————————————————————————————————————————

Sam Dower ma zagrać w Dąbrowie Górniczej

Jak podaje Karol Wasiek, dziennikarz WP SportoweFakty Sam Dower przyszły sezon ma zacząć w barwach MKSu Dąbrowy Górniczej. W rozgrywkach 2015/15 Dower już występował w MKSie. Notował średnie na poziomie 13.2 pkt., 6 zb. w 25 minut. Od tamtej pory nie grał w żadnym klubie.

———————————————————————————————————————————

09/08/2018

Anthony Hickey dołącza do Spójni

Do Energa Basket Ligi wraca Anthony Hickey (25 lat/180 cm/rozgrywający). Hickey w PLK znany jest z występów w Asseco Gdynia w sezonie 2015/16. Ostatni sezon nowy rozgrywający Spójni spędził w lidze cypryjskiej, a dokładnie w zespole Enosis Neon Paralimni. W 20 spotkaniach notował średnio 19.1 pkt., 5.2 zb., 4.5 ast., 3.5 przechwytu w 35 minut. 

 

———————————————————————————————————————————

Luis David Montero w Anwilu!

Luis David Montero (25 lat/201 cm/rzucający obrońca/niski skrzydłowy) został nowym graczem Anwilu Włocławek. Reprezentant Dominikany ostatni sezon spędził przede wszystkim w G-League, gdzie rozegrał 33 spotkania zdobywając średnio 10.5 pkt., 6.9 zb., 2.4 ast. W rozgrywkach 2017/18 Montero rozegrał także 2 spotkania w barwach Detroit Pistons. Łącznie zagrał 50 minut w 14 meczach NBA i rzucił 14 punktów.

Pełna informacja na stronie klubu (link)

———————————————————————————————————————————

Polacy rozpoczynają mistrzostwa Europy dywizji B do lat 16

9 sierpnia w Sarajewie rozpoczną się mistrzostwa Europy dywizji B do lat 16. Polacy znaleźli się w grupie C, w której rywalizować będą z Bułgarią (9 sierpnia), Islandią (10 sierpnia), Cyprem (11 sierpnia) oraz Węgrami (13 sierpnia). Wszystkie mecze będzie można obejrzeć na facebookowym profilu PZKosz (link).

Skład reprezentacji Polski na ME U16

Kamil Białachowski – KS Sudety Jelenia Góra, 2002
Bartosz Chodukiewicz – MKS Dąbrowa Górnicza, 2002
Nikodem Czoska – UKS Siódemka, 2002
Kacper Gordon – MKS Polonia Warszawa, 2002
Kacper Kłaczek – KKS Mickiewicz Katowice, 2002
Piotr Lis – UKS Siódemka, 2002
Filip Siewruk – FC Barcelona, 2002
Jeremy Sochan – Milton Keynes Trojans,2003
Konrad Szymański – SKM Zastal Zielona Góra, 2002
Wojciech Tomaszewski – Fundacja PBG Basket Junior, 2002
Jakub Ulczyński – MKS Novum, 2002
Daniel Ziółkowski – UKS Siódemka, 2002

Pełna informacja stronie PZKosz (link).

———————————————————————————————————————————

Poważne wzmocnienia beniaminka I ligi mężczyzn!

Jan Grzeliński (24 lata/180 cm/rozgrywający), który ostatni sezon spędził na Dolnym Śląsku broniąc barw I-ligowego WKS Śląsk Wrocław przenosi się do beniaminka I ligi – KS Księżak Syntez Łowicz. Polski rozgrywający, którego nazwisko przewijało się także w kuluarach pod kątem ewentualnego angażu w ekipie Wicemistrza Polski z Ostrowa Wielkopolskiego, w ostatnim sezonie notował średnie na poziomie: 12,4pkt., 2,8zb., 4,2as. To duże wzmocnienie ekipy beniaminka, która może poważnie myśleć o podłączeniu się do walki o fazę play-off I ligi.

Ponadto klub z Łowicza w ostatnich dniach zakontraktował także Mikołaja Motela (24 lata/191 cm/rzucający obrońca), który również ostatni sezon spędził na parkietach I ligi broniąc barw klubu KK Warszawa. Jego statystyki średnie z ostatniego sezonu prezentują się następująco: 10,9pkt., 2,1zb., 1,4as.

Pełna informacja na stronie klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

09/08/2018

Legia Warszawa wychowankami stoi!

Szeregi beniaminka ubiegłego sezonu EBL zasila 17-letni wychowanek Legii Warszawa – Jakub Sadowski (17 lat, 205 cm, center), który dotychczas reprezentował barwy drużyny rezerw stołecznego klubu. Młody polski środkowy w zeszłym sezonie w 25 rozegranych na parkietach 2 ligi mężczyzn meczach, notował średnie na poziomie: 3,9pkt., 4,6zb., 0,9as., przy stosunkowo niskiej skuteczności 41% z gry. To już kolejny wychowanek Legii Warszawa, który zasila I zespół klubu ze stolicy przed nadchodzącym sezonem 2018/19.

Pełna informacja na stronie klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Z północy na południe.

Bartłomiej Pietras (20 lat/211 cm/center) przenosi się do I-ligowej ekipy FutureNet Śląsk. Drużyna z Dolnego Śląska wzmacnia się na pozycji centra perspektywicznym graczem, który na przestrzeni ostatnich kilku sezonów zdążył już zdobyć odrobinę seniorskiego doświadczenia głównie na parkietach drugiej ligi w barwach rezerw klubu Asseco Gdynia. Bartłomiej Pietras był silnym punktem drużyny mistrzów Polski juniorów starszych. W turnieju finałowym notował średnie na poziomie 22 pkt., 8,4 zb., ponadto został także wybrany MVP całego turnieju.

Pełna informacja na facebookowym profilu klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Rosyjski zaciąg u Mistrza Polski!

W przyszłym sezonie barw Anwilu Włocławek będzie bronić rosyjski gracz Walerij Lichodej (31 lat/205 cm/silny skrzydłowy). Rosjanin to doświadczony zawodnik z bogatą przeszłością na europejskich parkietach. Ostatni sezon rozpoczął w litewskim zespole Nevezis Kiejdany, by w trakcie trwania sezonu przenieść się do włoskiego Betalandu Capo d’Orlando. Lichodej na parkietach włoskiej Lega A notował średnie na poziomie 11,6 pkt., 4,5 zb., oraz skuteczność na poziomie powyżej 40% zza łuku.
To swego rodzaju powtórka z rozrywki w przypadku ekipy z Kujaw, w której szeregach przez dwa sezony (2015/16 oraz 2016/17) występował na tej pozycji inny Rosjanin, znany dobrze w Polsce – Fiodor Dmitriew. Pytanie, czy rezultat na koniec sezonu, będzie bliższy tym z czasów Fiodora, czy też mistrzowskie nastroje na Kujawach zostaną podtrzymane?

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Wzmocnienie w ekipie Mistrzyń Polski z Polkowic.

Nową rozgrywającą zespołu „pomarańczowych” zostaje 29-letnia zawodniczka Connecticut Sun – Jasmine Thomas. Amerykanka zastąpi na tej pozycji Serbkę Miljanę Bojović – bohaterkę poprzedniego seoznu, która spodziewa się dziecka i zmuszona jest zawiesić na pewien okres swoją profesjonalną karierę.
Średnie Jasmine Thomas z tego sezonu WNBA to 12,5 pkt., oraz 4,5 ast.

Pełna informacja na facebookowym profilu klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Bomba transferowa w I lidze mężczyzn

Doświadczony polski zawodnik – Marcin Sroka (37 lat/201 cm/niski skrzydłowy), który ostatni sezon spędził w ekstraklasowej ekipie Miasta Szkła Krosno – wzmacnia szeregi Pogoni Prudnik. W ostatnim sezonie „Sroczi” zdobywał 6.9 pkt., 2 zb., 0.7 ast., w niecałe 20 minnut.  Niski skrzydłowy w barwach Krosna trafiał 44 proc. swoich rzutów z gry i 40.4 proc. za 3.

 

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

07/08/2018

Devonte Upson zagra w Starcie Lublin

Do składu Startu Lublin dołączył Devonte Upson (25 lat/206 cm/center). Amerykanin ostatni sezon spędził w Estonii, gdzie w ramach tamtejszej ligi oraz Bałtyckiej Ligi Koszykówki rozegrał 50 spotkań notując średnio 10.9 pkt., 7.2 zb., 1.2 ast., 1.1 blk. w niecałe 27 minut.

———————————————————————————————————————————

Asseco Gdynia zagra z FC Barceloną

———————————————————————————————————————————

GTK kończy budowę składu

Mateusz Szlachetka i Daniel Dawdo to ostatni zawodnicy, których zakontraktował zespół z Gliwic. Obaj koszykarze należą do absolwentów SMS PZKosz Władysławowo. Mateusz Szlachetka (19 lat/194 cm/rozgrywający) w poprzednim sezonie w 2 lidze notował średnie 17.3 pkt., 4.4 zb., 5.6 ast. w niecałe 31 minut. Daniel Dawdo (18 lat/197 cm/niski skrzydłowy) w drugiej lidze zdobywał 3.5 pkt., 1.7 zb., 0.7 ast. w 13 minut.

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

Jalen Hayes dołącza do Spójni

Prosto z NCAA do Spójni trafia Jalen Hayes. Nowy nabytek zespołu ze Stargardu ma 201 cm wzrostu i gra na pozycji skrzydłowego. W 2018 roku przystąpił do draftu NBA, ale nie został wybrany. W Oakland Golden Grizzlies w ostatnim sezonie zdobywał średnio 18.8 pkt., 8.1 zb., 2 ast., w 36 minut.

 

———————————————————————————————————————————

Tre Bussey nowym graczem Polpharmy

Tre Bussey jest graczem obwodowym, ma 191 centymetrów wzrostu i 26 lat. W poprzednim sezonie rozegrał 35 meczów, w tym 24 w barwach Eisbaren Bremenhaven. W całej poprzedniej kampani notował średnio 7.6 pkt., 2zb., 1.9 ast. w 21 minut.

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

———————————————————————————————————————————

Patryk Nowerski w Legii

Patryk Nowerski kolejny sezon rozpocznie jako gracz Legii Warszawa. Nowerski ma 26 lat, 205 cm wzrostu i gra na pozycji silnego skrzydłowego/środkowego. W sezonie 2017/18 grał w zespole Pogoni Prudnik, gdzie zdobywał średnio 8.3 pkt., 4.6 zb., 1.1 blk., w nieco ponad 16 minut.

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

Terminarz 1LM na sezon 2018/19

Znamy już terminarz 1 ligi mężczyzn. Sezon rozpocznie się 29 września. Przewidziane jest 30 kolejek. W 1 lidze zagra 16 drużyn.

Pełna informacja na stronie PZKosz (link).

Pełny termianrz do pobrania (link).

———————————————————————————————————————————

06/08/2018

Konrad Kaźmierczyk asystentem w Rosie

Do sztabu Rosy Radom dołączył Konrad Kaźmierczyk. 32-latek przez 3 ostatnie sezony pracował w pierwszoligowej Astorii Bydgoszcz, gdzie przez ponad 2 sezony pełnił funkcję pierwszego trenera. W nadchodzących rozgrywkach Kaźmierczyk będzie asystenetem Roberta Witki.

———————————————————————————————————————————

Robert Lowery Jr zasila Polski Cukier

 

———————————————————————————————————————————

16 drużyn w Energa Basket Lidze w sezonie 2018/19

Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki informuje, że przyznano licencje okresowe BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski i MKS Dąbrowa Górnicza na sezon 2018/2019 Energa Basket Ligi.

W rozgrywkach 2018/19 w Energa Basket Lidze zagra 16 drużyn. KS Turów SA nie otrzymał licencji, a do EBL awansowała Spójnia Stargard. Po odwołaniu licencję otrzymały drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego oraz z Dąbrowy Górniczej. Jak informuje Karol Wasiek Stal swoje mecze będzie rozgrywała przy ulicy Wrocławskiej.

29 września w Gnieźnie Anwil Włocławek i Polski Cukier Toruń zmierzą się w meczu o Superpuchar Polski, a 6 i 7 października rozpocznie się pierwsza kolejka EBL.

Pełna informacja na stronie ligi (link).

 

———————————————————————————————————————————

Rashun Davis w Starogardzie

Rashun Davis jest kolejnym zawodnikiem, który zasilił szeregi zespołu ze Starogardu. Davis ma pełnić funkcję rozgrywającego. Rashun ma 24 lata, 180 centymetrów wzrostu. Ostatni sezon spędził w Rogaska Crystal (Słowenia), gdzie średnio notował 14.6 pkt., 2.9zb., 4.8 zb.

 

———————————————————————————————————————————

Albert Owens w Spójni

 

———————————————————————————————————————————

05/08/2018

Zakończyły się ME U18 dywizji B

Polacy przegrali ostatni mecze na mistrzostwach Europy dywizji B do lat 18. Biało-czerowni ulegli Bułgarii 83:85. Drużna Mariusza Niedbalskiego zakończyła mistrzostwa na 12 miejscu. Polacy wygrali 3 z 8 meczów.

 

———————————————————————————————————————————

04/08/2018

Robert Upshaw w Arce Gdynia

Klub z Gdyni wzmocnił się pod koszem zatrudniając Roberta Upshawa. 24-latek ostatni sezon spędził w drużynie Champville, gdzie zdobywał 13.4 pkt., 7.8 zb., 1.1 ast., 1.9 blk.

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

———————————————————————————————————————————

Artur Pacek w BM Slam Stal

 

———————————————————————————————————————————

03/08/2018

Deividas Dulkys w Arce Gdynia

30-letni Litwin wraca do PLK. Dulkys poprzedni sezon spędził w  Istanbul Buyuksehir Belediyesi. Rozegrał 11 meczów w lidze tureckiej oraz Europe Cup i średnio zdobywał 7.9 pkt., 3.1 zb., i 2.1 ast.

 

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

———————————————————————————————————————————

Jordan Loveridge podpisał kontrakt z Miastem Szkła Krosno

Nowy gracz Krosna poprzedni sezon spędził w BG Goettingen (BBL). Gra na pozycji niskiego lub silnego skrzydłowego. W ostatnim sezonie notował 7.2 pkt., 4.2 zb. i 1.3 ast. na mecz.

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

Wakacje koszykarza, czyli sezon wcale nie ogórkowy (część IV) – Jakub Parzeński

Niewielu jest w polskiej lidze graczy o wzroście powyżej 210 centymetrów wzrostu – szczególnie dysponujących polskim paszportem. Jednym z nich jest Jakub Parzeński, który w poprzednich rozgrywkach miał wyjątkowego pecha – po zaledwie siedmiu meczach musiał zakończyć sezon z powodu kontuzji kolana. Oczywiście konieczna była operacja, następnie kilka miesięcy żmudnej rehabilitacji by wrócić na boisko. Najważniejsze, że już teraz Kuba jest gotowy, a co więcej ma już pracodawcę – postawił na niego Anwil Włocławek, prowadzony przez trenera Igora Milicicia. Popularny Parzyk będzie jedną z kilku opcji podkoszowych. Zobaczmy zatem jak spędza on wakacje przed rozpoczęciem rozgrywek w barwach Mistrza Polski.

 Marcin Cieńciała: Jak wygląda Twój okres przygotowawczy? Opowiedz nam jak i gdzie trenujesz?

Jakub Parzeński: Patrząc na mój ogólny program przygotowań między sezonami od kilku lat wygląda to podobnie w kwestii samego przygotowania motorycznego: 7 dni całkowitego odpoczynku po sezonie, później zaczynam pracę na siłowni, stadionie i na basenie. W zakresie planu przygotowań i ich wykonania współpracuję z Bartkiem Bibrowiczem. W tamte wakacje co prawda nie mogliśmy wspólnie trenować, gdyż Bartek pracował w Chinach, ale otrzymałem od niego szczegółowy plan, który był podzielony na poszczególne okresy przerwy międzysezonowej. Oczywiście nie mówię tutaj o ćwiczeniach związanych z kolanem – tutaj praca jest zupełnie inna i przede wszystkim polega na systematycznym wzmacnianiu zgodnie z wytycznymi z kliniki, w której przechodziłem rehabilitację. Jest to już jednak głównie profilaktyka, która ma mi pomóc utrzymać nogę w optymalnej formie. Natomiast między tymi okresami, które przygotowuje dla mnie trener przygotowania motorycznego są jeszcze przeważnie dwie jednotygodniowe przerwy – wtedy jest czas na wyjazd wakacyjny i odpoczynek. A jeżeli chodzi o koszykówkę i pracę, jaką mam do wykonania w kontekście przygotowania do sezonu, to każdego roku jest inaczej – parę lat temu byłem w USA z Jarkiem Zyskowskim u trenera, który teraz jest asystentem w Charlotte Hornets – Jaya Hernandeza, w kolejne wakacje była praca w Gdyni z trenerami Asseco, innym razem technika indywidualna z Robertem Kościukiem bądź Radosławem Hyżym we Wrocławiu.

Wracasz po ciężkiej kontuzji – jak się czujesz po czasie spędzonym na rehabilitacji i gdzie się ona odbywała?

Czuję się bardzo dobrze! Rehabilitację przechodziłem we Włoszech w Bolonii pod okiem świetnego fachowca. Facet naprawdę zna się na rzeczy, a co dla mnie ważne miał już nieraz do czynienia z zawodnikami powyżej 210 centymetrów wzrostu. Sam Danilo Gallinari po zerwaniu więzadła przyleciał z Denver i leczył się pod jego okiem, co z pewnością świadczy o jego jakości, więc jestem przekonany, że właściwie pokierował procesem mojego powrotu do pełnej sprawności.

Czy przed sezonem jest miejsce na trochę odpoczynku? Była okazja do wakacyjnego  wyjazdu?

Powiedzmy, pół żartem, pół serio, że „wakacje” miałem cały sezon – co prawda poświęcałem osiem godzin dziennie od poniedziałku do piątku na rehabilitację, ale jest to zdecydowanie inna praca niż podczas sezonu z drużyną. Był również czas w weekendy, żeby pojeździć i pozwiedzać Italię, dlatego teraz nie ma już co myśleć o odpoczynku tylko o regularnej ciężkiej pracy.

Jakie wyzwania stawiasz sobie przed nowym sezonem w Anwilu Włocławek?

Dużym wyzwaniem na pewno będzie obrona Mistrzostwa Polski i rywalizacja w Champions League. Indywidualnie po prostu chcę dawać zespołowi jak najwięcej i cieszyć się grą, której przez ostatni rok tak bardzo mi brakowało. Już nie mogę się doczekać, kiedy rozpoczniemy przygotowania – z pewnością chcę dać z siebie wszystko i pomóc drużynie, jak tylko będę potrafił.

Jakub pomimo utraty niemal całego poprzedniego sezonu nadal jest graczem, który może stanowić o podkoszowej sile swojego zespołu. Poza punktami, które zdobywa spod kosza dysponuje niezłym rzutem, choć raczej go nie nadużywa. Przez większość swojej kariery utrzymuje średnią z gry na poziomie oscylującym wokół 50%, natomiast w ostatnich dwóch sezonach (wliczając 7 meczów poprzednich rozgrywek) trafiał na poziomie zbliżonym do 60%. Parzyk regularnie zdobywa około 8 punktów i zbiera niespełna 5 piłek. W Dąbrowie Górniczej dobrze radził sobie także w akcjach typu pick’n’roll, które często kończył efektownymi wsadami. We Włocławku życzymy mu przede wszystkim zdrowia oraz wielu dobrych podań od kolegów, które z pewnością otworzą mu możliwość do niejednego wsadu elektryzującego Halę Mistrzów.

Ludzie Basketu #1 – Szymon Rduch

Koszykówka 3×3 ostatnimi czasy nabrała zawrotnego tempa. Ten rodzaj dyscypliny sportowej spopularyzował się do tego stopnia, że w roku 2020 zadebiutuje na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Nie bez powodu więc, hasłem przewodnim jest „From the street to the Olympics”, bowiem ta odmiana basketu wywodzi się właśnie z ulicy i tak jest właśnie kojarzona. Czy przyszedł czas, kiedy stanie się ona traktowana bardziej na poważnie?
Warto nadmienić, że podobna sytuacja miała miejsce pod koniec ubiegłego wieku, kiedy wprowadzenie siatkówki plażowej na wyższy szczebel rozgrywek dla wielu wydawało się wręcz absurdalne.

W czerwcu tego roku, nasza reprezentacja w składzie: Szymon Rduch, Paweł Pawłowski, Marcin Sroka oraz Michael Hicks zajęła 4 miejsce na Mistrzostwach Świata, które odbyły się na Filipinach. Przed Polakami jeszcze jeden sprawdzian, albowiem już we wrześniu będą miały miejsce Mistrzostwa Europy w Bukareszcie, na które zakwalifikowali się odnosząc zwycięstwo nad drużyną z Chorwacji, wygrywając jednym punktem.

Mój rozmówca jest prawdziwym fachowcem w dziedzinie koszykówki ulicznej. Zawodnik pierwszoligowych i ekstraklasowych parkietów, reprezentant Polski, który od niedawna zaznajamia się z japońską kulturą… Poznajcie bliżej Szymona Rducha!

Pamela Wrona: Odkąd pamiętam, oprócz reprezentowania pierwszoligowych i ekstraklasowych klubów, zawsze grałeś też w koszykówkę 3×3. Jak wyglądały Twoje początki i przebieg kariery?

Szymon Rduch: Swoją przygodę zacząłem w Kotwicy Kołobrzeg, w której miałem okazję poznać, czym jest zawodowa koszykówka. Szczerze, spędziłem tam jednak kilka sezonów za dużo. Miałem spore problemy z otrzymaniem listu czystości z mojego macierzystego klubu. Nie mówiąc za dużo, mam na myśli to, że odgrywałem małą rolę w drużynie i zdecydowanie wcześniej powinienem ogrywać się na poziomie 1LM. Na szczęście, gdy miałem już kartę zawodnika, wszystko dobrze się ułożyło. W 2012 roku całe wakacje grałem w 3×3, dzięki czemu przez cały czas byłem w dobrej formie. Rosła moja pewność siebie i miałem okazję stawać się bardziej uniwersalnym graczem. W 3×3 musisz tak naprawdę umieć wszystko. Rzucać, kozłować, bronić. Wszystko. W koszykówce 5×5 można zdecydowanie łatwiej ukryć indywidualne braki. W tym samym roku poznałem Artura Packa i Konrada Kaźmierczyka, którzy zaprosili mnie na pierwszą edycję campu GET BETTER . Głównie dzięki 3×3 i tym ludziom z gracza, który nie potrafi kozłować stałem się zawodnikiem, który ma na koncie kilka medali 1LM , solidne występy w Ekstraklasie, a nawet reprezentowanie Polski na Mistrzostwach Świata w 3×3.

Warto dodać, że pierwsze kroki w koszykówce ulicznej stawiałeś w drużynie CieniAsy 3×3 Basketball, w której grałeś wraz ze swoimi braćmi, Przemkiem oraz Kamilem. Nie raz było widać, że w rodzinie siła!

Tak, jak wspomniałaś, mam dwóch braci Przemka i Kamila, więc skład do 3×3 miałem gotowy dzięki rodzicom (śmiech).
Najpierw były to lokalne turnieje, kultowy w Kołobrzegu coast2coast i wiele innych. W 2013 roku na turniej W Pradze zaprosili mnie chłopaki z Wild Snakes Warszawa i tam poczułem, że warto w to wejść bardziej poważnie. W roku 2014 jako team CieniAsy Kołobrzeg udało nam się zdobyć Mistrzostwo Polski. W tym składzie występował z nami Szymon Janiewski. Rok później do składu dołączył Piotr Renkiel. Jako trzej bracia Rduch i Renkiel wywalczyliśmy w World Tour w Pradze awans na finał całego cyklu World Tour, który rozgrywany był w Abu Dhabi. Ostatecznie skończyliśmy na 10 miejscu, ale na ten moment jest to najlepszy wynik polskiego teamu w cyklu World Tour. Mam nadzieję, że w tym roku chłopaki z Energa 3×3 Gdańsk to pobiją. Od 2016 roku jestem częścią reprezentacji Polski 3×3. W tym roku zajęliśmy 4 miejsce na mistrzostwach Świata, a we wrześniu będziemy walczyć o Mistrzostwo Europy.

Facebook.com/3x3kolobrzeg

Czy będąc w tamtym miejscu, kilka lat wstecz, mógłbyś przypuścić, że będziesz występował w najlepszych turniejach, niekiedy też z orzełkiem na piersi?

Nie miałem dużego talentu, ale od zawsze koszykówka dawała mi wielką radość. Dzięki niej nauczyłem się ciężkiej pracy i poznałem wspaniałych ludzi. Dała mi nawet więcej. Pochodzę z bardzo małej miejscowości i nie przypuszczałem, że koszykówka umożliwi mi zobaczenie tylu miejsc na świecie. Mogąc nosić orzełka na piersi podczas swoich wypraw, czuję dumę i jestem naprawdę wdzięczny za to wszystko.

Czy kiedykolwiek spodziewałeś się, że koszykówka 3×3 rozwinie się do tego stopnia, że za 2 lata będziemy oglądać ją na Igrzyskach Olimpijskich, a sposób jej postrzegania się zmieni? W moim odczuciu, nie wszyscy tę odmianę koszykówki traktują poważnie. Wydaje mi się, że dla wielu osób koszykówka halowa od ulicznej różni się nie tylko przepisami i miejscem gry. Oczywiście nie twierdzę, że to stuprocentowa prawda i nie wkładam wszystkich do przysłowiowego jednego wora, ale jednak często wśród ludzi zdarza się sceptyczne podejście, jakby dalej był to sport wyłącznie podwórkowy, gdzie nie są potrzebni profesjonaliści, a gra się o plecaki czy smycze na klucze od domu.

To prawda, zgadzam się z tym. Koszykówka w Polsce nie jest najbardziej popularną dyscypliną, przez co odmiana 3×3 jest jeszcze mniej znana. Masz rację, ludzie ciągle uważają, że jest to typowy streetball. Gra co prawda jest bardziej fizyczna i szybsza, ale ma swoje reguły i twarde zasady. To jest tak naprawdę sprint przez 10 minut, przez co każdy z czterech zawodników jest bardzo ważnym ogniwem. Na boisku nie ma trenerów, jesteśmy zdani sami na siebie i swoją drużynę. Cała odpowiedzialność spada na nas. Każdemu polecam zobaczyć jakiś turniej wysokiej rangi na żywo, z bliska poczuć te emocje. 3×3 to 70% sportu i 30% rozrywki, przez co kibic jeszcze bardziej chłonie tą wspaniałą atmosferę. Super sprawa, że dyscyplina się tak szybko rozwija. Dodatkowo turnieje są rozgrywane dosłownie wszędzie. W centrum miast, galeriach handlowych , najbardziej kultowych miejscach na świecie. Jest to idealne połączenie sportu wraz z rozrywką i dlatego przyciąga tylu ludzi. Dyscyplina trafiła na igrzyska, a czuję, że wszystko pójdzie jeszcze bardziej do przodu.
W Polsce nagrody za wygranie turnieju nie są duże. Jednak biorąc udział w cyklu Pro tour za wygranie challengera można zgarnąć 10000$ , a za wygranie turnieju z serii World Tour 30000$ , więc jest to mała zachęta.

Facebook.com/3x3kolobrzeg

Kwota zwala z nóg! Ciekawostką jest fakt, że ostatnio wystąpiłeś w prestiżowym turnieju Quai 54 u stóp wieży Eiffla, podczas którego otrzymałeś tytuł MVP spotkania 1/4, a Twoja drużyna, El Palo Peak Team awansowała do Top 4! W tym turnieju wzięli udział również zawodnicy z najlepszej ligi świata, między innymi Bismack Biyombo oraz Boris Diaw. Jak wspominasz ten turniej?

Quai 54 to turniej, w którym zawsze chciałem wystąpić i w tym roku w końcu się udało. Odpadliśmy w półfinale ulegając ekipie Child of Africa, w której występowali wymienieni Biyombo, Diaw czy też pierwszy rozgrywający reprezentacji Francji Drew Albicy. Poziom turnieju był naprawdę ogromny. Pokazuje to chociażby, że drużyna, w której grał Ivan Almeida nie przeszła pierwszej rundy. W turnieju wystąpiło wielu znanych graczy z europejskich parkietów i topowych lig. Hasło przewodnie „Bring your game not your name” , pokazuje, że nie ważne jak się nazywasz tylko co potrafisz. Mogę śmiało powiedzieć, że był to najbardziej efektowny turniej na jakim bylem. 20000 ludzi bawiących się na trybunach całe dnie robi cudowny klimat. Za rok na bank tam wrócę. W moim zespole El Palo Peak była wybuchowa mieszanka: Amerykanin, Senegalczyk , Litwini , Polak i Hiszpanie.

Archiwum prywatne

Jak już przy innych narodowościach jesteśmy, nadmienię, że obecnie przebywasz w Japonii, gdzie podpisałeś kontrakt w tamtejszej profesjonalnej drużynie 3×3 SEKAIE. Jak do tego doszło? Na czym polega ta liga? Prawdę mówiąc, próbowałam wcześniej sobie wygooglować, ale niestety… Jedyne co było zrozumiałe, to Twoje imię i nazwisko (śmiech).

Od trzech lat starałem się dostać do japońskiej ligi 3×3 Premier EXE. Umożliwił mi to dobry występ na Mistrzostwach Świata w Manili. Przedstawiciele klubu Sekaie szukali wzmocnienia swojej drużyny i zaproponowali mi przyjazd do Japonii w celu poznania drużyny oraz warunków współpracy. Łatwo było podjąć decyzję, ponieważ moja dziewczyna Anna pracuje i od jakiegoś czasu przebywa w Japonii.
Premier EXE to liga składająca się z 36 drużyn, które występują w 6 różnych konferencjach. Dwie topowe drużyny z każdej konferencji trafiają do fazy play-off, czyli turnieju finałowego. Turnieje są rozgrywane w całej Japonii. Warto wspomnieć, że podpisywane są zawodowe kontrakty, zarówno z ligą jak i drużyną. Ciekawe jest to, że przed rozpoczęciem sezonu liga przeprowadza draft do którego mogą się zgłosić profesjonalni gracze.

Archiwum prywatne

 Na jak długo planujesz tam zostać? Ile trwa sezon i jak on wygląda?

Na przełomie marca/kwietnia trwa draft i możliwość negocjacji z klubami. W czerwcu startuje liga, a we wrześniu kończy. Format ligi to 9 turniejów sezonu zasadniczego plus 10 finał. Finał rozgrywek wypada na 14-16 września, jednak ja nie będę w stanie pomóc drużynie SEKAIE w walce o mistrzostwo, ponieważ w tym samym terminie będę grał z reprezentacją Polski o mistrzostwo Europy rozgrywanych w Rumunii.
W zeszłym roku liga liczyła 18 drużyn. W tym roku zainteresowanie było tak duże, że powstało 36 drużyn. Nieoficjalnie mówi się, że w następnym sezonie w lidze mają wystąpić 72 drużny. Dodanie dyscypliny do programu Igrzysk Olimpijskich powoduje, że zainteresowanie w tej części świata koszykówką 3×3 jest ogromne. Przypominam, w roku 2020 odbędą się one w Tokio.

A jak mają się Twoje plany na najbliższe lata?

W tym momencie jestem jeszcze w stanie pogodzić koszykówkę 5×5 z 3×3, aczkolwiek mój sezon trwa całe 12 miesięcy. Wszystko tak szybko się rozwija, że niedługo będę musiał stanąć przed wyborem, którą odmianą zająć się na pełny etat. Skoro mieszkam teraz w Japonii postanowiłem zaryzykować i spróbować swoich sił w lidze japońskiej 5×5. W najbliższym czasie odbędę kilka try-otów i mam nadzieję, że pojawią się jakieś konkretne oferty. Przez tę decyzję musiałem odmówić kilku zespołom z Polski.

Czyli nie myślisz o powrocie do Polski?

Możliwe, że najbliższy sezon spędzę właśnie w ojczyźnie. Życie pisze niesamowite scenariusze i wszystko jest możliwe, dlatego pozytywnie patrzę w przyszłość i nie mówię nie.

Jak oglądać koszykówkę – Okiem Tomasza Jankowskiego

Znasz to uczucie: na zegarze 3 sekundy do końca spotkania, przegrywasz 2 punktami, ale piłkę ma Twoja drużyna? Zagrać pod kosz, czy iść po trójkę? Inaczej taka sytuacja wygląda oglądana z wygodnej kanapy i parkietu lub ławki rezerwowych. Inaczej będzie ją oceniał trener, który rozrysowywał zagrywkę, a inaczej kibic, który zwyczajnie chciałby, żeby jego zespół wygrał. Chcąc zrozumieć jeszcze bardziej koszykówkę warto brać pod uwagę odmienne punkty widzenia. Tym razem zapraszam do spojrzenia oczami Tomasza Jankowskiego, byłego kapitana reprezentacji Polski, wielokrotnego medalisty PLK, trenera, a obecnie komentatora, który lubi okrasić merytoryczną wypowiedź zwrotami, które pamiętasz przez dłuższy czas.

 

Piotr Alabrudziński: Może na początek trochę prowokacyjnie: minęło już 15 lat odkąd zakończył Pan karierę zawodniczą. Obecnie na polskich parkietach grają zawodnicy, z których ojcami Pan grywał. Jaki byłby wynik konfrontacji drużyn “seniorów” i “juniorów”?

Tomasz Jankowski: To prawda. 15 lat przeleciało bardzo szybko. Pamiętam doskonale walkę na parkiecie z Jarkiem Zyskowskim, Darkiem Parzeńskim czy na początku mojej kariery z Jackiem Łączyńskim. Teraz ich synowie przejęli koszykarskie obowiązki. Obawiam się jednak, że dzisiejsza młodzież wygrałaby taki pojedynek. Pamiętajmy, że tatusiowie mają już około 50 na karku. Nie wiem jak moi koledzy, ale ja nie nadążyłbym za nimi. Wieku i zastanych mięśni nie oszukasz. Pisałbym się jednak na konkurs rzutowy.

Idąc dalej tym tokiem rozumowania, jak zmieniła się polska koszykówka na przestrzeni lat, biorąc pod uwagę czas Pana gry, pracy trenerskiej i obecnie jako komentator i ekspert telewizyjny? Gdzie widać największe różnice, a może podobieństwa?

Koszykówka jak wszystko inne ewoluuje i szybko się zmienia. Począwszy od przygotowania fizycznego przez wiekszą świadomość zawodników na temat diety czy odpoczynku, po coraz bardziej rozbudowaną taktykę. Kiedyś nie mieliśmy dostępu do wyspecjalizowanych prywatnych trenerów od przygotowania fizycznego. Nikt nie słyszał o mięśniach głębokich czy ćwiczeniach plejometrycznych. Dzisiaj praca w sezonie czy też w przerwie letniej bez takich fachowców jest nie do pomyślenia. Coraz częściej zwraca się uwagę na takie rzeczy. Na siłowni 20 lat temu raczej każdy robił „swoje” albo podpatrywał starszych kolegów. Dzisiaj np. Piotrek Szczotka robi ze swoich podopiecznych prawdziwych atletów. To samo dotyczy coraz bardziej rozbudowanych taktyk, dziesiątków zagrywek, dokładnego rozpracowania przeciwnika. Zwraca się uwagę na wiele szczegółów, które dawniej były pomijane. Asystenci trenerów tną i sklejają po nocach zbitki z kilku meczów, wiedząc o drużynach przeciwnych prawie wszystko. Zawodnicy mają wszystko przygotowane w swoich playbookach. Nie zmieniło się tylko jedno. Ten kto ma dużą pewność siebie, podejmuje trafne decyzje na parkiecie i ma chęć do walki po obu stronach boiska ten zawsze będzie w cenie.

Grając na pozycjach podkoszowych jak Pan spogląda na grę wysokich w dzisiejszej koszykówce? Co jest ważne w ich grze, współpracy pomiędzy sobą i zagraniach z graczami obwodowymi?

Pod koszem iskry lecą. Tak przynajmniej powinno to wyglądać. Ciężka praca, być pierwszym w kontrze, bić się o pozycję, utrzymać ją, otworzyć się do podania, złapać piłkę i zagrać 1 x 1. Do gry pod dziurą i to na każdej pozycji trzeba “mieć jaja”. Trzeba przepychać ponad stukilogramowe “kloce”, pomagać sobie szeroko rozstawionymi łokciami, uważając przy tym na balans ciała, będąc cały czas nisko na nogach. Tu się nic nie zmieniło. Mam tylko wrażenie że za naszych czasów większy użytek robiliśmy z techniki. Prześcigaliśmy się nawzajem kto się szybciej nauczy nowych podpatrzonych w NBA manewrów. Oczywiście dochodzą teraz coraz to większe wymagania dla wysokich graczy. Muszą szybko biegać, ale też dobrze rzucać z daleka. Najlepsi z nich świetnie asystują do swych kolegów. No i jeszcze te rzuty wolne. 75 % na linii powinno być.

A czy zgodziłby się Pan ze stwierdzeniem, że podkoszowemu graczowi łatwiej jest uzyskać miano dobrego obrońcy? Zasięg ramion, wzrost, “polowanie” na blok w polu trzech sekund – czy to nie zaciemnia trochę całokształtu pracy zawodnika w obronie?

Mogę się zgodzić z takim stwierdzeniem. Choć nie każdy wysoki zawodnik jest czy będzie świetnym obrońcą. Oczywiście większą część koszykarskiego życia spędzają oni w „trumnie”. To miejsce z którego wszystko widać najlepiej: przebiegnięcia graczy, ruch piłki. To właśnie „duży” bardzo często organizuje i steruje obroną, dając znaki gdzie i jak się przesunąć. A kiedy jeszcze ma to coś, to wyczucie, aby skoczyć w tempo do bloku, przytrzymać delikatnie przeciwnika i wyskoczyć o sekundę wcześniej po piłkę, stanąć na drodze do kosza i nie pozwolić zawodnikowi z piłką wejść w pole 3 sekund, zbić piłkę z obręczy, przesunąć się ze strony słabej na mocną – wtedy mamy do czynienia z graczem kompletnym, który może być ostoją obrony każdego zespołu.

Jak ogląda się koszykówkę z perspektywy zawodnika? Na co szczególnie starał się Pan zwracać uwagę będąc na boisku, na co siedząc na ławce i patrząc na grających kolegów z drużyny?

Kiedy oglądam czy analizuję mecz koszykówki perspektywa byłego zawodnika jest mocno przysłonięta doświadczeniem i wiedzą trenerską. A chciałbym tu podkreślić, że są to dwa różne spojrzenia na temat gry w basket. Instynktownie, można by powiedzieć, widzę, który gracz jak się zachowuje na boisku i czy te zachowania są pozytywne. Czy wysoki dobrze zastawił, czy pobiegł sprintem (pierwsze trzy kroki) do kontry, czy z premedytacją czekał na swego obrońcę, aby ustawić się w lepszej pozycji do otrzymania piłki itd. Grając na parkiecie starałem się zawsze mieć w głowie założenia dotyczące „mojego” zawodnika czy taktyki całego zespołu nie zapominając jednak, aby kilka razy uciec do przodu i zdobyć łatwe punkty najlepiej potężnym wsadem. Z perspektywy ławki (co nie zdarzało się często) [uśmiech] zawsze było dużo emocji i wywierania presji na arbitrach.

Wspominając o oglądaniu i rozumieniu gry jako zawodnik na myśl przychodzi mi określenie “koszykarskie IQ”. Jak by Pan je zdefiniował i kogo można obecnie postawić za przykład zawodnika, który je posiada?

Koszykarskie IQ można scharakteryzować jako wypadkową instynktu, doświadczenia i umiejętności przewidywania. Oprócz tego to również szybkie, bezproblemowe zrozumienie taktyki i strategii, którą proponuje drużynie trener. Nie jest to łatwe i nie każdy to posiada. Często to zawodnicy odpowiedzialni za ustawienie graczy na boisku oraz optymalne wykorzystanie kolegów charakteryzują się właśnie wysokim koszykarskim IQ. Są to często rozgrywający, którzy przenoszą myśl trenerską na parkiet. Myślę, że takim zawodnikiem jest Kamil Łączynski.

Wróćmy jeszcze do Pana kariery boiskowej. Dziś mamy większy dostęp do koszykarskich kulis, tego co dzieje się w szatni. Relacje na Instagramie, filmy w serwisie YouTube. Chciałbym zapytać, jak wyglądało przygotowanie pod konkretnego przeciwnika, czy też odprawy przedmeczowe w klubach, w których Pan grał? Jaki to był rodzaj analizy i przygotowania taktycznego?

25 lat temu słowo scauting było właściwie nieznane. Ta jakże ważna forma przygotowania taktycznego była dopiero w powijakach. W większości przypadków wszyscy doskonale się znali. Można powiedzieć jak łyse konie. Trenerzy wiedzieli jak lubią grać ich koledzy po drugiej stronie boiska, a i sami zawodnicy znali na pamięć najlepsze zagrania przeciwników. Pamiętam jednak, że w pewnym czasie zaczęto takie odprawy przedmeczowe urządzać. Nie miały jednak wiele wspólnego z dzisiejszymi wymogami. Ktoś załatwił kasetę VHS z jakiegoś meczu i oglądało się to przez 2 godziny (jeśli akurat w hotelu był odtwarzacz). Trudno było nie przysnąć na takim seansie [uśmiech]. Teraz asystenci wyposażeni są w rewelacyjne narzędzia. Opracowania te są bardzo szczegółowe z podziałem na zagrywki na swego, na strefę, z autu z bocznej linii, z końcowej, na ostatnie 10 sekund, 5 lub 3 itd. Do tego indywidualne poczynania zawodników na danej pozycji plus wszystkie informacje jak grają P&R w ataku, jak to bronią itd. Każdy asystent posiada laptopa, nierzadko nagrywarkę i drukarkę, aby wszystko dla swoich zawodników przygotować w postaci playbooka. Nie wiem czy to wszystko jest niezbędne kiedy w najważniejszym momencie ktoś zrobi stratę lub nie odda w tempie ważnego rzutu. No ale sport już dawno obrał taki kierunek i nic na razie tego nie zmieni.

A jak w takim kontekście przygotowuje się Pan obecnie do komentowania spotkań jako ekspert telewizyjny? Ile czasu trzeba poświęcić na różnych etapach sezonu, aby ułatwić telewidzom “smakowanie” koszykówki?

Dzisiaj przygotowanie do transmisji nie jest tak trudne. Oczywiście potrzeba poświęcić trochę czasu. Dostępność meczów jest praktycznie nieograniczona. Nawet zawodników, którzy w Polsce jeszcze nie grali. Najczęściej oglądam 2 ostatnie mecze każdego zespołu i wertuję też statystyki drużynowe oraz indywidualne. Oczywiście dobrze jest mieć przygotowane jakieś ciekawostki dotyczące kilku graczy. Gdzie studiował (USA), z kim lub przeciwko komu grał. Jakieś rodzinne sportowe koneksje, jaki postęp zrobił na przestrzeni lat itp. Oprócz tego ważne jest pozytywne podejście i dobry nastrój oraz doświadczony partner przy mikrofonie nadający na podobnych falach [uśmiech].

Kiedy myślę o transmisji spotkań koszykówki na myśl przychodzi mi również komentarz radiowy, a jednym z pierwszych terminów-skojarzeń są “koszyczki”, czy mówiąc inaczej podania typu hand off. Jakie zagrywki/sety lubił Pan najbardziej jako gracz i jako trener?

To prawda, „koszyczki” były, są i będą używane w koszykówce ponieważ są to bardzo ciekawe, niełatwe do obrony zagrania. Choć należy zauważyć, że coraz częściej w koszykówce dochodzi do przekazywania sobie zawodników na różnych pozycjach. Osobiście lubię szybkie zagrania dwójkowe kiedy mały zawodnik z piłką po podaniu do wysokiego na pozycję „pinch post” (górny róg trumny) lub w okolice linii rzutów wolnych, ścina pod kosz nakierowując jednocześnie swojego obrońcę na zawodnika, który ma piłkę. Dobrze wykonana akcja i można otrzymać piłkę pod samym koszem “late pass”. Również to zagranie jest skuteczne dalej od kosza przy szybkim rzucie za 3 punkty, kiedy przy podaniu z ręki do ręki przekaz w obronie nie jest taką łatwą sprawą. Osobiście bardzo lubię sytuację wbiegnięcia za plecy, co przy dobrym podaniu, często kozłem, jest akcją skuteczną i zarazem widowiskową.

Skoro o zagrywkach i taktyce mowa: czy da się wskazać jakieś ogólne różnice w stylu prowadzenia drużyny, rozumieniu gry, pomiędzy trenerami z przeszłością zawodniczą a tymi, którzy kierują zespołem bez takiego doświadczenia? Gdzie można upatrywać “przewag” jednych, a gdzie drugich?

Wielkich różnic nie zauważam, choć być może udana kariera zawodnicza trenera może mieć wpływ na jego odbiór przez zawodników. Jeśli jednak tak właśnie jest, to tylko na początku współpracy. Każdy trener na swój sposób powinien wypracować sobie pewien autorytet. A to bardziej dotyczy zdolności kierowania zespołem, które to są przecież dostępne dla wszystkich. Poza tym może się zdarzyć sytuacja, że trener były zawodnik, przenosi do swojego warsztatu trenerskiego pewne nawyki z parkietu, które nie zawsze są pozytywne. Z drugiej jednak strony fakt przeszłej kariery może zaowocować większym zrozumieniem sytuacji, w której znajduje się podopieczny i optymalnym wykorzystaniu takiego doświadczenia. Należy jednak pamiętać o zawsze odmiennych cechach charakteru, poziomie wiedzy teoretyczno-praktycznej oraz zaangażowaniu każdego szkoleniowca.

Na sam koniec chciałbym poprosić Pan o kilka słów zachęty dla kibica, zarówno tego przed telewizorem, jak i w hali, które pomogłyby mu zmobilizować się przed kolejnym sezonem.

Jest takie powiedzenie, że łaska kibica na pstrym koniu jeździ. I jest w tym stwierdzeniu trochę prawdy. Bez kibiców, ich zaangażowania, wierności, wyrzeczeń aby przejechać za swoją drużyną pół Polski czy Europy, pomysłowości we wspieraniu swoich idoli, nie byłoby tych pięknych chwil uniesienia, łez smutku, emocji czy wielkiej radości ze zwycięstwa. Kibic zawsze wyczuje, czy jego drużyna gra na 100%. Dlatego życzę wszystkim sympatykom koszykówki tylko zaciętych i ciekawych spotkań, walki o każdą piłkę, wspaniałych zagrań utalentowanych zawodników oraz kibicowania na wysokim poziomie bez wulgaryzmów, a raczej z szacunkiem dla każdego.

American Dream by PLK – Aaron Broussard

Podczas mojej czteroletniej przygody z MKS-em Dąbrowa Górnicza na ekstraklasowym poziomie miałem okazję pracować z bardzo dużą ilością utalentowanych zawodników. O ile polskie nazwiska są kibicom dobrze znane i myślę, że raczej w środowisku rozpoznawalne a sylwetki zawodników w mniejszym lub większym stopniu kojarzone, to w kwestii cudzoziemców jest już gorzej. Kibice znają ich grę i umiejętności ale nie za bardzo wiedzą jakimi są ludźmi. W czasie mojej pracy poznałem ich wielu – niektórzy z różnych przyczyn pojawiali się na krótko i choć w większości dobrze się zapowiadali, to czasami po ledwie kilku dniach było mi dane pojechać z nimi na lotnisko i pożegnać się słowami „good luck men”. Byli też tacy, którzy zostali na sezon i śmiem twierdzić, że byli tutaj szczęśliwi. O nich do powiedzenia będę miał najwięcej. Nie zawsze byli moimi kumplami – w większości po prostu pracowaliśmy razem i reprezentowaliśmy jeden klub, tylko że w innych rolach, jednak zwykle była okazja, by po prostu trochę pogadać. I tymi właśnie doświadczeniami chętnie się podzielę. A dlaczego piszę akurat o nich? Uważam, że poziom naszej ligi nie jest wcale taki słaby, jak powszechnie się mówi. Co więcej – jest ona całkiem niezłą „trampoliną” dla dobrych graczy, którzy myślą o swoim kolejnym kroku w karierze. Z wielu przyczyn ten krok po sezonie w Polsce zrobią już w innej lidze.

Nie sięgając póki co za daleko w przeszłość zacznę od gracza, który w MKS-ie grał w ubiegłym sezonie. Gość zrobił na mnie wielkie wrażenie – nie tylko jako zawodnik, ale przede wszystkim jako człowiek. Mówię o Aaronie Broussardzie, który w ostatnich rozgrywkach grał na „jedynce” i wykręcił średnie na poziomie ponad 14 punktów, prawie 5 asyst i ponad 5 zbiórek przy średnim współczynniku EVAL 17,2. Do tego trafiał za 3 z niemal 40-procentową skutecznością. Taka linijka w Europie robi wrażenie, w Polsce to skarb mieć takiego gracza. Facet poza boiskiem był ostoją spokoju – na pierwszy rzut oka nie był gadułą, ale zyskiwał przy bliższym poznaniu jako osoba z wiedzą o baskecie, która poza NBA orientuje się w Europie i polskiej lidze. Ponadto jest gościem, który w życiu ma priorytety i wie po co to wszystko robi.

Fot. Dorota Murska

Pierwsze Wrażenie

Pierwszy raz, kiedy o nim usłyszałem przy okazji rozmów kontraktowych pojawił się wątek, którego nigdy wcześniej w klubie nie przerabialiśmy – facet ma tutaj przyjechać z żoną i trójką dzieci. Wiadomość może nie szokująca, ale od razu zmuszająca do właściwego zaplanowania jego pobytu, bo  potrzebuje dużego mieszkania, dużego samochodu i pięciu biletów lotniczych. Sprawdzam jego datę urodzenia – gość ma nieskończone 28 lat! Jak wiadomo dobiliśmy targu, umowa podpisana. Skontaktowałem się z nim bezpośrednio drogą mailową z zapytaniem czy najpierw przyjedzie sam czy, też od razu z całą rodziną – jednoznacznie odpowiedział, że będą od razu wszyscy razem, bo nie pozwoli żonie podróżować samej z trójką dzieci. Oczywiście szacunek wielki – myśli chłop o rodzinie, to najważniejsze, jednak to oznacza, że w dniu ich przybycia wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. By nie przedłużać – logistycznie się udało, a na lotnisko zawitałem klubowym busem, który pierwszy raz w historii ledwo pomieścił taką ilość bagażu. Dzieciaki oczywiście padnięte, pierwsze wrażenie pozytywne. W mieszkaniu udało się ich zainstalować, choć nie było to łatwe – samych toreb było kilkanaście, nie mówiąc o zastraszającej ilości dodatkowego wyposażenia dla dzieciaków.

„Jedynka” czy „Nie-Jedynka”?

Nie tracąc czasu pojechaliśmy od razu na trening, gdyż akurat odbywał się w godzinach przybycia Aarona. Oczywiście nie brał udziału w zajęciach i kolejny dzień też miał wolny, by dojść do siebie po podróży, zacząć się aklimatyzować. Zbadał go fizjoterapeuta, sprawdził go trener motoryczny – obydwaj bez zastrzeżeń – zdrowy, silny chłop. Od razu krótka rozmowa ze sztabem trenerskim i ciekawa sytuacja, związana z pytaniem o jego grę na pozycji rozgrywającego, na które odpowiedział, że „nie grał tam zbyt często”. Szoku nie było, gdyż wszyscy wiedzieli jakiego typu jest graczem, jednak pojawiła się drobna obawa. Kilka miesięcy później, kiedy zapytałem go o grę na jedynce odpowiedział: „potraktowałem to jako wyzwanie – wiedziałem, że muszę nad tym popracować, ale nie stresowałem się”. No i trzeba przyznać, że facet na zestresowanego nie wyglądał nigdy – generalnie nie pamiętam go nawet zdenerwowanego – zawsze uśmiechnięty, kulturalny i w dobrym humorze. A co więcej – pracowity i zawsze zaangażowany w trening.

Broussard Team

Geneza tego była zapewne w domu, którym w pełni zarządza żona. Szczerze powiem takiej organizacji nie widziałem. Jakieś dwa, może trzy miesiące po ich przybyciu do Polski wpadłem do nich do mieszkania, ponieważ najmłodsze dziecko Aarona było przeziębione. Lekarz mógł przyjechać z samego rana, więc byłem jeszcze przed ósmą. Generalnie nie jest tajemnicą, że koszykarscy single zwykle o tej porze jeszcze śpią, a nawet jeżeli nie, to nie za bardzo nadają się do życia. W rodzinie Broussardów było to nie do pomyślenia – dzieci kończyły śniadanie, telewizor i komputer wyłączone, budzik zadzwonił o 8:00 i nie oznaczało to pobudki, lecz czas, kiedy dzieciaki wraz z rodzicami siadają do nauki – Aaron z najstarszym, 6-letnim synem, żona z niespełna 3-letnią córką oraz najmłodszym, zaledwie kilkumiesięcznym potomkiem rodu, by po prostu mieć go na oku. Oczywiście w tym widoku nie było niczego nadzwyczajnego – każdy ojciec trójki dzieci się pod tym podpisze, jednak należy pamiętać, że gość jest mimo wszystko w mocnym treningu, a czasu dla rodziny nie poświęcał na odpoczynek, mimo, że do wyjścia na poranne zajęcia miał może jakieś półtorej godziny. Kiedyś w trakcie rozmowy na tematy bardziej rodzinne powiedział: „Zawsze chciałem szybko zostać ojcem – żonę poznałem na studiach, szybko wzięliśmy ślub i urodziło nam się pierwsze dziecko. Wszystko było zaplanowane”. Twierdzi, że o czwartym póki co nie myśli, ale ja tam do końca mu nie wierzę – obstawiam, że prędzej czy później ubiera pierwszą piątkę.

Fot. Dorota Murska

Długa droga do poważnej gry

Na uczelni Seattle University był dobrym graczem, choć nie na tyle wybitnym, by myśleć o karierze w NBA. Na ostatnim roku Aaron wykręcił średnio 18 punktów i 6,5 zbiórki – wtedy strzelcem nie był (rzucał za 3 poniżej 30%), co z pewnością lekko odstraszyło potencjalnych pracodawców. Mimo wszystko chciał grać, zgłosił się nawet do draftu w 2012 roku ale nie został wybrany. Tym samym zdecydował się na możliwość gry w Europie i – jakby to dziwnie nie zabrzmiało – nieco „egzotyczny” kierunek w tej materii, jakim była Islandia. Statystyk nawet nie będę Wam przytaczał, gdyż zabrakło by internetu w stałym łączu żeby się do nich dogrzebać, więc napiszę tylko, że jego zespół wygrał ligę a on sam zgarnął wszystkie indywidualne nagrody od MVP rozgrywek po najlepszą piątkę ligi. Kiedyś była okazja zapytać o Islandię i powiedział tak: „To był mój pierwszy sezon, Islandia pod wieloma względami była świetna – grałem w małej wiosce, w której był jeden sklep, przyjacielscy ludzie, a klub dużo pomagał. Grałem tam za nieco ponad 1000 dolarów, byłem z żoną, mieliśmy już syna. Nie trenowaliśmy za dużo, bo większość zawodników ze składu na co dzień gdzieś pracowała, więc nie mieli czasu na regularne treningi. Pamiętam, że mieszkaliśmy blisko portu, często jedliśmy świeże ryby i trochę brakowało nam słońca”
Kolejnym przystankiem była III liga francuska – w tym kraju pozostał z resztą na dłużej. Na tym poziomie spędził zaledwie rok i zrobił na tyle dobre wrażenie, że trafił ligę wyżej – do rozgrywek Pro B, do klubu FOS Provence Basket, w którym spędził aż trzy sezony. Jak sam wspominał: „Mojej rodzinie było tam dobrze – żyliśmy w małym miasteczku, klimat był przyjemny. Pasowało nam to, nie było wielkomiejskiego tłumu. Od czasu do czasu jeździliśmy z dziećmi nad morze do Marsylii. We Francji urodziła się moja córka i najmłodszy syn.” Koszykarsko również był to dla niego udany czas – zespół grał w czołówce ligi, jednak zawsze brakowało czegoś do awansu – blisko byli w ostatnim roku jego kontraktu, wygrali nawet pierwszy mecz wyjazdowy w rywalizacji do dwóch zwycięstw, jednak kolejne dwa przegrali i przedwcześnie zakończyli play-off. I to był chyba główny bodziec do tego, by coś zmienić i spróbować powalczyć o ten „kolejny krok”, o którym wspomniałem we wstępie. Co ciekawe w zeszłym sezonie, kiedy Aaron był w Polsce jest były klub Provence wywalczył awans do Pro A.

 

Fot. Dorota Murska

Polska

Myślę, że dla Aarona szoku kulturowego nie było – przecież w Europie spędził wcześniej pięć sezonów, z resztą był odpornym psychicznie gościem. Bardziej odczuła to jego rodzina, przyzwyczajona raczej do małomiasteczkowego, łagodnego francuskiego klimatu. Wrzuceni w środek polskiego osiedla czuli się nieco nieswojo, jednak priorytetem była koszykówka i z tygodnia na tydzień adaptowali się coraz lepiej. Prawdziwą atrakcją okazał się jednak … śnieg, którego dzieci Aarona nigdy nie widziały. Dlatego w trakcie pierwszej przerwy reprezentacyjnej, kiedy zawodnicy otrzymali kilka dni wolnego Aaron zabrał rodzinę na krótki wypad do Zakopanego.

Wracając jednak do samej koszykówki – Aaron od samego początku grał naprawdę dobrze. Już w okresie przygotowawczym było widać, że mamy do czynienia z bardzo utalentowanym i wszechstronnym zawodnikiem. W szatnię wkomponował się bardzo szybko, dobrze dogadując się zarówno z zagraniczną, jak i polską częścią rotacji. Z resztą z atmosferą nie było żadnego problemu – nie było tarć, nieporozumień, klimat był sprzyjający do trenowania i grania. Aaron imponował jako gracz dobrze wyszkolony technicznie i regularny, grający bardzo dobrze na dwójce i dobrze na jedynce. Oczywiście czasami dawały znać o sobie także pewne niedoskonałości, kiedy zdarzało mu się siłować rzut czy też nie do końca widzieć zawodników na otwartych pozycjach, co wynikało z jego wdrażania się do gry w roli pełnoetatowego rozgrywającego, jednak całościowo należy przyznać, że gość po prostu ma papiery na grę w kosza i to na solidnym poziomie. Co ciekawe w pierwszych pięciu meczach sezonu wychodził z ławki jako lider drugiego unitu i w tym czasie zespół zaliczył bilans 3-2. Generalnie w pierwszym miesiącu rozgrywek grał bardzo dobrze, notując jedynie małe zawahanie formy w domowym starciu ze Stelemtem, finalnie i tak wygranym. Od kiedy w szóstym meczu ligowym wskoczył do pierwszej piątki, to pozostał w niej już do końca rozgrywek. Zespół od razu zaliczył serię aż 9 wygranych, ulegając dopiero Stali Ostrów Wielkopolski w pierwszym meczu nowego roku. Później przyszedł kryzys w zespole, wywołany kontuzjami, jednak finalnie MKS znalazł drogę do play-offów. Aaron stworzył bardzo ciekawy amerykański duet z DJ-em Sheltonem – graczem ofensywnym i potrafiącym zdobywać punkty na wiele sposobów. Z pewnością o DJ-u też będzie okazja w przyszłości napisać nieco więcej, natomiast w kontekście Aarona należy docenić, że jego efektywność, która – tak jak i dobra gra polskiej części składu – przyczyniły się do jego rozwoju gry na pozycji numer 1.

Przyszłość

Po udanym sezonie w Polsce Aaron zaliczy w następnych rozgrywkach spory awans sportowy – kilka dni temu oficjalnie ogłoszono, że podpisał kontrakt z zespołem ligi rosyjskiej BK Niżny Nowogród, gdzie spotka się z innym graczem, który wypromował się w Polsce – Chrisem Czerapowiczem. Trzeba przyznać, że Aaron dobrą grą i pracą zasłużył na taką szansę i jego przypadek udowadnia teorię, że Polska to dobry przystanek, by się wypromować. Szkoda jedynie, że póki co w naszej lidze zatrzymanie takiego gracza to nadal sprawa trudna, co wynika choćby z możliwości finansowych – Aaron z pewnością zaliczy spory skok i wygląda na to, że po raz pierwszy w karierze będzie mu dane zarobić naprawdę spore pieniądze. Ponadto będzie miał także szansę zaprezentować się w europejskich pucharach, gdyż jego nowy zespół będzie walczył o miejsce w Lidze Mistrzów oraz zagra w lidze VTB. Tak więc chłopak, który jeszcze kilka lat temu zaczynał na Islandii i przebijał się przez niższe ligi francuskie, by trafić do Polski w najbliższym sezonie grać będzie przeciwko takim potentatom jak CSKA Moskwa czy Khimki Moskwa. A do tego otwiera sobie drzwi, by spełnić swój cel – kupić wymarzone mieszkanie dla swojej rodziny. Trzymam kciuki żeby wszystko się udało!

Wakacje koszykarza, czyli sezon wcale nie ogórkowy (część III)

W kosza gra już dobre 20 lat, na swoim koncie ma mistrzostwo i wicemistrzostwo Ukrainy. Jest chyba jedynym gościem w tej lidze, który naprawdę solidnie zna się na ukraińskim rapie i od czasu do czasu odpali dobry kawałek z jego repertuaru kolegom w szatni przy użyciu bezprzewodowego głośnika, który często ma przy sobie – taki jest Witalij Kowalenko, człowiek wesoły i radosny, który w telefonie poza muzyką ma zawsze całą masę wiadomości od kolegów z całego świata. Ponadto nawet jak już nie może patrzeć na piłkę do kosza, to chętnie obejrzy sobie meczyk Euroligi czy Eurocupu, bo na NBA za długo patrzeć nie potrafi – za dużo szaleństwa. A wakacje? To poza dbaniem o formę przede wszystkim czas dla najbliższych, którzy w sezonie wspierają go w jego koszykarskiej przygodzie.

Witek – bo tak mówią do niego koledzy i przyjaciele – od czasów szkoły podstawowej mieszka w Polsce. Wychowany w Jarosławiu, tam stawiał pierwsze koszykarskie kroki, stąd traktowany jest w naszej lidze jako zawodnik krajowy. Kiedyś zapytany o pierwsze wrażenia z Polski wspomniał historię dyktanda, które musiał napisać pierwszego dnia pobytu w nowej szkole – oddał wówczas pustą kartkę, bo nie znał nawet liter. Dzisiaj w rozmowie z nim ciężko się zorientować, że pochodzi z innego kraju, ale jak sam przyznaje Ukraina na zawsze będzie w jego sercu. Dopiero od zeszłego roku posiada polskie obywatelstwo – zapewne uzyskałby je szybciej, jednak sporą część swojej kariery spędził właśnie na swojej rodzinnej Ukrainie w czasach, kiedy żyło się tam o wiele lepiej niż teraz.

Witek czy na początek może przybliżysz nam jak wyglądały realia ukraińskiej ligi kiedy miałeś okazję w niej występować?

Liga Ukraińska kilka lat temu była bardzo mocna – naprawdę nie brakowało tam ciekawych nazwisk, i to nie tylko w tak wielkich miastach jak Donieck czy Kijów. Środki inwestowane w kluby były ogromne –  ja trafiłem tam jako stosunkowo młody chłopak i byłem pod wielkim wrażeniem tego, co zastałem. W lidze grało mnóstwo świetnych zawodników zagranicznych, nie brakowało też solidnych graczy krajowych – podsumowując – poziom był naprawdę wysoki. Miałem to szczęście, że grałem w mocnych klubach takich jak Budyvielnyk Kijów, Chemik Jużny, z którym zdobyłem wicemistrzostwo czy nieistniejący już BC Donieck, z którym zdobyłem mistrzostwo. Szkoda, że nie udało się zagrać w Eurolidze, bo to byłoby naprawdę coś wielkiego, ale mimo wszystko niech o sile tych zespołów parę lat temu świadczy fakt, że byliśmy w TOP 16 oraz w ćwierćfinale Eurocup, a także ćwierćfinale Eurochallenge. Wspominam te czasy dobrze i kto wie jak potoczyłaby się moja kariera gdyby nie to, co stało się na Ukrainie.

Jak wyglądała przerwa pomiędzy sezonami na Ukrainie a jak wygląda w Polsce – i przede wszystkim – jak wówczas i jak teraz do okresu wakacyjnego podchodzi Witek Kowalenko?

Dobre pytanie – w sumie mam już 34 lata, na pewne rzeczy można popatrzeć z dalszej perspektywy. Wiadomo, że jak jest się młodym, wchodzi się do naprawdę wielkiego świata to nie zawsze myśli się o dalszej perspektywie, tylko bardziej na zasadzie „tu i teraz”. Nie znaczy to oczywiście, że w przerwie między sezonami nic nie robiłem – wręcz przeciwnie – trenowałem i dbałem o siebie, jednak nie miałem takiej świadomości własnego ciała. Być może brakowało także motywacji do eliminacji słabości bo przecież wszystko dobrze szło. Na przykład uwielbiałem wsady do kosza, jednak nigdy nie robiłem jakoś poważniej nóg na siłowni – po prostu latałem nad obręczami i to wystarczyło. Teraz jest inaczej – od kiedy jestem w Polsce mocno podniosłem swoją wiedzę na temat przygotowania ciała do gry. Regularnie wzmacniam wszystkie partie na siłowni, pracuję nad słabościami i staram się doskonalić te elementy, które są na odpowiednim poziomie. W okresie między sezonami raczej unikam piłki, by czuć głód gry, więc na halę wracam dopiero dwa-trzy tygodnie przed okresem przygotowawczym. Wcześniej trening typu cardio i wspomniana siłownia w oparciu o dedykowany plan treningowy, a jeżeli coś boli to koniecznie konsultacja z fizjoterapeutą.

Wiadomo powszechnie, że jesteś bardzo rodzinnym człowiekiem – jak od tej strony wyglądają Twoje wakacje?

Zwykle zaczynają się od powrotu do Jarosławia, co wiąże się z zabraniem miliona rzeczy z miejsca, w którym grałem. Więc na początek pakowanie i przewożenie rzeczy – nawet nie wiecie ile tego wszystkiego może mieć trzyosobowa rodzina! Na jeden raz się nie da, może jakimś cudem na trzy transporty się pomieścimy – w każdym razie spore wyzwanie logistyczne. Z drugiej strony jednak cieszę się, że możemy być cały czas razem. Co do urlopu, to zaliczyliśmy już wyjazd zagraniczny po kilku tygodniach od zakończenia sezonu. To zawsze nasz wspólny czas, kiedy odpoczywamy, ładujemy baterie. Natomiast o zachowaniu formy pamiętam też podczas takich wakacji  i regularnie  znajduję moment na trening na siłowni. A kiedy jestem na miejscu, w Jarosławiu, to mam również czas zobaczyć się z moją mamą, która mieszka tam na co dzień, odwiedzam też rodzinę w kilku miejscach Polski, pamiętając oczywiście o najbliższych ze strony żony oraz spędzam czas z przyjaciółmi. Ważne jest dla mnie też żeby mieć czas dla syna ale ta zasada nie tyczy się nie tylko wakacji, lecz całego roku.

Niedawno zakończyła się przygoda Witka z MKS-em Dąbrowa Górnicza, gdzie grał przez ostatnie dwa sezony. Wcześniej występował w Śląsku Wrocław oraz Kingu Szczecin. Tego sympatycznego podkoszowego cechuje efektowna gra po obydwu stronach parkietu – znany jest z kończenia akcji wsadami, natomiast w obronie lubi rozdać blok czy dwa i często są to widowiskowe akcje, solidnie rozgrzewające kibiców. Witek jest też duszą towarzystwa w szatni. Obecnie jeszcze jest bez klubu, ale mamy nadzieję, że niebawem znajdzie dobre miejsce dla siebie i swojej rodziny i pokaże, że ma jeszcze sporo koszykarskiego paliwa w bakach.

Wakacje koszykarza, czyli sezon wcale nie ogórkowy (część II)

Nowe miejsce, nowa szansa. Kolejna przeprowadzka, ale tym razem trudniejsza, bo na pokładzie małe dziecko, więc wszystko musi być gotowe wcześniej, a trzeba też pamiętać o dobrej formie – tak w telegraficznym skrócie wyglądał poprzedni offseason Michała Gabińskiego. Poza zmianą otoczenia musiał zadbać także o swoje ciało, gdyż wracał po zabiegu, co dodatkowo zabrało mu sporo czasu z przygotowań. Minął rok, udało się ustabilizować formę i wykazać swoją przydatność trenerowi Jackowi Winnickiemu, stąd podkoszowy niedawno przedłużył kontrakt z dąbrowskim MKS-em na kolejny sezon. Jednak czy w tym roku pomiędzy rozgrywkami będzie łatwiej?

Można powiedzieć, że Michał to taki nasz lokalny „obieżyświat” – od początku swojej koszykarskiej przygody zagrał już w dziewięciu klubach. Gabiego znają chyba wszyscy, którzy w ciągu ostatnich 10 lat mieli cokolwiek wspólnego z koszykówką w Polsce – wygadany chłopak ze Stalowej Woli, z wykształcenia dziennikarz, mąż, ojciec i podkoszowy wojownik. Pomiędzy sezonami nie boi się intensywnej pracy – bez niej pewnie byłoby mu ciężko o wywalczenie minut – ma 201 centymetrów wzrostu i mimo tego często gra jako „piątka”, choć jego naturalna pozycja na boisku to silny skrzydłowy.

Czy w przerwie między sezonami Michał Gabiński częściej zagląda na plażę czy na boisko do koszykówki?

Najczęściej zagląda na siłownię – a z dwóch wybranych wariantów, to jednak boisko do koszykówki minimalnie wysuwa się na prowadzenie. A tak na poważnie to czas znajdzie się w tym roku i na plażowanie i na trenowanie. Obecnie jest czas zdecydowanie tego drugiego, ponieważ akurat złapałeś mnie podczas pobytu na GetBetter.

I jest ciężko?  

Jest intensywnie – jak co roku od paru lat kiedy tutaj jestem. Nie chcę wystawiać laurek, ale jak koszykówka to Twoja praca, to naprawdę dobrze jest mieć kogoś, komu możesz w pełni zaufać w kwestii przygotowania do sezonu. Prawda jest taka, że każdy z zawodników musi być w formie już w sierpniu a nie dopiero w październiku. Mam tutaj na myśli dyspozycję fizyczną i przygotowanie organizmu do mocnej pracy w okresie przygotowawczym. Jeżeli ktoś zakłada, że przyjedzie do klubu w sierpniu i wtedy dopiero zacznie coś robić, to wtedy będzie mu naprawdę ciężko – są podstawy, które trzeba zrobić i teraz jest na to najlepszy czas. Jeżeli ktoś te kwestie traktuje poważnie to śmiem twierdzić, że koszykarsko w październiku powinien również prezentować się dobrze.

W ostatnim sezonie obeszło się bez większych problemów zdrowotnych – to zasługa dobrej pracy przed sezonem?

Z pewnością to też, jednak kluczowa była rehabilitacja po zabiegu i właściwe wejście w obciążenia. Trzeba było się spieszyć, bo wówczas terminarz był napięty, ale na szczęście na połowę sierpnia byłem gotowy. Musiałem również przypilnować diety, żeby nie nabrać groźnych kilogramów i nie przeciążać kostki. Teraz jestem prawie jak nowy! Z pewnością to też zasługa pracy, jaką wykonaliśmy w trakcie sezonu z naszym trenerem przygotowania motorycznego oraz fizjoterapeutami, którzy dbali o nas każdego dnia. Natomiast w kwestii kontuzji miałem właściwie tylko problem z okiem, kiedy to na meczu z Legią jeden z zawodników rywali niefortunnie włożył mi do niego palec przy walce o piłkę – ale tutaj raczej nie ma co poruszać kwestii przygotowania fizycznego – Pani Doktor w Katowicach ładnie zszyła i grałem dalej.

Czyli w tym roku sezon ogórkowy spokojnie i bez komplikacji?

Powiedzmy, że spokojniej, bo zostaje w Dąbrowie, więc odpada problem przeprowadzki i przewożenia ze Stalowej Woli całej masy rzeczy – one przynajmniej już są na miejscu. A co do ogórków, to historia też ciekawa, bo mój teść ma hurtownię warzyw i owoców, więc po sezonie zaangażowałem się do pomocy w firmie i parę kilo ogórków przez moje ręce również przeszło. Także u Michała Gabińskiego sezon ogórkowy w pełni!

Na koniec wakacyjne plany – tylko trening czy czas na wyjazd z rodziną również się znajdzie?

Czas na wyjazd z rodziną już się znalazł – niedługo po zakończeniu sezonu byłem na wakacjach z żoną i córką. Myślę, że może jeszcze znajdzie się chwila na jakiś krótki wypad ale póki co muszę się skupić na pracy – pobyt na GetBetter to przecież nie wszystko – już wcześniej regularnie odwiedzałem siłownię i po powrocie do Stalowej Woli będę ją odwiedzał nadal i uzupełnię tę formę treningu o aktywności czysto koszykarskie. Zostały tylko cztery tygodnie do przygotowań, a trzeba przecież pamiętać, żeby złapać jeszcze trochę świeżości, bo w drugiej połowie sierpnia i we wrześniu na pewno lekko nie będzie.  

Michał Gabiński na ekstraklasowych parkietach rozegrał już 301 meczów, z czego 127 razy wychodził w pierwszej piątce. W swojej kolekcji ma trzy wicemistrzostwa Polski i jeden brązowy medal oraz Puchar Polski z 2014 roku ze Śląskiem Wrocław, kiedy został również wybrany MVP meczu finałowego. Cechuje go twarda i nieustępliwa gra pod koszem, kiedy to często wykonuje wiele zadań dla zespołu, których nie widać w statystykach. Lubi też przymierzyć za trzy punkty, jednak jego niewątpliwą domeną są zbiórki w ataku, z których znany jest tak samo, jak ze swojego poczucia humoru. Powodzenia Gabi!

Wakacje koszykarza, czyli sezon wcale nie ogórkowy (część I)

Dziesięć miesięcy ciężkiej pracy – trening prawie codziennie, przynajmniej raz w tygodniu mecz, pojęcie „weekend” niemal nie występuje. Jeżeli wolne to oby nie za długo żeby nie wypaść z rytmu, o zdrowie trzeba dbać ciągle – nieważne czy -20 czy +25 na dworze, z jedzeniem lepiej uważać, dbać o każdą chwile na regenerację i czerpać przyjemność z każdego spotkania z rodziną. Tak w skrócie wygląda codzienne życie zawodnika w sezonie, więc wydawać by się mogło, że pomiędzy cyklami rozgrywkowymi błogie lenistwo się należy a na halę nie ma co zaglądać przez dwa miesiące. Ale czy na pewno tak jest? I czy w ogóle tak się da? O „sezon ogórkowy” zapytałem kilku moich kolegów, którzy w poprzednim sezonie reprezentowali MKS Dąbrowa Górnicza. Na „pierwszy ogień” idzie Piotr Pamuła.

Piotrek spędził w Dąbrowie Górniczej ostatnie trzy sezony – w kolejnych rozgrywkach będzie reprezentował barwy Spójni Stargard, która jest beniaminkiem rozgrywek. Ma on za sobą przejścia związane z kontuzjami i dla niego okres wakacyjny to czas, kiedy może przeprowadzić mały „remont” własnego ciała. Tak na wszelki wypadek i dla własnej pewności siebie.

Marcin Cieńciała: Piotr jaki wpływ na Twoje ciało ma przerwa między rozgrywkami? Co w tym czasie robisz, by zadbać o formę?

Piotr Pamuła: Wiadomo, że dbam o siebie cały sezon i sporo czasu spędzam także z trenerem przygotowania motorycznego oraz fizjoterapeutą – zwykle tak profilaktycznie, chyba, że coś się odezwie ale jestem świadomy tego, że praca, jaką wykonam między sezonami będzie procentować nie tylko w okresie przygotowawczym, ale także w trakcie rozgrywek. Oczywiście jest czas na wakacje i wypoczynek, jednak warto, by był on aktywny – w tym roku tuż po zakończeniu sezonu zostaliśmy z kilkoma chłopakami w Dąbrowie Górniczej i prawie codziennie pracowaliśmy na siłowni z Michałem Kafarskim – trenerem przygotowania motorycznego MKS-u. Tak było niemal do końca maja, zanim wszyscy rozjechaliśmy się do domów.

MC: Jakiego typu był to trening?

PP: Naturalnie były to treningi bez piłki – zaraz po sezonie bieganie po parkiecie nie ma specjalnego sensu – ciało jest zmęczone ale musi dostawać bodźce i rozpoczynać okres, w którym się wzmocni. Między sezonami trzeba szczególnie zadbać o słabsze punkty i zrobić wszystko, by je wzmocnić. Ważna jest także profilaktyka i dbanie o miejsca, które w przeszłości dawały się we znaki.

 MC: W tym sezonie pojawił się mały problem z plecami – taki uraz jest szczególnie niewygodny, ponieważ nie wynika z kontaktu z rywalem, więc nie leczy się skutków a przyczynę. Jak działasz by zapobiec tego rodzaju problemom?

PP: To prawda – plecy się odezwały, na szczęście wszystko jest w porządku. W takich przypadkach w trakcie sezonu najgorsze jest to, że taki uraz wybija z rytmu i potem nawet jak nie ma dolegliwości, to ciężko się wraca, mimo, że poza treningami i grą byłem krótko. W tym roku – tak jak przed każdym sezonem profilaktycznie realizuję program treningowy, przygotowany przez profesjonalistów z GetBetter oraz pracuję z fizjoterapeutą, by maksymalnie wyeliminować ryzyko jakichkolwiek urazów – nie tylko tych związanych z plecami. Akurat w przeszłości miałem z nimi problem, od czasu do czasu coś się odezwie ale najważniejsze, że wiem co robić i jestem w stanie to kontrolować. Nie uważam się za zawodnika kontuzjogennego – w ciągu ostatnich trzech sezonów miałem w sumie trzy urazy, z czego poza plecami jeden wynikał z kontaktu z rywalem a drugi z przeciążenia – nie miałem żadnej dłuższej przerwy w treningach z ich powodu.

MC: Oczywiście profilaktyka to nie wszystko – trzeba zadbać o właściwe przygotowanie ciała do wysiłku.

PP: Tak jak wspominałem wcześniej zaraz po sezonie trzeba zacząć od spokojnej pracy na siłowni i stopniowo zwiększać intensywność. Tak jak wspominałem staram się odpoczywać aktywnie, by regenerować organizm ale nie wypadać z rytmu. Po paru tygodniach od zakończenia rozgrywek przychodzi czas, by powrócić do aktywności koszykarskich – w tym roku przygotowuję się w moim rodzinnym mieście – Stalowej Woli, gdzie mam dostęp do hali i mogę realizować wszystkie swoje założenia. Tę część przygotowań do sezonu zacząłem już parę tygodni temu. Oczywiście zanim wyjdę na parkiet kilka razy odwiedzam stadion, by trochę pobiegać. Ponadto siłownia jest stałym elementem wakacyjnego treningu. Tym samym mogę założyć, że na pracę w okresie wakacyjnym poświęcam 2-3 godziny dziennie w ciągu 6 dni w tygodniu. Pamiętam również o częstym rozciąganiu i rolowaniu – nie tylko przed i po treningu, lecz także kilka razy w ciągu dnia.

MC: Trzeba przyznać, że sporo tych aktywności, jednak zapewne udaje się znaleźć także trochę czasu dla rodziny i przyjaciół?

Poza ciężką pracą jest też czas na chwilę wytchnienia i czas dla rodziny, znajomych, przyjaciół. Dobrze jest pobyć trochę z najbliższymi, odpocząć, zrelaksować się, oczyścić głowę. Co roku odwiedzam Tomka Śniega u niego w Jaworznie, jest też czas żeby spotkać się z całą starą ekipą z Polonii 2011 – na przykład przy okazji wspólnego wypadu w góry – wtedy absolutnie nie rozmawiamy o koszykówce! Być może znajdę też jeszcze chwilę na jakiś szybki wakacyjny wyjazd by przed okresem przygotowawczym jeszcze raz podładować baterie.

Popularny „Pimpek” ma 28 lat i jest w najlepszym dla sportowca wieku. W trakcie swojej kariery zwiedził kilka klubów na poziomie Ekstraklasy: zaczynał w Warszawie grając dla Polonii 2011 i AZS-u Politechniki, później przyszedł czas na kilka znanych ośrodków w Polsce: AZS Koszalin, Asseco Gdynia, Anwil Włocławek. Ostatnie 3 lata spędził w MKS-ie, do którego dołączył w drugim sezonie bytności tego klubu w PLK. Na najwyższym szczeblu rozgrywek rozegrał do tej pory 215 meczów, z czego 113 razy wychodził w pierwszej piątce. W sumie na polskich parkietach zdobył póki co 1935 punktów, co daje mu średnią 9 punktów/mecz w całej ligowej karierze. Znany jest z dobrego rzutu za trzy punkty, co miał okazję zaprezentować także kiedyś w kadrze Polski, jednak warto zauważyć, że potrafi też nieźle rozwiązać pick’n’rolla. Miał okazję zagrać w Eurolidze, a także na Eurobaskecie. Trzymamy kciuki za udany sezon!

Liga Typerów – 12. tydzień (22.12-23.12)

MKS DĄBROWA GÓRNICZA – ASSECO GDYNIA 22.12 GODZ. 18:00
TREFL SOPOT – GTK GLIWICE 23.12 GODZ. 17:30
ROSA RADOM – PGE TURÓW ZGORZELEC 23.12 GODZ. 18:00
CZARNI SŁUPSK – MIASTO SZKŁA KROSNO 23.12 GODZ. 18:00
AZS KOSZALIN – LEGIA WARSZAWA 23.12 GODZ. 18:00
POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI – TBV START LUBLIN 23.12 GODZ. 18:00
KING SZCZECIN – ANWIL WŁOCŁAWEK 23.12 GODZ. 18:00

Przykład typowania:
a) gdy wygrywa gospodarz (tutaj Trefl) w przedziale 1-5 punktów
30.09 Trefl-Stelmet, 1 , 1-5

b) gdy wygrywają goście (tutaj Stelmet) w przedziale 11-15 punktów
30.09 Trefl-Stelmet, 2, 11-15

Dla Twitterowczów:
a) gdy wygrywa gospodarz (tutaj Trefl) w przedziale 1-5 punktów
Trefl,1, 1-5

b) gdy wygrywają goście (tutaj Stelmet) w przedziale 11-15 punktów
Stelmet,2,11-15

Uwaga! Prosimy o zachowanie kolejności z podanego przez nas terminarza powyżej.

Przedziały punktowe, w których należy typować mecze:
1-5, 6-10, 11-15, 16-20, 20+

Regulamin i zasady znajdziecie tutaj 

Liga Typerów – 5. tydzień (27-31.10)

27.10 Stelmet BC Zielona Góra – AZS Koszalin godz. 19:00
28.10. Polski Cukier Toruń – PGE Turów Zgorzelec godz. 17:00
28.10. Polpharma Starogard Gdański – MKS Dąbrowa Górnicza godz. 18:00
28.10. Anwil Włocławek – Czarni Słupsk godz. 18:00
28.10. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – Asseco Gdynia godz. 18:30
29.10. Trefl Sopot – Miasto Szkła Krosno godz. 12:40
29.10. Legia Warszawa – GTK Gliwice godz. 15:30
29.10. King Szczecin – Rosa Radom godz. 16:00
31.10. Anwil Włocławek – TBV Start Lublin godz. 18:00

Przykład typowania:
a) gdy wygrywa gospodarz (tutaj Trefl) w przedziale 1-5 punktów
30.09 Trefl-Stelmet, 1 , 1-5

b) gdy wygrywają goście (tutaj Stelmet) w przedziale 11-15 punktów
30.09 Trefl-Stelmet, 2, 11-15

Dla Twitterowczów:
a) gdy wygrywa gospodarz (tutaj Trefl) w przedziale 1-5 punktów
Trefl,1, 1-5

b) gdy wygrywają goście (tutaj Stelmet) w przedziale 11-15 punktów
Stelmet,2,11-15

Uwaga! Prosimy o zachowanie kolejności z podanego przez nas terminarza powyżej.

Przedziały punktowe, w których należy typować mecze:
1-5, 6-10, 11-15, 16-20, 20+

Regulamin i zasady znajdziecie tutaj