Tag: ACB

Polskie zespoły w pucharach odc. 3 – PLK vs. ACB

 Mamy to! Pierniki w drugiej rundzie eliminacji Basketball Champios League. Już we wtorek Torunianie zmierzą się z hiszpańską drużyną Movistar Estudiantes, którzy wyeliminowali Norrkoping Dolphins w dwumeczu 143:133.

Mecz w Mińsku bardzo nie układał się toruńskiej ekipie. Już po ok. 4 minutach gry Smoki objęły prowadzenie i nie oddały go do końca meczu. W pierwszej kwarcie Pierniki oddały 13 rzutów za dwa, z czego tylko 4 był celne. Za trzy punkty nie oddali ani jednego rzutu, za to z wolnych trafiali wszystko – 10/10. Za to Białorusini bardzo dobrze weszli w mecz. Trafiali na wysokiej skuteczności – 55,5% za dwa i 60% za trzy. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 21:18 dla Smoków.

W drugiej kwarcie białoruskie Smoki rzucały jeszcze skuteczniej – 60,8% za dwa i 66,8 za trzy. Torunianom wpadła wreszcie pierwsza „trójka” (1/4). W tej części gry przewaga przeciwników wzrosła nawet do 11 punktów. Kwarta zakończyła się 28:23.

W trzeciej i czwartej kwarcie zaczęło się robić niebezpiecznie i było widać w wielu momentach niemoc toruńskiego zespołu. Białorusini odskoczyli na 16 punktów i przewaga Pierników zaczęła topnieć. W ostatnich minutach meczu Smoki niesione przez kibiców odskoczyły na 18 punktów, ale sytuację nieco złagodził Lowery rzucając za trzy. W całym meczu dał drużynie 24 punkty i 4 asysty. Na szczęście margines błędu z poprzedniego spotkania był na tyle duży, że mimo porażki udało się awansować. Mecz zakończył sie wynikiem 90:73 dla Smoków.

Nowy tydzień będzie dla Torunian bardzo pracowity. Już we wtorek podejmować u siebie będą kolejnego przeciwnika na drodze do fazy grupowej BCL. Następnie w w czwartek czeka ich lot do Hiszpanii na rewanż, a w sobotni wieczór będzie rozgrywany Superpuchar Polski za ich udziałem. Tym razem przeciwnik z bardzo mocnej ligi ACB – Movistar Estudiantes. ACB jest jedną z najsilniejszych lig świata. Fran Fraschilla – komentator i analityk z kanału ESPN stworzył światowy ranking koszykarskich lig. W pierwszej trójce (oczywiście poza NBA) znalazły się kolejno: Euroliga, EuroCup i ACB, dlatego ten dwumecz zapowiada się ciekawie. Czy torunianie poradzą sobie z takim wyzwaniem? – przekonamy się niebawem, a na razie spójrzmy na osiągnięcia ekipy z Madrytu.

Ostatnie dwa sezony w ACB Movistar zakończył na 11 miejscu w tabeli. Jest to dla nich dobry wynik, zwłaszcza, jeśli popatrzymy na wcześniejsze sezony: 13/14 – 16 miejsce, 14/15 – 13 miejsce, 15/16 – 17 (przedostatnie) miejsce. W XXI wieku, madrycka drużyna nie odnosiła prawie żadnych sukcesów. „Najnowszym” jest wicemistrzostwo kraju z sezonu 03/04. W ubiegłym sezonie wygrali połowę meczów (17/34), w tym dwukrotnie ogrywali Barcelonę. Oczywiście do fazy play-off nie zdołali wejść. Ostatni raz grali tam wychodząc z 7. miejsca w sezonie 09/10, ale nie pograli zbyt wiele, bo po dwóch spotkaniach musieli uznać wyższość ekipy z Baskonii – ówczesnego mistrza Hiszpanii.

W poprzednim sezonie ligi mistrzów Movistar Estudiantes miał też przyjemność zagrać z polskim klubem w fazie grupowej BCL. Mam na myśli oczywiście Rosę Radom. Niestety oba mecze zakończyły się zwycięstwami Hiszpanów (78:68 i 84:77). Obie drużyny grały w grupie C, w której zobaczyć mogliśmy jeszcze: SIG Strasburg, Banvit, AEK Ateny, medi Bayreuth, Petrol Olimpija i Umana Reyer Venezia. Ekipie z Madrytu udało się wygrać 8 z 14 spotkań, co dało im 5. miejsce w grupie. Na nieszczęście dla nich, pierwsze 4 zespoły przechodziły do dalszej fazy rozgrywek, a drużyny z 5. i 6. miejsca miały możliwość zagrania w 1/16 FIBA Europe Cup. Madrytczycy z tej możliwości nie skorzystali i wycofali się.

Najlepszym był zdecydowanie Sylven Landesberg – grający na pozycji 2 i 3, amerykański zawodnik posiadający także izraelskie obywatelstwo. Zdecydowanie wyróżniał się na parkiecie notując średnio 20,1 pkt, 4 zb, 1,9 as na mecz, a rozegrał ich 30. Znalazł się również w pierwszej piątce sezonu ACB oraz miał 5. miejsce w głosowaniu na MVP sezonu. W jednym z meczów przeciwko Barcelonie wygranym przez Movistar 100:95 zdobył aż 48 punktów (8/11 za 3), 5 zbiórek i 3 asysty. Na szczęście nie jest już zawodnikiem tego zespołu. Podpisał kontrakt z drużyną w lidze tureckiej.

W obecnym składzie Movistaru najbardziej wyróżniającymi się zawodnikami są: Nik Caner-Medley, Gian Clavell i Goran Suton. Ten pierwszy to skrzydłowy z amerykańsko-azerskiego pochodzenia. Wcześniej grał m.in. w: Gran Canarii, Estudiantes, Valencii, Maccabi, Maladze oraz Monaco. Od 2017 r. znów gra w Movistarze i w poprzednim sezonie zdobywał 8,8 pkt, 4 zb, 1,3 as. Gian Clavell to z kolei koszykarz portorykański. Grał w Dallas Mavericks, później w G lidze oraz w tureckim Sakarya BB, gdzie zdobywał 14 pkt, 3,2 zb i 1 as. Jest najmocniejszym punktem zespołu. Ostatni – Goran Suton to zawodnik chorwacki grający na pozycji centra. Reprezentował m.in. Cedevite Zagrzeb czy Joventut Badlona. Notował 8,1 pkt, 5,5 zb i 1 as.

Pierwszy mecz we wtorek o godzinie 19:00. Transmisja na kanale TWARDE TV na YT.

Rzucaliśmy za 3 zanim to było modne

Pamiętasz program „Rzut za 3” emitowany w TVN prowadzony przez Jacka Łączyńskiego i Bartosza Obuchowicza?

Nie? Ja też nie, ale dzisiaj o rzucaniu za 3.

Jeżeli śledzisz koszykówkę od dłuższego czasu lub zdarza ci się włączyć mecz NBA z końcówki lat 80-tych, lub początku 90. to pewnie zauważyłeś, że rzutów nie było dużo. Ba komentatorzy często celebrowali te rzuty „uwaga zawodnik X rzuca za 3!”. W międzyczasie koszykówka się zmieniła, stała się bardziej atletyczna,  zmieniały się zasady, zmieniała się także percepcja i postrzeganie rzutów za 3. Rzuty z dystansu stały się szansą, a nie tylko ekskluzywną opcją dla drużyn posiadających strzelby. W ostatnich 6 latach ilość tych rzutów wzrosła w NBA o 47 proc., a od sezonu 2003/04 aż o 81 procent.

Oś pionowa - ilość rzutów za 3 w NBA. Oś pionowa - sezony
Oś pionowa – średnia ilość rzutów za 3 w meczu NBA. Oś pionowa – sezony

Nie chce w tym miejscu porównywać NBA i PLK, bo to inny sport. To trochę jakbyś próbował zestawić bolid F1 i Volkswagena Passata oba mają koła i spalają paliwo, i to tyle, ale te porównania wracają jak bumerang. Właściwie to nie porównania, tylko mit w stylu „W NBA to tylko ciepią za 3”. Pierwszy raz więcej rzutów z dystansu na mecz (niż w PLK) NBA oddawała w sezonie 2013/14. Ale wiesz, tam za wielkim bajorem ludzie grają w koszykówkę 48 minut u nas tylko 40. Jeżeli uśrednimy te wyniki per40 to tak naprawdę w PLK ciągle oddaje się więcej rzutów za 3 (23.2 vs 22.5 3PA). Tutaj dużą rolę może odgrywać także tempo gry, im grasz szybciej, tym masz więcej rzutów i automatycznie może być ich więcej zza łuku. Prawdopodobnie najlepszym wskaźnikiem, który w miarę sprawnie porównuje te rzuty to 3PAr. 3-Point Attempt Rate pokazuje stosunek rzutów za 3 do ogółu wykonanych rzutów z gry. Najprościej mówiąc, jeżeli wskaźnik wynosi 0.3 to znaczy, że na 100 wykonanych rzutów 30 to rzuty z dystansu.

Oś pionowa - 3PAr. Oś pozioma - sezony.
Oś pionowa – 3PAr. Oś pozioma – sezony.

Jak widać powyżej NBA ciągle oddaje mniej prób, ale to dalej inny sport, inna odległość do kosza. Dłuuuugie dwójki w NBA to trójki w Europie i możemy się tylko zastanawiać ile rzucano by, gdyby linia za 3 była bliżej. Małą próbę mamy po sezonie 1993/94, gdy przybliżono linię, a ilość rzutów wzrosła sezon do sezonu o 5.4 i przed ponownym oddaleniem linii wynosiła 16.8 3PA. Po odsunięciu linii liga potrzebowała kolejnych 10 lat, żeby średnia znów dobić do co najmniej 16.8 prób na mecz. Można przypuszczać, że przy utrzymaniu odległości z połowy lat 90. rzucano by więcej za 3, a przyrost tych rzutów z sezonu na sezon były szybszy niż obecnie. 

Gdzie w tym wszystkim jest PLK?

Porównałem Polską Ligę Koszykówki na tle czterech innych ligi (ACB, LNB, Serie A, Euroliga) w przypadku, których miałem dostęp do danych z co najmniej ostatnich 14 sezonów i jednocześnie byłem pewny co do jakości danych. Porównywane ligi to europejska czołówka przede wszystkim pod względem rywalizacji. Co wynika z danych? Wbrew pozorom całkiem sporo rzucaliśmy i ciągle rzucamy z dystansu na tle najlepszych. 14 lat temu wspomniany już wskaźnik 3PAr był wyższy niż Serie A, ACB czy Eurolidze. W polskich rozgrywkach 2003/04 na 100 rzutów z gry prawie 34 to rzuty za 3. W 2017 ten wskaźnik w PLK (0.38) ciągle jest wyższy niż np w Eurolidze i czy lidze francuskiej.

Oś pionowa - 3PAr. Oś pozioma - sezony.
Oś pionowa – 3PAr. Oś pozioma – sezony.

Co prawda wzrost ilości rzutów za 3 jest wolniejszy i nie widać tak silnego trendu, jak w innych ligach, ale wynika to faktu, że spadło tempo gry w PLK w przeciwieństwie do pozostałych lig. Grasz szybciej, masz więcej posiadań ergo masz więcej rzutów za 3. Dla przykładu w Serie A liczba posiadań wzrosła z 76 do 85!

Oś pionowa - zsumowana wzrost rzutów z ostatnich 14 lat. Oś pionowa - lata.
Oś pionowa – zsumowana wzrost rzutów z ostatnich 14 lat. Oś pionowa – lata.

Polska Liga Koszykówki w ostatnich 14 latach zanotowała wzrost ilości rzutów za 3 o 11 proc., ale przy jednoczesnym zwolnieniu gry co jest warte podkreślenia. Ilość rzutów zza łuku w BezSponsora Basket Lidze przez ostatnie 14 lat wahała się, ale utrzymywała w przedziale 20.3-23.7. Jak widać powyżej ACB i Serie A w ostatnich latach zafascynowały się rzutami z dystansu. Na przestrzeni 14 lat ACB zanotowała 42 proc. wzrost, a Serie A o 25 proc. rzutów zza linii 6.75.

To, o czym nie wspomniałem, a rzuca się w oczy na prawie każdym wykresie to zmiana odległości. Przed sezonem 2010/11 przesunięto linię rzutów za 3 punkty z 6.25 na 6.75. Spowodowało to spadek wiadomo-jakich-rzutów w analizowanych ligach w PLK średnio o 2.3 rzutu na mecz. Nieznacznie spadła także skuteczność. W PLK tylko o 0,09 punktu procentowego, ale w Eurolidze aż o 1.94.