Ludzie Basketu #2 – Artur Pacek

Dlaczego nie przyjedziesz i tego nie sprawdzisz?”. Osoba, która mi odpisała to Tim Grover. Trener personalny Michael’a Jordan’a przez 15 lat, później DWade’a i Kobe’go – od tych słów wszystko się zaczęło.

Dziś, jego nazwisko zna już chyba każdy i specjalnie przedstawiać go nikomu nie trzeba. Specjalista od przygotowania motorycznego, powrotu sportowców do pełnej sprawności po kontuzjach oraz pracy nad samym sobą – w stawaniu się lepszym, w przekraczaniu własnych granic i w spełnianiu marzeń. Tak jak kiedyś On spełnił swoje i spełnia nadal.
Trener zawodników grających w Polskiej Lidze Koszykówki, Eurolidze, NBA, NCAA, czy w wielu, nie tylko europejskich reprezentacjach. Swoje doświadczenie zdobył w Attack Athletics w Chicago, pod okiem legendy Tima Grover’a. Jako pierwszy polski trener przygotowania motorycznego wziął udział w NBA Draft Combine i konferencji trenerskiej trenerów przygotowania motorycznego z najlepszej ligi świata.
Założyciel GETBETTER – stań się zwycięzcą oraz Strength & Conditioning Education Center – Artur Pacek i jego „american dream”!

Archiwum prywatne

Profesjonalista w każdym calu. Wszystko co robi to albo na 200% albo wcale. Jego podejście do kultury pracy jest niesamowite. Wszystko ma działać jak w szwajcarskim zegarku, nie ma miejsca na przypadkowość. Każdego dnia sumiennie pracuje nad sobą rozwijając warsztat trenerski. Bardzo dużo czyta oraz analizuje. Mógłby się czasami więcej uśmiechać (śmiech). Wierzę, że dojdzie na sam szczyt. Życzę mu pracy z Orłem na piersi oraz z najlepszymi na świecie w NBA. – Mateusz Leja

Pamela Wrona: Czy od zawsze wiedziałeś, co chcesz robić w życiu? Kiedy i jak narodził się pomysł, aby założyć camp GETBETTER i zostać trenerem od przygotowania motorycznego sportowców?

Artur Pacek: Tak, od zawsze. Od najmłodszych lat chciałem być koszykarzem. Nie wyszło. Musiałem podjąć jakąś decyzję. Bardzo chciałem ,,zostać przy” koszykówce, pomagać innym, podzielić się z nimi swoimi błędami, aby ich nie popełniali. Kiedy sam trenowałem próbowałem wszystkiego. Wszystkich metod treningowych, planów dietetycznych. Błądziłem. Przez to ciągle zbaczałem z wyznaczonej drogi. Wtedy tego nie rozumiałem. Frustrowałem się. Teraz wiem, że dzięki temu bardzo dużo się nauczyłem. Jeszcze kiedy byłem na studiach i biłem się z myślami w głowie ,,co robić dalej”, natrafiłem w internecie na filmiki z treningami zawodników z NBA w placówce sportowej w Chicago, które odbywały się cyklicznie pomiędzy sezonami. Na tych filmikach można było zobaczyć m.in. DWade’a, Gilbert Arenas’a, Caron Butler’a, Andre Igoudala, czy Juwan’a Howard’a. Poszperałem i dotarłem do osoby, która ich trenowała. Napisałem do tej osoby maila, nie marząc nawet o tym, że mi odpisze. Chciałem dowiedzieć się, jak to jest trenować takie osoby, jak wygląda ośrodek, jak jest wszystko zorganizowane. Zapomniałem o tym. Sprawdziłem skrzynkę mailową po kilku dniach i otrzymałem wiadomość zwrotną: ,,Dlaczego nie przyjedziesz i tego nie sprawdzisz?”. Osoba, która mi odpisała to Tim Grover. Trener personalny Michael’a Jordan’a przez 15 lat, później DWade’a i Kobe’go. Z racji tego, że jak na tamten czas to było dla mnie wielkie wyzwanie, pod każdym względem. Poleciałem na pół roku do Stanów Zjednoczonych. Bardzo dużo się nauczyłem właśnie od mojego trenera – Tim’a Grover’a, ale i od graczy. Pokazał mi wiele. To zmieniło moje życie.

Zapraszamy do wypełnienia naszej ankiety 

Można powiedzieć, że chcesz być dla innych taką samą inspiracją, jaką Tim Grover jest dla Ciebie. Taki jest Twój cel i misja GETBETTER?

Nadrzędnym celem jest wielowymiarowa pomoc zawodnikom w każdym aspekcie koszykarskiego rzemiosła. Dosłownie. Technika indywidualna, przygotowanie motoryczne, mentalność. Każdego dnia zawodnicy odbywają po 5-6 jednostek treningowych. To wielkie wyzwanie dla ciała, ale przede wszystkim umysłu. Dzięki temu przekraczają oni swoje granice i stwarzają sami sobie lepsze warunki do rozwoju. Nie boją się wyzwań, ciężkiej pracy, wyrzeczeń. Mam do każdej osoby, która przyjeżdża do nas wielki szacunek za to co robią, bo wiem jak wiele ich to kosztuje.

Czy na swoich klientów (będzie to chyba najtrafniejsze określenie), patrzysz przez pryzmat samego siebie? Chcesz poniekąd pokazać im, że niemożliwe nie istnieje oraz jak w skuteczny sposób przekroczyć własne granice i spełnić marzenia?

Wydaje mi się, że poniekąd zawsze tak jest, że dostrzega się gdzieś cząstkę siebie. Cały system GETBETTER jest stworzony tak, aby gracze przekraczali granice, które ciężko byłoby im pokonać samemu. To ułatwia cały proces i buduje wielką pewność siebie. Naukowo jest udowodnione, że osoby korzystające z pomocy innych osiągają zdecydowanie więcej.

Getbetter.pl

Trener Artur to dla mnie najlepszy trener przygotowania motorycznego z jakim miałem okazje pracować. Profesjonalista na każdym kroku. W 100% oddany swojej pracy i swoim zawodnikom. Szczerze, bardzo żałuję, że nie będziemy mogli współpracować razem w tym sezonie w Rosie Radom. – Artur Mielczarek

Artur Pacek głównie kojarzony jest ze środowiskiem koszykarskim, ale prawdą jest, że nie pracujesz jedynie z przedstawicielami tego sportu. Czy masz jakieś ograniczenia? Z jakimi sportowcami możesz współpracować?

Nie mam żadnych ograniczeń. Trenowałem wielu sportowców z różnych dyscyplin sportowych: siatkówka, piłka nożna, sporty walki, gimnastyka, piłka ręczna. Skłamałbym mówiąc, że koszykówka nie jest mi najbliższa. Jest! Prawdą jest fakt, że 70-80% w przygotowaniu motorycznym jest taka sama dla wszystkich dyscyplin, a tylko 20-30% to specyficzne różnice. Zgięcie w stawie biodrowym to zgięcie w stawie biodrowym, podciąganie to podciąganie, wyciskanie to wyciskanie. Nie zastąpimy tych rzeczy niczym innym. Ciężko wymyślić nowe koło. Te 20-30% to już specyfika dyscypliny: systemy energetyczne, które są używane w danym sporcie, miejsca w ciele które są najbardziej narażone na kontuzje, czy rodzaje pracy mięśniowej które dominują.

Skąd czerpiesz swoją wiedzę?

Bardzo dużo czytam. Kieruje się zasadą 10 przeczytanych stron dziennie. 10 stron dziennie to 3650 stron w roku. To 12, 300 stronicowych książek przeczytanych w 12 miesięcy. Do tego analizuje, zbieram dane, ,,update’uje” je. Piszę artykuły, które pomagają segregować wiedzę, przelewać ją na papier. Ale co najważniejsze – trenuje ludzi! Dzięki temu można nauczyć się najwięcej. Tak naprawdę całe moje życie to przygotowanie motoryczne. Wiem, że tym zdaniem narażam się mojej kochanej żonie (śmiech).

Kto, oprócz Ciebie jest odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie campu? Co GETBETTER możecie zapewnić sportowcom?

Mamy cały zespół osób który odpowiada za poszczególne ,,segmenty GETBETTER”: fizjoterapia, przygotowanie motoryczne, koszykówka. Każdy z nas odpowiada za coś innego, ale wszyscy podążamy w tym samym kierunku – pomoc każdemu zawodnikowi z osobna. Konrad Kaźmierczyk odpowiada za technikę indywidualną na sali, Łukasz Kulikowiec za fizjoterapię i korekcję, Mateusz Leja oraz Dominik Duda za trening młodzieży i kobiet. Michał i Wojtek z kolei, prowadzą motorykę, Michał i Maciej współtworzą fizjoterapię a Łukasz współprowadzi treningi wraz z Konradem i Dominikiem. To są bardzo dobrzy trenerzy. Co możemy zapewnić? Najlepsze warunki do rozwoju pod każdym względem.

Getbetter.pl

Artura znam od 6 lat. Jego konsekwencja w dążeniu do celów, które systematycznie sobie wyznacza, jest czymś niezwykłym. To jedna z osób, które żyją dla swojej pracy a nie pracują po to żeby żyć. – Marcin Pławucki

Obóz w Jezierzycach Słupskich trwa od 25 czerwca do 11 sierpnia, a treningi są prawie przez cały tydzień. Kiedy masz czas na odpoczynek?

Prawdę mówiąc…Nie mam (śmiech).

Trafne będzie stwierdzenie: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu”. Zgadzasz się z tym? Jak to się ma do tego, co robisz każdego dnia?

Zdecydowanie. Nie traktuję tego jako pracę. To mój styl życia.

W zeszłym roku wydałeś książkę „GetBetter Jump Program”. Domniemam, że nie chodzi tylko o wyskok. Czego można się dzięki niej nauczyć? Czemu ma służyć?

Chciałem podzielić się swoją wiedzą z innymi osobami. Ta książka to coś w rodzaju ,,misji”. Jak sam trenowałem, to ciągle błądziłem, tak jak wspomniałem na początku. Dostęp do internetu był bardzo ograniczony, nie było tyle wiedzy, która jest dostępna teraz, nie było campów etc. Człowiek się motał sam ze sobą, podejmował głupie decyzje. Ta książka to kwintesencja ostatnich lat mojej pracy. Wszystko co najlepsze. To sprawdzony program, który działa! Pomoże Ci zwiększyć wyskok, ale i zabezpieczy Cię przed kontuzjami, poprawi siłę, szybkość, gibkość. Wszystko to co potrzebne jest do gry w koszykówkę, siatkówkę, piłkę nożną, czy ręczną.

Doszły mnie słuchy, że planujesz wydać drugą autorską książkę. Czym będzie różnić się od „GetBetter Jump Program”? Czy myślisz, że odniesie sukces jak pierwsza, która została wyprzedana w zaledwie 2,5 miesiąca?

„Sekrety przygotowania motorycznego” – tak będzie nazywać się moja druga książka, którą piszę z moim przyjacielem Mirkiem Babiarzem. Będzie ona bardziej związana stricte z przygotowaniem motorycznym. Jak budować, rozgrzewkę, trening siłowy, ocena dysfunkcji, trening typu strongman, gumy i łańcuchy oraz wiele innej tematyki, do tego znajdą się gotowe programy treningowe dla sportowców wielu dyscyplin. Tworzymy coś, czego nie było w polskim środowisku przygotowania motorycznego. Uważam, że tę książkę powinien mieć każdy sportowiec i trener. Premiera koniec lub początek roku kalendarzowego.

Przeszedłeś długą drogę, aby osiągnąć sukces. Od zwykłego chłopaka, który uwierzył w siebie i pogonił za marzeniami, aż do kogoś, kto robi niezwykle rzeczy. Stworzyłeś własną, rozpoznawalną markę. Faktem jest, że znaczna część środowiska koszykarskiego w każde wakacje oddaje się w Twoje ręce, by podążać Twoimi śladami, jakbyś był ich mentorem. Czy kiedykolwiek pomyślałbyś, że będziesz w miejscu, w którym teraz jesteś? Czy masz jeszcze jakieś cele, które chciałbyś urzeczywistnić?

Nigdy nie analizuję tego w takich kategoriach. Zawsze staram się iść do przodu i nie oglądam za siebie. Nie lubię gdybać. Lubię działać. Od zawsze uwielbiałem marzyć. Uważam, że nasze marzenia powinny nas przerażać. Jest takie świetne ćwiczenie, które nazywa się ,,lista 1000 marzeń”. Bardzo proste. Bierzesz kartkę i zapisujesz swoje 1000 marzeń. Jest to niezwykle ciężkie do zrobienia, ale pobudza kreatywne myślenie i pozwala otworzyć się na nowe pomysły i rozwiązania.

Czy to prawda, że otrzymałeś propozycję współpracy od jednego z klubów NBA? Czy jest szansa, że będziesz pracował tam na stałe?

Tak, to prawda. W czerwcu przebywałem w jednym z klubów z NBA, ale w tej chwili nie mogę mówić nic więcej. Zobaczymy co się wydarzy. To jest proces. Nadchodzący sezon spędzę na pewno w drużynie BM Slam Stal Ostrów.

Czy zawodnicy, z którymi pracowałeś w Stanach mają inne podejście i inną świadomość treningu siłowego i motorycznego niż zawodnicy, z którymi współpracujesz na co dzień?

W USA jest inna kultura treningu. Infrastruktura, budżety, sztab trenerski, medyczny, a konkretnie ilość osób, to jest coś co pozwala zawodnikom lepiej i ciężej trenować. Oczywiście historie krążące o Kobe’m Bryant’cie i jego podejściu do treningu i tytanicznej pracy są prawdziwe. Ja bardzo wierze w swoich zawodników i wiem jak trenują Jakub Dłoniak, Krzysztof Szubarga, Paweł Kikowski, Artur Mielczarek, Paweł Leończyk, czy młodsi: Michał Michalak, Krzysztof Sulima, Mikołaj Witliński oraz wielu innych, których nie wymieniłem. Uważam, że naszym graczom nie można niczego zarzucić. Oczywiście wyjątki potwierdzają regułę. Szkoda, że u nas się o tym tyle nie mówi, nie propagujemy tak ciężkiej pracy i takich niesamowitych historii jak w USA. Michał Michalak, który skończył sezon, odpoczął 1-2 tygodnie i zaczął przygotowywać się do zgrupowania kadry, nie został powołany do meczowej dwunastki, ku zaskoczeniu wielu osób. Wielu zawodników by się poddało, spakowało i poleciało na wakacje. Michał wrócił do domu i dalej trenował. I trenuje do dnia dzisiejszego. Takich przykładów jest więcej. Jakub Dłoniak, kiedy zostaw królem strzelców po sezonie w którym przesiedział na ławce w końcówce sezonu, trenował w pre-season blisko 12 tygodni bez dnia przerwy. Wielu ludzi to podważało, mówiąc, że w Siarce to każdy mógłby być królem strzelców, ale jakoś to się nie stało w ciągu ostatnich 20 lat od kiedy Kuba stał się najlepszym strzelcem. Krzysiek Szubarga to materiał na książkę. Walka z kontuzją. Jego transformacja i powrót na poziom dla niektórych nieosiągalny, wywalczył króla strzelców ligi i prowadził do wielu zwycięstw swoją drużynę, gdzie wiele osób go skreśliło. Etyka pracy i miłość do rywalizacji to najlepsze cechy które opisują te osoby. Historii jest oczywiście więcej i pewnie trzeba by kilka książek o tym napisać, ale warto o tym mówić, żeby zaszczepiać właściwe postrzeganie świata oraz nawyk ciężkiej pracy młodszym graczom.

 

 

Komentarze

Komantarze