Kategoria: Kamienie Milowe

Witka: będę grał dla Rosy do czasu, kiedy będę czuł się potrzebny

Robert Witka to jeden z weteranów występujących na parkietach PLK. Urodzony 27 lipca 1981 roku koszykarz, zadebiutował na ekstraklasowych parkietach jako siedemnastolatek w sezonie 1997/98 w barwach Anwilu Włocławek. 3995 punktów – tyle miał przed meczem z Treflem Sopot. Dokładnie 5 listopada 2017 roku w 21 minucie spotkania, rzucił swój punkt numer 4 tysiące. Celna trójka i miał na koncie dokładnie 4002. W całym spotkaniu zanotował 14 punktów i 2 zbiórki.

fot. Fiołek.art/ Rosa

 
 

Agnieszka Łapacz, Puls Basketu: 4 tysiące punktów na twoim koncie, a dziś już nawet 4009. Pewnie nawet nie wiesz kiedy to zleciało?
Robert Witka, Rosa Radom:
Nie wiem, tak jest. Dwa lata temu, kiedy dostałem podobną pamiątkę, że przekroczyłem 3500 pkt, dopiero się zorientowałem, ile mam na koncie. Nigdy tego nie śledziłem. Nie przykładałem większej uwagi do tych zdobyczy punktowych i nawet nie wiem, czy to jest dużo czy mało. Wiem tyle, że Adam Wójcik przekroczył 10 tysięcy. I to jest liczba, która robi wrażenie. Moje 4 tysiące przy tylu sezonach, to „średniawka”.

 
 

Twoje statystyki od trzech lat w zasadzie niewiele się zmieniają, oscylują cały czas wokół tych samych cyferek. Niby weteran, jeden ze starszych zawodników w PLK, ale jednak wygląda na to, że ten wiek to tylko cyfra i wyniki wcale nie są gorsze.
Nawet nie wiem, jaka to jest średnia… myślę, że jest właśnie ŚREDNIA…nie za duża, nie za mała. Taką mam rolę w zespole i staram się ją wykonywać jak najlepiej. Wiadomo, mam lepsze i gorsze momenty. Odkąd jestem tu w Radomiu, zawsze początek sezonu mam słabszy niż końcówkę. Rozkręcam się trochę później. Mam nadzieję, ze w tym sezonie troszeczkę szybciej się rozkręcę i będę bardziej pomagał zespołowi dużo szybciej.

 
 

Wygląda na to, że już się to „rozkręcanie” zaczęło. Wpadły 4 trójki… ostatnio w rozmowie dla Sportowych Faktów, Filip Dylewicz powiedział, że się zdrowo prowadzi i stąd ta super forma. Coś jest na rzeczy… weterani w tym sezonie zaczynają się dobrze prowadzić, żeby grać na tak wysokim poziomie?
Filip zaczął się dobrze prowadzić dopiero teraz, więc pogra jeszcze pewnie z 10 lat. …oczywiście żartuję. Każdy z nas ma inny organizm, Filip ma atletyczne ciało i mógł pozwolić sobie na to, żeby dopiero teraz zacząć uważać na to, co się je i jak się prowadzi. Ja musiałem zrobić to dużo wcześniej. Filip gra na super poziomie, ja też jestem w stanie jeszcze pomagać zespołowi, więc cieszę się, że weterani mają jeszcze coś do powiedzenia w lidze.

 
 

W Rosie już piąty sezon, to tu będziesz chciał kończyć swoją karierę?
Od trzech lat mówię sobie, że „jeszcze jeden sezon i kończę”, na ten moment, zdrowie pozwala, są chęci i zapotrzebowanie w klubie na moje umiejętności, także będę grał dla Rosy do czasu, kiedy będę czuł się potrzebny i będzie mi to sprawiało przyjemność.

 
 

Wasz mecz z Treflem
wyglądał zupełnie odwrotnie niż poprzednie. Zazwyczaj, to wy zaczynacie mocno, a potem przychodzi kryzys. Tym razem, od samego początku, to Trefl narzucił swój rytm gry. Skąd takie problemy?

Chciałbym to zgonić na jakieś zmęczenie, ale nie chcę szukać wymówek. W ostatnich kilku meczach, nasza obrona była na niezbyt dobrym poziomie, po prostu przerzucaliśmy naszych przeciwników w ataku, oczywiście nie mówię tu o meczach pucharowych. Na dłuższą metę nie da się grać w taki sposób. Wyszliśmy za miękko i przewaga zrobiła się za duża i za szybko. Staraliśmy się odwrócić losy meczu, byliśmy bardzo blisko, ale nie udało się.

 
 

Jak to jest, że jedziecie do Aten i gracie tak dobre spotkanie przeciwko dużo mocniejszemu rywalowi, a potem przyjeżdżacie do Radomia i macie problem z Treflem, który z pewnością jest pretendentem do playoff, ale to jednak inny poziom niż Europa. Skąd tak duże wahania formy?
Tak się mówi, że co jakiś czas przychodzi kryzys i słabsza dyspozycja. Myślę, że taki dzień był właśnie dziś. Mimo wszystko, organizmu nie da się oszukać, mamy dużo meczów, dużo podróży i to wyjdzie wcześniej, czy później. W meczu z Sopotem było to widać szczególnie w pierwszej połowie, byliśmy nie do końca rozgrzani, ciągle spóźnieni, zagapieni i chciałbym wierzyć, że to był właśnie gorszy dzień, a nie długotrwały spadek formy.

 
 

Gracie w dwóch ligach, a ławkę macie krótką. Zatem, czujecie powoli już zmęczenie tymi intensywnymi rozgrywkami?
Fizycznie niby tego nie czujemy, ale jak obserwowałem dziś naszą grę z ławki, to rzeczywiście, w ostatnich meczach tak nie było. Nie sądzę, żeby chodziło tu o nasze nastawienie, bo myślę, że byliśmy dobrze nastawieni, po prostu, czasami organizmu nie da się oszukać. Czasem, jak oglądamy się na wideo, to mówimy „wow, to nie jest nasze granie”, być może to było właśnie to.

 
 

Skamieniali – 2500 Sewiego, 1500 Łączki i Żubra

W ostatnim czasie Łukasz Seweryn rozegrał 450. spotkanie na parkietach PLK. To osiągniecie plasuje Sewiego na 26 pozycji na liście wszech czasów w tej kategorii. Wśród nadal występujących zawodników zajmuje 4 miejsce. Drugim osiągniętym przez Łukasza kamieniem milowym jest przekroczenie 2500. punktów.  Skrzydłowy średnio zdobywa 5,5 pkt/mecz.
Poniżej zestawienie dotychczasowych danych zawodnika.

Drużyna Mecze PKT
Anwil Włocławek 9 22
Asseco Gdynia 84 481
AZS Koszalin 32 198
Czarni Słupsk 156 812
Polpak Świecie 22 51
Stal Ostrów Wielkopolski 24 119
Unia Tarnów 50 439
Unia Wisła Kraków 27 148
Zastal Zielona Góra 27 86
Znicz Pruszków 21 150
Suma 452 2506

Bartosz Diduszko wystąpił już w ponad 250 spotkaniach PLK. Najwięcej razy na parkiet wychodził w koszulce Śląska Wrocław -81 meczów, natomiast w obecnej drużynie- Polskim Cukrze Toruń, wystąpił już 45 razy.

Drużyna Mecze
Anwil Włocławek 46
Basket Poznań 11
Kotwica Kołobrzeg 18
Polski Cukier Toruń 45
Start Lublin 29
Śląsk Wrocław 81
Znicz Jarosław 21

Na ponad 200 spotkań w PLK Darrella Harrisa złożyły się występy w trzech klubach z północno-zachodniej Polski: AZS-ie Koszalin – 94 mecze, Kotwicy Kołobrzeg – 89 oraz obecnym zespole Kinga Szczecin – 18.

Na 100 mecz Qyntela Woodsa w polskiej ekstraklasie przypadło zwycięskie spotkanie przeciwko Treflowi Sopot.  Amerykanin zdobył 15 punktów, czyli nieco poniżej średniej zdobywanych punktów w PLK, która wynosi 15,7 pkt/mecz.

W meczu przeciwko Czarnym Słupsk Kamil Łączyński przekroczył barierę 1500 punktów zdobytych na boiskach Polskiej Ligi Koszykówki, a podczas spotkania rozgrywanego w Zgorzelcu ,zaliczył 500. zbiórkę. W każdym meczu Łączka średnio zdobywa ok. 6 pkt oraz zbiera blisko 2 piłki.

Drużyna Punkty Zbiórki (suma)
Anwil Włocławek 512 194
AZS Koszalin 190 69
Polfarmex Kutno 129 26
Polonia Warszawa 276 84
Rosa Radom 396 130
Suma  1503 503

W ostatnim meczu ligowym, Żubr – Krzysztof Sulima, przekroczył 1500 punktów. Średnio w lidze zdobywa 7,9 pkt/ mecz. Sulima do tej pory reprezentował 4 kluby: ŁKS Łódź, Polonia 2011 Warszawa, Śląsk Wrocław, a teraz gra w zespole Polskiego Cukru Toruń. W obecnym zespole zdobył 981 punktów (Pierniki szykujcie jakąś imprezę na 1k).

Podczas zwycięskiego spotkania przeciwko Stelmetowi Zielona Góra, Jakub Parzeński przekroczył 1000 punktów zdobytych w PLK. Na najwyższym szczeblu polskiej koszykówki, Parzyk zdobywa średnio 6,3 pkt/mecz.

Długo musieliśmy czekać na połówkę Adama Łapety w PLK. Polski środkowy potrzebował 146 spotkań, aby zdobyć 500 punktów.

Legioniście Tomaszowi Andrzejewskiemu udało się przekroczyć 500. punktów w spotkaniu przeciwko Stali Ostrów Wielkopolski. Średnio w PLK zdobywa 4,7 pkt/mecz.

James Florence potrzebował 51 spotkań w barwach Stelmetu Zielona Góra, aby zdobyć 500 punktów na polskich parkietach.

Już niedługo:
Daniel Wall 200 meczów
Adam Łapeta 150 meczów
Karol Gruszecki 150 meczów
Dariusz Wyka 100 meczów
Przemysław Szymański 100 meczów
Szymon Łukasiak 100 meczów
Piotr Śmigielski 100 meczów

Jarosław Trojan 500 punktów
Stefan Balmazović 500 punktów
Jure Skifić 500 punktów

Marcin Flieger 500 asyst

Darrell Harris 700 zbiórek w ataku
Paweł Leończyk 650 zbiórek w ataku

Mateusz Bartosz 500 zbiórek w obronie
Krzysztof Sulima 500 zbiórek w obronie

Michał Gabiński 1000 zbiórek (suma)
Vladimir Dragicević 500 zbiórek (suma)
Artur Mielczarek 500 zbiórek (suma)

Darrell Harris 250 bloków
Piotr Stelmach 100 bloków
Dariusz Wyka 100 bloków

 

MT

Skamieniali – 450. Ł. Koszarka i 250. T. Śniega

450. mecz rozegrał Łukasz Koszarek, co daje mu 25 miejsce na liście wszechczasów rozegranych meczów w PLK. Do pierwszego miejsca brakuje 221 spotkań. W tym sezonie Koszi ma szansę wskoczyć do TOP20. Łukasz rozegrał 201 spotkań w barwach Stelmetu Zielona Góra.
Wśród aktywnych graczy rozgrywający Stelmetu zajmuje 4 miejsce, wyprzedzają go F. Dylewicz, M. Sroka, R. Witka, a 1 mecz przewagi ma nad Ł. Sewerynem. 

W ostatniej kolejce Tomasz Śnieg rozegrał 250. spotkanie w PLK. Na dzień dzisiejszy najwięcej razy wystąpił w Czarnych Słupsk – 71, a 63 w obecnym klubie.

 

Już za chwilę kamienie milowe przekroczą:
Łukasz Seweryn – 450 meczów
Bartosz Diduszko – 250 meczów
Darrell Harris – 200 meczów
Robert Witka – 4000 punktów
Łukasz Seweryn – 2500 punktów
Kamil Łączyński – 1500 punktów
Krzysztof Sulima – 1500 punktów
Jakub Parzeński – 1000 punktów
Jarosław Trojan – 500 punktów
James Florence – 500 punktów
Jure Skifić – 500 punktów
Kacper Borowski – 500 punktów
Darrell Harris – 700 zbiórek w ataku
Kamil Łączyński – 500 zbiórek
Marcin Flieger – 500 asyst
Darrel Harris – 250 bloków
Piotr Stelmach – 100 bloków