Kategoria: Kosz Kadra

Ludzie Basketu #4 – Marcin Balcerowski

Niepełnosprawność wiąże się z pewnymi ograniczeniami, niemożnością kontynuowania kariery sportowej i rozwijania swojej pasji? Być może wiele osób tak myśli, być może nie każdy miałby w sobie tyle siły. Ciężką pracą można zatrzeć wszelkie granice, zwłaszcza, że wyznaczamy je sobie sami.

W Hamburgu od 16 do 25 SIERPNIA odbywały się Mistrzostwa Świata w koszykówce na wózkach, gdzie rozgrywały swoje mecze reprezentacji kobiet z dziesięciu krajów oraz szesnastu reprezentacji mężczyzn.
Polska reprezentacja mężczyzn znalazła się w najlepszej szóstce świata!
Ten sukces zapewnili sobie pokonując wcześniej w fazie grupowej Kanadę (79:68) oraz Koreę Południową (54:53). W kolejnych dwóch spotkaniach musieli uznać wyższość reprezentacji USA (51:82) i Wielkiej Brytanii (46:78). O awansie do ćwierćfinału zadecydowało spotkanie z Kanadą, które wygrali 79:68. Najlepszym strzelcem drużyny był Marcin Balcerowski, zdobywca 21 punktów, który jest moim dzisiejszym rozmówcą!

Pamela Wrona- jest Pan wychowankiem Górnika Wałbrzych. Jak wyglądała Pana kariera sportowa przed wypadkiem?

Marcin Balcerowski- zaczynałem od grup młodzieżowych, a w wieku 18 lat trafiłem do seniorów. Pierwszy sezon grałem w trzeciej lidze po wycofaniu się z ekstraklasy Śnieżki Aspro Świebodzice, następnie dwa sezony grałem w drugiej lidze, aż do sierpnia 1998…

Wskutek wypadku samochodowego, stracił Pan władzę w nogach. Przygotowując się do rozmowy, natknęłam się na Pana wypowiedź sprzed lat, która utkwiła mi w pamięci:

Los mi nie zabrał nigdy koszykówki. Los mi dał, inne nowe życie i to dobre życie, w którym mogę grać dalej w koszykówkę i dlatego jestem szczęśliwy.

Tak, to prawda, jest to jak najbardziej aktualne, ale musiało minąć trochę czasu zanim zacząłem tak myśleć. W początkowym okresie bardzo pomogła mi moja dziewczyna, a obecnie żona, która zostawiła wszystko i przeprowadziła się z Lublina do Świdnicy. Koszykówka na wózkach dała mi możliwość wzięcia udziału w Mistrzostwach Europy oraz Mistrzostwach Świata. Ponadto, wystąpiłem na Igrzyskach paraolimpijskich w Londynie, co jest marzeniem każdego sportowca.

Czy w tamtym okresie, uraz, którego Pana doświadczył od razu oznaczał koniec kariery?

Uraz był bardzo poważny. Diagnoza: przerwanie rdzenia kręgowego.Przez pierwsze miesiące nikt nie miał odwagi powiedzieć mi, że już nigdy nie stanę na nogach.Dopiero pobyt w ośrodku w Konstancinie mi to uświadomił. Na pierwszej wizycie rehabilitant oznajmił, że prawdopodobnie już nigdy nie zagram w koszykówkę.

A jednak znalazł Pan inne rozwiązanie….

Nie ukrywam, że było ciężko. Zadzwonili do mnie ze Startu Wałbrzych, mówiąc, że słyszeli o moim wypadku. Zaproponowali mi, abym spróbował koszykówki na wózkach. Pojechałem na pierwszy trening. Nie byłem do końca przekonany, szybko się zniechęciłem, bo nie miałem wystarczająco siły, aby dorzucić do kosza. W końcu 2 lata spędziłem w domu. Z czasem się przekonałem, jeździłem po wszelakich ośrodkach rehabilitacyjnych, ale dopiero regularne treningi pomogły mi dojść do siebie. Wtedy nie przypuszczałem, że w 2002 roku zostanę powołany do reprezentacji Polski.

Obecnie w Polsce jest 9 zespołów w lidze koszykówki na wózkach. Jaka była sytuacja u schyłku XX wieku?

Było podobnie, aczkolwiek gdy w 2001 roku zdobywaliśmy z drużyną Impel Wrocław Mistrzostwo Polski, graliśmy w normalnej lidze, były też mecze rewanżowe i playoffy. Teraz jest system turniejów.
Kluby przez cały rok biorą w nich udział, walcząc o medale mistrzostw kraju. W Niemczech, Włoszech, Hiszpanii oraz Turcji są profesjonalne kluby, w których gracze dostają pieniądze za grę.

Koszykówka na wózkach przeznaczona jest dla osób, które straciły zdolność swobodnego poruszania się. Jakie urazy klasyfikują zawodnika do uprawiania koszykówki na wózku?

Każdy uraz kończyn dolnych, który uniemożliwia prawidłowe poruszanie się, zwłaszcza uprawiania sportu bieganego. Ponad to, zaliczyć można paraliże, zwyrodnienia stawów, amputacje kończyn dolnych czy szerokorozumiane urazy kręgosłupa.

Czy są jakieś różnice w przepisach między tą odmianą piłki koszykowej, a bieganą?

Porównując koszykówkę na wózkach do bieganej, różnice są naprawdę niewielkie. Boisko ma takie same wymiary, jest taka sama ilość zawodników, rozgrywane, są 4 kwarty po 10 minut i tak dalej. Są tylko wyszczególnione przepisy dotyczące wózków oraz specjalna klasyfikacja graczy.

Jakie wózki dopuszczone są do gry?

Wózki są sportowe, dostosowane indywidualnie pod każdego zawodnika. W przypadku tych wysokopunktowych, siedzenie nie może być zamontowane wyżej niż na 53 cm od podłoża. Wykonane jest z twardej gąbki, której wysokość maksymalnie powinna wynosić 5 cm, natomiast dla graczy niskopunktowych, nie więcej niż 10 cm. Średnica kół nie powinna przekroczyć 69 cm, a cały wózek skonstruowany jest tak, aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort podczas gry.

A jak wygląda „błąd kroków”?

Zawodnik może dotknąć kół tylko dwukrotnie. Po tym musi nastąpić kozioł.

Zatrzymajmy się przy klasyfikacji graczy.Na boisku możemy zobaczyć różnych zawodników, podzielonych pod względem ograniczenia sprawności funkcjonalnej i rodzaju schorzenia. Jak to wygląda w praktyce?

Gracze podzieleni są według punktacji: najbardziej poszkodowany, czyli najmniej sprawny ma 1 punkt. Są to urazy wysokie rdzenia. Najmniej poszkodowany ma 4,5 punktu. Zaliczają się do tego urazy kolana oraz amputacje poniżej kolana. Na boisku suma pięciu graczy musi dać wynik 14 punktów.

Jak prezentuje się nasza reprezentacja według tego schematu?

Polska reprezentacja gra w schemacie 4+4+3,5+1,5+1 lub 4,5+4+3,5+1+1.

Mając porównanie-w którą odmianę koszykówki gra się zdecydowanie ciężej?

Każdy sport jest ciężki na swój sposób, zwłaszcza jeżeli mowa o sporcie zawodowym. Porównując, zdecydowanie ciężej w koszykówkę na wózkach. Szczerze, po tylu latach nie pamiętam już nawet jak grało się w koszykówkę przed moim wypadkiem, ale jedyne co mogę powiedzieć, że najbardziej brakuje mi chyba wsadów…

Jak długo planuje Pan kontynuować sportową karierę?

Nie mam pojęcia. Ciężko jest skończyć, jednak coraz częściej poważnie się nad tym zastanawiam, ze względu na rodzinę. Chciałbym poświecić jej więcej czasu.

Dodam, że Pana syn, Aleksander, godnie reprezentuje Pańskie nazwisko za granicą, dokładnie w Hiszpanii. Koszykówka w Waszym domu zawsze miała swoje miejsce?

Moja żona grała w koszykówkę w Lublinie. Mój syn już 4 lata przebywa w Hiszpanii, reprezentujàc drużynę Herbalife Grań Canaria Las Palmas, dlatego nie mogę się z tym nie zgodzić.

Można powiedzieć, że ma Pan swoje odzwierciedlenie w koszykówce bieganej, na dodatek z tymi samymi genami i w nieco młodszej wersji (śmiech).

Mój syn Aleksander już mnie przerósł… I nie tylko wzrostem (ja mam 198 cm, a on 217 cm), ale przede wszystkim umiejętnościami, sprawnością fizyczną. Ma naprawdę ogromny talent i wielki potencjał. Myślę, że najlepsze dopiero przed nim. Ciężką pracą może zajść naprawdę daleko. Z żoną zawsze go wspieramy i pomagamy jak tylko możemy.

Oboje odnosicie sukcesy i z powodzeniem odnajdujecie się na boisku, pokazując, że w zarówno w koszykówce, jak i w każdej innej dyscyplinie sportowej nie ma żadnych granic i barier…

Sport jest czymś tak wspaniałym, że znosi wszystkie bariery. Nie ma rzeczy nie możliwych, tak jak i w tej sytuacji. Uprawiamy ten sam sport, mimo, że poruszamy się w nieco inny sposób.

Pana zdaniem, koszykówka na wózkach pozwala przełamać stereotypy dotyczące niepełnosprawności?

Oczywiście! To już się zmienia. Chociaż jeżeli chodzi o transmisje w polskiej telewizji, to chyba się nigdy nie zmieni. Prawda jest taka, że telewizja publiczna woli puszczać powtórki z meczy piłki nożnej, niż Mistrzostwa Świata w koszykówce na wózkach. Zresztą w sporcie takim jak lekkoatletyka jest tak samo. W pewnym sensie jesteśmy dyskryminowani.

Nie mogłabym nie wspomnieć o ogromnym sukcesie Biało-Czerwonej reprezentacji na Mistrzostwach Świata w Hamburgu. Jesteście usatysfakcjonowani i zadowoleni z osiągniętego wyniku? Czy wcześniej przypuszczaliście, że zajdziecie tak daleko?

Bez wątpienia można to nazwać sukcesem. Byliśmy znacząco lepsi od Turcji, która ma tytuł Mistrza Europy, od Niemiec, czy nawet od Kanady, która już trzykrotnie wygrała całą Olimpiadę. Ale gdyby nie media społecznościowe, nikt by o tym nawet nie wiedział.

Z czego to wynika? Zauważmy, że w tradycyjnej koszykówce jest podobna sytuacja…

W Niemczech sport niepełnosprawnych, zwłaszcza koszykówka jest promowana na wszelkie możliwe sposoby. Na mecze przychodzi sporo kibiców, jest duża oglądalność i przede wszystkim, jest reklama i wsparcie w krajowych programach, czego u nas niestety nie ma.

Jak już przy tym jesteśmy, warto dodać, że obecnie nie gra Pan w Polsce…

Zgadza się. Jestem zawodnikiem klubu BG Basket Hamburg. Za granicą jestem już 15 lat. Wcześniej grałem we Włoszech i w Hiszpanii.

Czy poniekąd ze wspomnianych wcześniej względów?

Tak, głównie przez zawodowy charakter ligi, którego u nas brakuje.

Ludzie Basketu #3- Dominika Kuchta

Pierwszy żeński pierwiastek w moim cyklu, który robi coś, o czym być może nie wszyscy słyszeli lub nie wiedzą na czym dokładnie polega. Absolwentka studiów psychologicznych o dwóch specjalizacjach: Psychologia Kliniczna oraz Psychologia Organizacji, Zarządzania i Marketingu, ponadto skończyła Stosowaną Psychologię Sportu na Uniwersytecie SWPS we Wrocławiu. Współpracuje między innymi z Polskim Związkiem Koszykówki, Polską Ligą Koszykówki, Reprezentacją Polski Mężczyzn i Kobiet w Koszykówce oraz swego czasu z WKS Śląsk Wrocław.

Prawdą jest, że zbudowanie składu to kwestia krótkiego czasu. Ale żeby zbudować go w taki sposób, aby wszystko prawidłowo funkcjonowało na każdym szczeblu, to już jest sztuką, na którą potrzeba go znacznie więcej. „Team spirit” to zupełnie inna historia. To coś, czego często brakuje, a może przekładać się na wyniki drużyny. Atmosfera w drużynie jest czymś niezwykle ważnym. Tak samo jak dobre relacje na linii trener – zawodnik.

Ilu z Was, zawodników, czuje się lepiej i pewniej siebie, gdy trener stanowi oparcie? Po udanym meczu poklepie po ramieniu, przybije piątkę, a kiedy trzeba, powie pare słów, aby zmotywować do cięższej pracy, a Twoi koledzy z drużyny są z Tobą niezależnie od wszystkiego?

Trener nie daje szansy, nie wykorzystuje potencjału zawodnika, który cały sezon przesiedział na ławce lub pełnił w zespole mało znacząca role. A baty zazwyczaj dostaje. W składzie przecież widnieje. Brak rozmowy. Blokada. A rozmowa jest kluczem do wszystkiego.

W związku z tym, w czym tkwi problem i jak go rozwiązać? Być może nie wszyscy wiedzą w jaki sposób się z nim uporać, jak poprawić swoje indywidualne wyniki i czy istnieje jakiś złoty środek. Czy jest w ogóle coś takiego jak trening mentalny? Psycholog sportu to konieczność, a może zbędność i ujma? W ten temat zagłębie się wraz z Dominiką Kuchtą!

Pamela Wrona: z wykształcenia jesteś psychologiem sportowym. Nasza rozmowa nie jest więc przypadkowa, albowiem współpracujesz między innymi z Polskim Związkiem Koszykówki. Na czym polega Wasza współpraca? Z kim jeszcze współpracujesz?

Dominika Kuchta: W Polskim Związku Koszykówki jeszcze za czasów studiów zaczęłam pomagać w marketingowych działach – to moja druga specjalizacja, taka hobbystyczna. Sprawdziłam się jako reporterka podczas meczów reprezentacji Polski i tak też poznałam bliżej całe koszykarskie środowisko od środka. Już po zakończonej specjalizacji z Psychologii Sportu, rozpoczęłam pracę jako psycholog, również z wybranymi reprezentantami Polski, stąd też moje związanie z PZKosz i kadrami. Obecnie współpracuję nad częścią mentalną programu szkolenia dzieci do lat 10 w tenisie. Jest to dla mnie duże wyróżnienie.

Domniemam, że koszykówka w Twoim życiu pełni ważną rolę. Czy wobec tego, jesteś ukierunkowana głównie na współpracę z zawodnikami tej dyscypliny?

Koszykówka  zawsze pełniła najważniejszą rolę w moim życiu i tak już zostanie. Chociaż od pewnego czasu, prywatnie w moim sercu zagościł także tenis. Jeśli chodzi o współpracę, to nie jestem ukierunkowana na jedną, czy dwie dyscypliny. Co prawda, na początku specjalizowałam się głównie w koszykówce i innych sportach drużynowych, ale po powrocie do Trójmiasta rozpoczęłam współpracę w sportach indywidualnych takich jak: tenis, sztuki walki, triathlon, czy lekkoatletyka.

Co możesz zaoferować sportowcom?

Z pewnością pomoc w zrealizowaniu ich celów sportowych, życiowych, a także w ich odnalezieniu. Tak naprawdę sfera mentalna, która wpływa na wyniki zawodnika jest bardzo obszerna. Pewność siebie, koncentracja, radzenie sobie ze stresem i emocjami, szybkość reakcji i motywacja to umiejętności, z którymi nie rodzimy się, tylko nabywamy poprzez doświadczenia, a co najważniejsze- możemy je wytrenować. Dlatego wielu „topowych” sportowców zgłasza się do mnie nie z problemami, a z chęcią doskonalenia tego typu umiejętności, aby równych sobie technicznie i motorycznie przeciwników pokonać mentalnie. Zawodnicy są zadaniowcami, dlatego ja również w swojej pracy działam zadaniowo. U mnie trenuje się jak na każdym innym treningu, a nie tylko rozmawia i słucha.

Jak wygląda indywidualne mentalne  przygotowanie zwodników?

Indywidualny trening mentalny jest ściśle dopasowany do dyscypliny zawodnika, jego planu treningowego, stylu życia i  osobowości. Jest zwykle opracowany  w porozumieniu z trenerami/rodzicami, jeśli jest się niepełnoletnim. Staram się podchodzić do każdego bardzo elastycznie i nie robić niczego wbrew jego woli. Obowiązuje mnie tajemnica zawodowa, wiec jestem skarbnicą kulis polskiego sportu! Często wizyta u psychologa kojarzy się z kozetką, na której kładzie się klient i następuje terapia. Nic bardziej mylnego. Po pierwsze, nie lubię określenia terapia, ponieważ nie jestem psychoterapeutką, a trenerką. Oczywiście mam także specjalizacje psychologa klinicznego, ponieważ sportowcy to również ludzie, którzy mogą mieć takie same problemy jak wszyscy inni i wiedza z dziedzin klinicznych jest potrzebna. Jednak jak już wspomniałam wcześniej – ja zajmuje się wytrenowaniem najważniejszego mięśnia – głowy, aby można było wycisnąć z siebie jeszcze więcej potencjału. Spotykam się z zawodnikami w różnych miejscach: w gabinecie, na sali treningowej, w parku, nad morzem, na meczach. Pierwsze spotkanie wygląda typowo organizacyjnie – określamy potrzeby zawodnika, opowiadam o swoich metodach, technikach, wspólnie tworzymy kontrakt naszej współpracy. Od drugiego spotkania ustalamy dokładne cele sportowe na sezon oraz cele naszych treningów, aby były kompatybilne z resztą. Kolejne spotkania to już praca z indywidualnie wybranymi technikami dla konkretnej osoby. Prowadzę również konsultacje on-line, bo niestety, czasami nie można być w pięciu miejscach jednocześnie.

Czy takie treningi są potrzebne każdemu zawodnikowi?

Uważam, że zdecydowanie tak. Jak już wspomniałam, psycholog sportu nie zajmuje się problemami, a wytrenowaniem w człowieku tego, co jeszcze nie zostało wytrenowane, a czasami nawet odkryte. Na szczęście świadomość sportowców w Polsce w obszarze psychologii sportu rośnie, jednak szkoda, że u działaczy klubów i związków mniej. Wciąż na najważniejsze potrzeby często nie ma pieniędzy, dlatego zawodnicy są zdani na siebie w poszukiwaniu dobrych specjalistów.

Spotkania zawsze przynoszą zamierzone efekty? Czy to kwestia indywidualnego podejścia klienta?

Powiem szczerze, że rola powodzenia moich treningów zależy przede wszystkim od indywidualnego podejścia klienta. Oprócz spotkań ze mną zawodnik dostaje ode mnie szereg ćwiczeń, które musi robić w domu. Na meczach jest zobowiązany do wychodzenia ze swojej strefy komfortu, ponadto musi wypełniać nasze założenia, bo bez jego pełnego zaangażowania niczego nie osiągniemy.

Mówiłaś o treningu głowy. Czym różni się od treningu mięśni?

Trening głowy od treningu mięśni rożni się nie rodzajem ćwiczeń, a systematycznością, powtarzalnością i ciężka pracą. Psycholog to nie czarodziej, który po jednej wizycie sprawi, że zawodnik pofrunie nad koszem! Chociaż czasami mam wrażenie, że niektórzy tak myślą.

W jaki sposób zawodnik kwalifikuje się do pracy z psychologiem sportu? Jesteś zdania, że każdy klub, zarówno ekstraklasowy, jak i na jej zapleczu, powinien dysponować taką osobą jak Ty?

Nie ma sprecyzowanych wytycznych, które kwalifikują zawodnika do pracy z psychologiem. Uważam, ze każdy sportowiec i klub powinien wprowadzić trening mentalny z psychologiem do systemu szkolenia od najmłodszych lat. Siłę psychiczną cały czas trzeba trenować i regenerować jak inne mięśnie. Wspomniałam o najmłodszych, ponieważ to wtedy najbardziej rozwija się i kształtuje nasz umysł. Oczywiście miałam sportowców, którzy przychodzili do mnie z konkretnym problemem prywatnym, bo to zawsze wpływa na wyniki sportowe i wtedy skupiamy się na ich rozwiązaniu.
Często trenerzy wysyłają do mnie swoich podopiecznych, w których widzą potencjał, a oni z czymś nie dają sobie rady, nawet jeśli chodzi np. o rzuty osobiste.

Czyli mogłoby się to przełożyć na wyniki i indywidualne statystyki zawodników?

Oczywiście, że tak. Sama prowadzę statystyki wynikowe swoich zawodników, którzy solidnie pracują. Wiem, że one znacznie się poprawiają. Drużynowo tym bardziej, ponieważ poza indywidualnościami na parkiecie musi być współpraca, a komunikacja w drużynach często zawodzi, co również wpływa na wyniki.

Bazując na Twoim doświadczeniu, skąd u sportowców biorą się pewne problemy, które powodują u nich blokadę? Czy przyczyną może być- jak wcześniej wspomniałaś, brak prawidłowej komunikacji w drużynie i zrozumienia ze strony trenera? 

Wszystkie te czynniki w pewnym sensie wpływają na człowieka, a w jakiej skali, to już jest bardzo indywidualna kwestia. Tak samo jak niektóre trudności, nawet w kontaktach z drużyną mogą mieć swoje podłoże w jakichś doświadczeniach z przeszłości. Często nawet czasy dzieciństwa mają tutaj duże znaczenie.  Jeżeli chodzi na przykład o samych trenerów czy drużynę, z którą zawodnik się nie dogaduje, bądź czuje się niewykorzystywany, może rzutować  to na jego wyniki, grę oraz postawę. Mnóstwo takich aspektów ma w sporcie drużynowym wpływ na prawidłowe funkcjonowanie zawodnika, dlatego tak ważna jest atmosfera i prawidłowa relacja z resztą.  Wszystko wypływa z uwarunkowań osobistych-każdy jest inny. Nie zawsze przyczyna leży w samym zawodniku, stąd ważne jest to, aby trener znał swoich podopiecznych, również od strony prywatnej. Musi znać ich charakter i osobowość, aby lepiej mógł wykorzystać ich potencjał. Takie badania i testy robiłam dla trenerów w grupach młodzieżowych Śląska Wrocław, co miało pozytywny skutek. Zaangażowana powinna być też cała drużyna, z trenerem na czele. Dlatego w tym chętnie mogę pomóc i udzielić cennych rad. Jeśli jednak w klubie nie ma specjalisty, bądź trener o to nie dba, zawodnik może sam rozpocząć  współpracę z psychologiem sportu, aby nauczyć się większej odporności, a w trudnych chwilach obrócić to w atut na przyszłość.

Od pewnego czasu, wizyty u psychologa nie są już tematem tabu. Czy dużo sportowców korzysta z Twojej pomocy?

Tak, od czasu kiedy zaczynałam praktykę jako psycholog sportu ta liczba zwiększa się cały czas, a to bardzo pozytywnie brzmi. Myślę, że już w mentalności polskich sportowców rozwój w dziedzinie psychologii sportu to nie jest temat tabu, a raczej pewien prestiż, że trenują kompleksowo.
Dzięki klubom i sportowcom z zagranicy Polska otwiera oczy. Ja często słyszę kwestie finansowe, chociaż to też niekiedy wygodna wymówka.

Z czego to wynika? Ze świadomości? 

To wynika z tego, co dzieje się zagranicą. W najlepszych światowych drużynach w każdej dyscyplinie współpraca z psychologiem sportu jest podkreślana. W jednej akademii piłkarskiej w Hiszpanii potrafi pracować dziewięciu psychologów sportu. To mówi samo za siebie, a ja mam nadzieje, że i Polska z czasem zapewni swoim zawodnikom takie warunki i świadomość ludzi jeszcze bardziej wzrośnie.

Jesteś w stałym kontakcie ze swoimi klientami? Twoje usługi są potrzebne przez cały czas, czy po zakończonej współpracy już nie, gdyż dobrze wiedzą w jaki sposób mogą samodzielnie borykać się z napotkanymi przeszkodami i jak wykorzystać w praktyce Twoje lekcje?

Tak, jestem w stałym kontakcie ze swoimi klientami. Z tymi, z którymi obecnie współpracuje to bardzo częsty kontakt. Spotkania są czasami nawet dwa-trzy razy w tygodniu, poza tym, staram się bywać na treningach i meczach. Czasami pomimo tego są to częste rozmowy telefoniczne. Oczywiście wszystko zależy od potrzeb danej osoby. Jeśli chodzi o tych, z którymi współpracowałam, to ten kontakt pozostał cały czas na zasadzie wsparcia i radości z sukcesów – często dostaję telefony i wiadomości z radosnymi wieściami o kolejnych wygranych. Staram się tak wyposażyć i nauczyć swoich podopiecznych korzystania z narzędzi mentalnych, aby w każdej chwili mogli je sami wykorzystać i to jest dla mnie sukces – ich samodzielność. Wiedzą też, ze zawsze mogą na mnie liczyć.

Założyłaś swój autorski projekt „Sportem żyję”. Czy jest on kwintesencją całej Twojej pracy i jej zasięgu?

Ten projekt powstał po moim powrocie z Wrocławia, gdzie współpracowałam ze Śląskiem Wrocław. Stworzony został z myślą o indywidualnie potrzebujących wsparcia psychologicznego. Wszędzie można mnie znaleźć jako „Sportem żyję”, wiec ta nazwa już została.

Czyli żyjesz nie tylko koszykówką? Wspomnę, że masz też drugi projekt, który związany jest z tenisem.

Już nie tylko. I tu niektórzy mogą mieć mi za złe, że „zdradziłam” koszykówkę, a więc mówię nie! Zawsze piłka do kosza będzie u mnie na pierwszym miejscu. Jednak w Polsce, w moim zawodzie muszę też sobie jakoś radzić. „Sportem ŻyjeMY” to projekt założony razem z moim narzeczonym, który jest byłym tenisistą i obecnie trenerem zawodowych tenisistów. Projekt ma na celu stworzenie Centrum Twojego Tenisa, w którym będzie kompleksowe przygotowanie tenisisty od małego, łącząc wszystkie najważniejsze obszary rozwoju. Ciesze się, że razem możemy działać na rzecz rozwoju polskiego sportu.

News

19/09/2018

Wzmocnienie w Legii Warszawa!

Amerykanin Omar Prewitt (24 lata, 201 cm, silny skrzydłowy) został nowym zawodnikiem stołecznego klubu. Gracz po 4 latach spędzonych na parkietach uczelnianych w barwach William & Mary Tribe zdecydował się przenieść na Stary Kontynent. Ostatni sezon rozpoczął w litewkiej ekipie BC Šiauliai, by w trakcie jego trwania przenieść się do greckiego Arisu Saloniki BC. W barwach swego ostatniego klubu rozegrał łącznie 20 meczów (wliczając w to występy na parkietach ligi greckiej oraz międzynarodowe rozgrywki Ligi Mistrzów). Na parkietach Ligi Mistrzów notował średnio niemal 8,0 pkt. na mecz i nieco ponad 2,0 zb., podczas gdy jego średnie zdobycze w lidze greckiej oscylowały na poziomie 5,5 pkt., 1,8zb. na mecz. Zakontraktowanie Amerykanina to prawdopodobnie 😉 ostatnie wzmocnienie w szeregach stołecznego klubu przed zbliżającym się sezonem.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

17/09/2018

Stało się! Polska pokonuje Chorwację!

W rozegranym w gdańskiej ERGO Arenie meczu el. MŚ koszykarzy, Polacy pokonali 79:74 drużynę Chorwacji. Dzisiejsze zwycięstwo jest niezwykle cennym w kontekście walki o awans na Mistrzostwa Świata, które odbędą się w przyszłym roku w Chinach. Polacy dzięki zwycięstwu nad faworyzowaną ekipą Chorwacji, w której szeregach byli między innymi trzej grający obecnie zawodnicy drużyn NBA (Bogdanović, Sarić i Žižić) awansowali w tabeli grupy J na 3 miejsce, wyprzedzając tym samym ekipy Węgier, Holandii i właśnie Chorwacji. Awans na Mistrzostwa Świata uzyskają 3 drużyny z 6-drużynowej grupy. Do końca eliminacji Polakom pozostały 4 mecze (2 z Holandią oraz po jednym z pokonaną dziś Chorwacją i Włochami).

Polska – Chorwacja 79:74 (21:21, 10:15, 23:22, 25:16)

Polska: Waczyński 21, Hrycaniuk 14, Slaughter 12, Ponitka 12, Cel 7, Sulima 6, Sokołowski 5, Łączyński 2, Gielo 0, Witliński 0, Gruszecki 0

Chorwacja: Bogdanović 22, Sarić 17, Žižić 13, Stipcević 6, Zubac 6, Ramljak 4, Simon 3, Zubcić 3, Mustapić 0, Bilinovac 0

Więcej informacji na oficjalnej stronie PzKosz: (link)

———————————————————————————————————————————

15/09/2018

Kolejne roszady w składzie Stelmetu Enei BC Zielona Góra!

Frank Hassell nie jest już graczem zielonogórskiego klubu. Kontrakt z zawodnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron. Wakat na miejscu podkoszowego zawodnika wypełni Chorwat Darko Planinić (27 lat, 211 cm, środkowy). Nowy nabytek Stelmetu ostatni sezonie spędził we włoskim klubie z tradycjami – Banco De Sardegna Sassari, gdzie notował średnio: 9,5 pkt., i 4,3 zb. na parkietach Lega A oraz 10,6 pkt., i 4,3 zb. w rozgrywkach Basketball Champions League. Chorwat to gracz doświadczony, ograny na europejskich parkietach, który doda kolejne atuty w strefie podkoszowej ekipy z woj. lubuskiego.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

14/09/2018

Weekend pod znakiem koszykówki na Kujawach!

W najbliższy weekend (15-16 września) w dwóch miastach powiatowych województwa kujawsko-pomorskiego zostaną rozegrane turnieje przedsezonowe, na których gościć będą ekipy z EBL. Owe miasta to: Włocławek i Bydgoszcz! We Włocławku, zgodnie z wieloletnią tradycją, rozegrany zostanie Kasztelan Basketball Cup, w którym udział wezmą: Anwil Włocławek (gospodarz), TBV Start Lublin, Trefl Sopot oraz Rosa Radom. Z kolei w Bydgoszczy odbędzie się Enea Bydgoszcz Cup, organizowany z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. W turnieju zaprezentują się: Astoria Bydgoszcz (gospodarz), Polpharma Starogard Gdański, Polski Cukier Toruń oraz King Wilki Morskie Szczecin. Tym samym na Kujawach w ten weekend zapowiada się prawdziwa gratka dla kibiców koszykówki. Przedsezonowe turnieje dadzą pierwszy obraz układu sił w lidze przed startem zbliżającego się wielkimi krokami sezonu 2018/19. Widzimy się na halach!

———————————————————————————————————————————

Kolejny powrót na I-ligowe parkiety!

Po Marcinie Fliegerze, Robercie Skibniewskim, Tomaszu Ochońko i kilku innych zawodnikach, przyszedł czas na kolejnego gracza powracającego do I ligi. Reprezentujący w zeszłym sezonie barwy Legii Warszawa – Grzegorz Kukiełka (35 lat, 191 cm, rzucający obrońca) został nowym zawodnikiem bydgoskiej Astorii. Kukiełka w barwach stołecznego klubu w sezonie 2017/18 na parkietach EBL notował średnio: 6,1 pkt., 2,0 zb., oraz 1,0 as. na mecz. Dla trzeciej siły na Kujawach jest to bardzo istotne wzmocnienie przed startującym za kilkanaście dni sezonem. Pochodzący z Zielonej Góry zawodnik wraca tym samym do bydgoskiej drużyny po 12 latach przerwy! Co ciekawe, w jedynym dotychczas sezonie dla Astorii Bydgoszcz (sezon 2005/06) zawodnik notował niemal identyczne statystyki, jak w sezonie ubiegłym. (Wówczas: 6,7 pkt., 2,1 zb., 1,0 as. na mecz) Taki stan rzeczy pokazuje, że w metrykę się nie zagląda, a Grzegorz Kukiełka nie schodzi poniżej pewnego solidnego poziomu. Biorąc pod uwagę fakt zmiany szczebla rozgrywkowego, należy spodziewać się zdecydowanie wyższych średnich statystycznych w nadchodzącym sezonie. Kontrakt z zawodnikiem został podpisany na okres jednego roku.

———————————————————————————————————————————

13/09/2018

15-ty sezon w jednym klubie!

Dariusz Oczkowicz (36 lat, 182 cm, rzucający obrońca), bo o nim mowa, związał się kolejnym kontraktem z klubem Miasta Szkła Krosno. Dla polskiego weterana koszykarskich parkietów będzie to już piętnasty sezon w krośnieńskiej ekipie. Oczkowicz w międzyczasie wywalczył z zespołem dwukrotny awans rozgrywkowy, zaczynając od parkietów II ligi, by obecnie (w trzecim już z rzędu sezonie) bronić barw Miasta Szkła na boiskach ekstraklasowych. Doświadczony gracz w ostatnim sezonie notował średnie na poziomie: 4,6 pkt., 1,6 zb., oraz 1,2 as. na mecz, spędzając na boisku średnio niemal 17 minut. Co ciekawe, ubiegły sezon Oczkowicz skończył z imponującą, 50% skutecznością zza łuku (27/54 oddanych rzutów). Umowa między klubem a zawodnikiem została podpisana na jeden sezon.

———————————————————————————————————————————

12/09/2018

Karty zostały odkryte, znamy skład reprezentacji Polski na nadchodzące mecze el. MŚ!

Trener Mike Taylor podał listę 12 zawodników, którzy zagrają w nadchodzących spotkaniach el. MŚ z Włochami (14.09) oraz Chorwacją (17.09). Na ostatniej prostej, decyzją trenera ze składu wypadł Przemysław Zamojski, wcześniej natomiast zgrupowanie opuścił Marcel Ponitka. Powołana „dwunastka” prezentuje się następująco:
Aaron Cel, silny skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Tomasz Gielo, skrzydłowy, Iberostar Teneryfa (Hiszpania)
Karol Gruszecki, rzucający/niski skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Adam Hrycaniuk, środkowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Łukasz Kolenda, rozgrywający, Trefl Sopot
Kamil Łączyński, rozgrywający, Anwil Włocławek
Mateusz Ponitka, rzucający/niski skrzydłowy, Lokomotiw Kubań Krasnodar (Rosja)
AJ Slaughter, rozgrywający, ASVEL Lyon-Villeurbanne (Francja)
Michał Sokołowski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Krzysztof Sulima, silny skrzydłowy, środkowy, Polski Cukier Toruń
Adam Waczyński, rzucający/niski skrzydłowy, Unicaja Malaga (Hiszpania)
Mikołaj Witliński, silny skrzydłowy/środkowy, Arka Gdynia

Więcej informacji na oficjalnej stronie PZKosz:(link)

———————————————————————————————————————————

Stelmet Enea BC Zielona Góra z kolejnym zawodnikiem na pokładzie!

Zdetronizowany z poprzednim sezonie Mistrz Polski 2016/17 nie ustępuje w walce o kolejnych koszykarzy przed startem zbliżającego się wielkimi krokami sezonu. Kolejnym graczem uzupełniającym strefę podkoszową ekipy zielonogórskiej zostaje Željko Šakić (30 lat, 204 cm, skrzydłowy). Chorwat w ostatnim sezonie był jednym z liderów rumuńskiej drużyny U-BT Cluj Napoka, która rywalizowała także na parkietach europejskich w rozgrywkach FIBA Europe Cup. W niemal 60 spotkaniach, które rozegrał dla rumuńskiej drużyny prezentował się bardzo solidnie, notując średnio: 12,6 pkt., 6,3 zb., oraz co ciekawe aż 2,6 bloku na mecz! W całym sezonie zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i europejskich zanotował łącznie aż 150 bloków! IMPONUJĄCE. Šakić jest także reprezentantem swojego kraju, w barwach drużyny narodowej Chorwacji rozegrał dotychczas 13 oficjalnych meczów. Kontrakt z Chorwatem został podpisany na jeden sezon (2018/19). Planowany debiut powinien nastąpić w piątkowym spotkaniu kontrolnym, w którym Stelmet Enea BC Zielona Góra zmierzy się z niemieckim EWE Baskets Oldenburg.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

GTK Gliwice z nowym kapitanem!

———————————————————————————————————————————

Jedni już pobili rekordy sprzedaży, inni zaczynają!

Rusza sprzedaż karnetów na mecze nadchodzącego sezonu 2018/19 z udziałem TBV Startu Lublin. Standardowa cena karnetu normalnego to 225 zł za sezon, z kolei karnet ulgowy kosztować będzie 150 zł. Pierwszy mecz sezonu w lublińskiej Hali Globus już 7 października br., a rywalem miejscowej drużyny będzie stołeczna ekipa Legii Warszawa.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

11/09/2018

Już w sobotę Wielki Mecz!

W najbliższą sobotę (tj.15.09) do gdyńskiej hali zawita renomowana drużyna FC Barcelona Lassa, by w przedsezonowym starciu zmierzyć się z podopiecznym Przemysława Frasunkiewicza – drużyną Arka Gdynia. Mecz rozpocznie się o godz. 18. Bilety na spotkanie są wciąż dostępne do nabycia.

———————————————————————————————————————————

08/09/2018

Mistrz Polski znalazł następce Montero!

Znany z występów na polskich ekstraklasowych parkietach Chase Simon (29 lat, 201 cm, rzucający obrońca/niski skrzydłowy) został nowym zawodnikiem klubu z Włocławka. Amerykanin po sezonie 2014/15, który spędził notabene właśnie w Anwilu Włocławek, przeniósł się do ligi hiszpańskiej, by reprezentować tam barwy ICL Manresa. W hiszpańskiej ekipie notował średnie na poziomie 11,5 pkt., i 2,6 zb., podobne średnie Simon notował także w ostatnim sezonie 2017/18. W barwach francuskiego JL Bourg Basket wystąpił we wszystkich 34 meczach drużyny, będąc graczem pierwszej piątki. Do wspomnianych wcześniej 11,5 pkt., 2,6 zb., dokładał jeszcze 1,7 as. na mecz. Wszystko wskazuje na to, że podobnych statystyk w wykonaniu Chase’a należy oczekiwać także w nadchodzącym sezonie. Kontrakt z zawodnikiem został podpisany na okres 1 sezonu.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

07/09/2018

Kolejny Amerykanin w polskim PSG?

Edit:OFICJALNIE!

Jak informuje amerykański agent koszykarski B.J. Bass, jego podopieczny Adam Kemp (27 lat, 208 cm, silny skrzydłowy/center) podpisał kontrakt z klubem Polpharma Starogard Gdański. Amerykanin w ubiegłych latach reprezentował znane europejskie kluby tj.: kazachska Astana, czy belgijskie Spirou Charleroi. Ostatni sezon rozpoczął w greckim Koroivos, by w jego trakcie przenieść się do bułgarskiej Starej Zagory. Kemp może być istotnym wzmocnieniem strefy podkoszowej Polpharmy, jednakże informacja o transferze nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez władze klubu z Pomorza.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Stelmet Enea BC Zielona Góra nie próżnuje!

Kolejny gracz wzmacnia szeregi 4-krotnego Mistrza Polski. Tym razem nowym nabytkiem drużyny ze stolicy województwa lubuskiego zostaje Mindaugas Kacinas (25 lat, 204 cm, silny skrzydłowy). Litwin w nowym sezonie ma zastąpić zwolnionego przed kilkoma dniami Edo Murića, którego zeszłoroczny transfer do ekipy ówczesnego Mistrza Polski okazał się kompletnym niewypałem. Nowy nabytek zielonogórskiej drużyny w ostatnich dwóch sezonach biegał po parkietach rodzimej ligi litewskiej, reprezentując barwy Neptunasa Kłajpeda. W sezonie 2017/18 zajmował dalsze miejsce w rotacji graczy podkoszowych, w kilkanaście minut, które średnio spędzał na parkiecie, notował 4 pkt., i 3,4 zb. na mecz. Kontrakt z zawodnikiem podpisano na nadchodzący sezon 2018/2019. W obecnej sytuacji skład Stelmetu Enei BC wydaje się być zamknięty, aczkolwiek brak jest w tej kwestii jeszcze stosownego komunikatu ze strony klubu.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Jordan Woodard nie jest już zawodnikiem Legii Warszawa!

Szeregi zespołu ze stolicy Polski opuszcza Amerykanin Jordan Woodard. Według oficjalnych informacji podanych przez stołeczny klub, powodem rozwiązania kontraktu z zawodnikiem była sytuacja osobista zawodnika. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Zawodnik spędził w Legii Warszawa zaledwie 8 dni okresu przygotowawczego.

———————————————————————————————————————————

06/09/2018

Nowy zawodnik w TBV Starcie Lublin!

Po równym miesiącu bez zmian kadrowych w drużynie trenera Davida Dedka, szeregi zespołu zasila nowy gracz. Earvin Morris (24 lata, 196 cm, rzucający obrońca), który od dwóch sezonów gra na profesjonalnych parkietach, zostaje nowym nabytkiem klubu z Lubelszczyzny. Zawodnik ostatni sezon rozpoczął w rosyjskim Avtodorze Saratów, by w trakcie jego trwania przenieść się do greckiej ekipy Ariesu Trikala. Na parkietach greckiej ekstraklasy notował imponujące średnie na poziomie: 17,5 pkt., 5 zb., i 2,5 as. na mecz. Amerykanin razem ze znanym już z parkietów EBL Jamesem Washingtonem stworzy zapewne pierwszopiątkowy duet graczy obwodowych. Ciekawe, czy ich współpraca będzie tak owocna, jak ta z zeszłego sezonu z Chavaughnem Lewisem.

———————————————————————————————————————————

Kikowski nadal kapitanem Wilków Morskich!

———————————————————————————————————————————

Intensywne sparingi w I lidze mężczyzn!

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Futurenet Śląsk Wrocław 66:75 (14:22, 24:12, 8:22, 20:19)

Górnik trans.eu: Niedźwiedzki 18, Ratajczak 11, Spała 11, Wróbel 6, Durski 5, Kruszczyński 5, Krzywdziński 5, Glapiński 3, Jeziorowski 2, Krzymiński 0.

Futurenet Śląsk: Musiał 23, Kulon 11, Leńczuk 10, Pietras 10, Żeleźniak 9, Skibniewski 8, Krakowczyk 2, Zagórski 2, Michałek 0, Tomczak 0.

WKK Wrocław – Dekstone Turi Svitavy 82:104 (24:26, 17:33, 22:27, 19:18)

WKK: Rutkowski 19, Patoka 11, Ciechociński 9, Jędrzejewski 8, Kroczak 8, Malona 6, Pieloch 6, Fiedukiewicz 5, Kutta 4, Madejski 2, Matusiak 2, Uberna 2, Lentka 0.

Dekstone Turi: Woods 22, Slezak 17, Svoboda 15, Marko 13, Teply 12, Novak 9, O’Brien 7, Kovar 6, Kotasek 3.

KS Księżak Syntex Łowicz – Elektrobud-Investment ZB Pruszków 76:80 (22:21, 11:19, 31:14, 12:26)

Księżak Syntex: Stopierzyński 16, Salamonik 15, Grzeliński 14, Motel 9, Dąbek 7, Kobus 7, Bojko 4, Świderski 4, Nieporęcki 0, Włuczyński 0.

Elektrobud-Investment ZB: Tradecki 21, Cetnar 13, Paul 11, Hałas 9, Ornoch 8, Paszkiewicz 8, Kamiński 6, Cukierda 2, Olszewski 2, Drewniak 0, Miłak 0.

———————————————————————————————————————————

05/09/2018

Jakub Patoka będzie grać jednak w I lidze!

Do bardzo znaczącego wzmocnienia tuż przed zamknięciem składu doszło w ekipie WKK Wrocław. Reprezentujący w ostatnim sezonie barwy PGE Turowa Zgorzelec – Jakub Patoka (24 lata, 200 cm, niski skrzydłowy) przenosi się na parkiety pierwszoligowe! W sezonie 2017/18 w 34 meczach na parkietach EBL notował średnie na poziomie: 5,7 pkt., 2,2 zb., 0,7 as. na mecz, spędzając na boisku nieco ponad 17 minut. Do ubiegłego sezonu Patoka w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce występował ponadto w barwach zespołu Siarki Tarnobrzeg. Dla WKK Wrocław to z pewnością istotne wzmocnienie składu oraz uzupełnienie go o niezbędne doświadczenie, które pomimo młodego wieku Jakub Patoka niewątpliwie posiada.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Kolejne wzmocnienie w BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski!

Ekipę obecnego Wicemistrza Polski uzupełnia Blake Hamilton (23 lata, 198 cm, Ostatni, ale jednocześnie i debiutancki sezon na zawodowych parkietach ten utalentowany gracz spędził w znanym i cenionym łotewskim klubie BK Ventspils, gdzie notował średnio: 10,0 pkt., 6,1 zb., oraz 2,3 as. na mecz. Pod wodzą znanego w Polsce Robertsa Štelmahersa w ostatnim sezonie ekipa BK Ventspils wywalczyła Mistrzostwo Łotwy. Nowy nabytek klubu z Ostrowa Wlkp. to gracz o ponadprzeciętnej uniwersalności, co sprawia, że z powodzeniem może grać na pozycjach od 1 do 3. Według informacji zawartych w oficjalnym komunikacie ze strony ostrowskiego klubu, o gracza biły się w ostatnim okresie także inne czołowe ekipy EBL z zeszłego sezonu. Efekt w postaci podpisania tak perspektywicznego zawodnika niewątpliwie należy uznać za sukces „Stalowców”.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Nowy zawodnik zasila szeregi Stelmetu Enei BC Zielona Góra!

Świeżo upieczony absolwent uczelni Clemson – Gabe deVoe (22 lata, 190 cm, rozgrywający/rzucający obrońca) został nowym zawodnikiem 4-krotnych Mistrzów Polski. Amerykanin ostatnie cztery sezony spędził w drużynie akademickiej Clemson Tigers. W barwach popularnych Tygrysów w ostatnim sezonie notował średnio 14,2 pkt., 4,2 zb., i 2,1 as. na mecz. Gabe deVoe to dobry strzelec, który potrafi rzucać zza łuku z skutecznością oscylującą w okolicach 40%. Ruch drużyny z Winnego Grodu jest w dużej mierze podyktowany grą na dwóch frontach w nadchodzącym sezonie oraz dużą liczbą reprezentantów Polski w ekipie, co w przypadku planowanych licznych zgrupowań kadry prowadzi do zdziesiątkowania składu ekipy zielonogórskiej. Kontrakt z zawodnikiem został podpisany na okres jednego sezonu.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Kolejny polski klub będzie reprezentować kraj w rozgrywkach międzynarodowych!

GTK Gliwice w nadchodzącym sezonie będą brac udział w rozgrywkach Helios Alpe Adria Cup! Będzie to pierwszy polski zespół w historii tych rozgrywek. Pierwsza edycja Helios Alpe Adria Cup miała miejsce w sezonie 2015/16. Rywalizacja odbywa się według zasad FIBA. Dotychczas zwycięzcami rozgrywek były dwie ekipy ze Słowenii: Helios Suns (2015/16), Zlatorog Laško (2017/18) oraz słowacka drużyna Rieker Komárno (2016/17). W tegorocznej edycji Helios Alpe Adria Cup weźmie udział 16 ekip z 7 krajów: Austrii, Chorwacji, Czech, Węgier, Słowacji, Słowenii i właśnie Polski. Życzymy powodzenia naszemu jedynemu krajowemu reprezentantowi! 🙂

———————————————————————————————————————————

Kolejny Amerykanin w polskim PSG?

Jak informuje amerykański agent koszykarski B.J. Bass, jego podopieczny Adam Kemp (27 lat, 208 cm, silny skrzydłowy/center) podpisał kontrakt z klubem Polpharma Starogard Gdański. Amerykanin w ubiegłych latach reprezentował znane europejskie kluby tj.: kazachska Astana, czy belgijskie Spirou Charleroi. Ostatni sezon rozpoczął w greckim Koroivos, by w jego trakcie przenieść się do bułgarskiej Starej Zagory. Kemp może być istotnym wzmocnieniem strefy podkoszowej Polpharmy, jednakże informacja o transferze nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez władze klubu z Pomorza.

———————————————————————————————————————————

04/09/2018

Karnet na raty? Dlaczego nie!

Obecny brązowy medalista Mistrzostw Polski – Polski Cukier Toruń wyszedł z ciekawą inicjatywą możliwości zakupu karnetu na sezon 2018/19 na raty. Ten nietuzinkowy pomysł to pierwsze tego typu przedsięwzięcie na polskim podwórku. No to jak kibice basketu na Kujawach? Do kas! To jedyny słuszny kierunek. 😉

———————————————————————————————————————————

03/09/2018

Koniec sagi pt.:”Edo Murić w Stelmecie Enea BC Zielona Góra”!

Były reprezentant Słowenii i jednoczesny obecny Mistrz Starego Kontynentu (2017) nie jest już graczem drużyny z Winnego Grodu. Klub z Zielonej Góry poinformował, że w związku z naruszeniem umowy zawartej pomiędzy stronami z końcem ubiegłego roku podjęta została decyzja o zerwaniu współpracy z Edo Murićem. Słoweński skrzydłowy wystąpił w barwach Stelmetu w 23 meczach EBL, notując średnie na poziomie: 4,7 pkt., oraz 1.9 zb. na mecz.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Nowy zawodnik na testach w AZS Koszalin!

Delano Spencer (24 lata, 190 cm, rzucający obrońca) od jutra (tj.04.09, wtorek) będzie przebywać na dwutygodniowych testach w szeregach ekstraklasowej ekipy. W przypadku przejścia przewidzianych na najbliższe dni testów medycznych oraz wydolnościowych, nowy amerykański gracz będzie do dyspozycji trenera Nikolića podczas zbliżającego się I Memoriału im. Jerzego Olejniczaka w Koszalinie, który odbędzie się w dniach 7-8 września br.Przymierzany do gry w koszalińskiej drużynie zawodnik w ostatnim czasie reprezentował barwy uczelnianej drużyny Tennessee State. W swoim ostatnim sezonie w NCAA zdobywał średnio 15,5 pkt., 3,1 zb., oraz 1,3 as. na mecz.

———————————————————————————————————————————

Karty rozdane, znamy powołania na najbliższe zgrupowanie kadry A koszykarzy!

Trener Mike Taylor w dniu dzisiejszym wybrał 16 koszykarzy, którzy wezmą udział w zbliżającym się zgrupowaniu Reprezentacji Polski w koszykówce mężczyzn. Niektóre powołania mogą wzbudzać zdziwienie, a jedno wręcz sensację (patrz. AJ Slaughter!!). Ponadto w gronie powołanych znaleźli się:
Aaron Cel, silny skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Jakub Garbacz, rzucający, Arka Gdynia
Tomasz Gielo, skrzydłowy, Iberostar Teneryfa (Hiszpania)
Karol Gruszecki, rzucający/niski skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
Adam Hrycaniuk, środkowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Łukasz Kolenda, rozgrywający, Trefl Sopot
Maciej Lampe, środkowy, Jilin Northeast Tigers (Chiny)
Kamil Łączyński, rozgrywający, Anwil Włocławek
Marcel Ponitka, rozgrywający, Arka Gdynia
Mateusz Ponitka, rzucający/niski skrzydłowy, Lokomotiw Kubań Krasnodar (Rosja)
AJ Slaughter, rozgrywający, ASVEL Lyon-Villeurbanne (Francja)
Michał Sokołowski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra
Adam Waczyński, rzucający/niski skrzydłowy, Unicaja Malaga (Hiszpania)
Mikołaj Witliński, silny skrzydłowy/środkowy, Arka Gdynia
Jakub Wojciechowski, środkowy, Happy Casa Brindisi (Włochy)
Przemysław Zamojski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet Enea BC Zielona Góra

Więcej informacji na oficjalnej stronie PZKosz:(link)
———————————————————————————————————————————

Basket dla kibiców!

Kolejne kluby zaczynają organizować otwarte treningi przed nadchodzącym wielkimi krokami sezonem 2018/19. Wczoraj (tj. 02.09, niedziela) odbył się trening Twardych Pierników Toruń, na który wstęp wolny mieli zarówno kibice, jak i dziennikarze. Pojutrze z kolei (tj. 05.09, środa) odbędzie się otwarty trening w Koszalinie przy ulicy Śniadeckich, gdzie kibice będą mogli z bliska zobaczyć przygotowania „Akademików” do zbliżającego się sezonu. Fajne inicjatywy, popieramy takie akcje! Koszykówka dla kibiców! 🙂

———————————————————————————————————————————

02/09/2018

Nowe stroje Wilków Morskich!

———————————————————————————————————————————

31/08/2018

Lotto zostało partnerem tytularnym Superpucharu Polski!

„Marka LOTTO jest związana z koszykówką już od dłuższego czasu. Jej właściciel, Totalizator Sportowy, jest Partnerem Głównym Polskiej Ligi Koszykówki, organizatora rozgrywek Energa Basket Ligi. Współpracował już z PLK, również podczas ostatnich dwóch edycji Turnieju Finałowego Pucharu Polski. (…) Mecz odbędzie się w sobotę 29 września 2018 r. w Gnieźnie o godzinie 20.00 – w zupełnie nowej hali widowiskowo-sportowej. Transmisję będzie można zobaczyć w Polsacie Sport Extra. Bilety w cenie 40 zł (normalny) i 30 zł (ulgowy) dostępne są na abilet.pl” – oficjalna strona Energa Basket Ligi.

Wydarzenie na Facebooku: (link)

———————————————————————————————————————————

30/08/2018

Amerykanin brakującym ogniwem drużyny MKS Dąbrowa Górnicza!

Cleveland Malvin (27 lat, 203 cm, niski/silny skrzydłowy) został nowym graczem drużyny ze Śląska. Ostatni sezon Amerykański koszykarz spędził w ekipie KK Cibona Zagrzeb, by w trakcie jego trwania przenieść się do izraelskiego Hapoelu Galil Gilboa. Na parkietach Ligi Adriatyckiej notował średnio: 10,4 pkt., 5,2 zb., 1,1 bl. na mecz. Z kolei w 6 rozegranych na ziemi izraelskiej spotkaniach jego statystki były nieco niższe: 4,5 pkt. i 3,3 zb. na mecz. Jak będzie wyglądać linijka statystyczna Amerykanina w EBL? Tego dowiemy się już niebawem 😉 .
Zamknięty skład MKS Dąbrowa Górnicza na sezon 2018/19 prezentuje się następująco: Bartłomiej Wołoszyn, Michał Gabiński, Mathieu Wojciechowski, Jakub Kobel, Szymon Łukasiak, Mateusz Zębski, Ben Richardson, Sam Dower, Trey Davis oraz Cleveland Melvin.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)
———————————————————————————————————————————

Nowy kapitan Rosy Radom!

Nowym kapitanem ekipy z Mazowsza został Radomianin z krwi i kości – Daniel Wall. Wybór został dokonany w drodze głosowania, w którym kandydatura Daniela Walla okazał się bezkonkurencyjna. Polski środkowy, dla którego sezon 2018/19 będzie swego rodzaju powrotem na „stare śmieci” zyskuje tym samym ważną rolę w radomskiej ekipie.

———————————————————————————————————————————

Dzieje się w Anwilu Włocławek!

Podpisany w pierwszej połowie miesiąca Luis David Montero (25 lat/201 cm/rzucający obrońca, niski skrzydłowy) nie jest już graczem Anwilu Włocławek. Kontrakt z reprezentantem Dominikany został rozwiązany jednostronnie przez Klub Koszykówki Włocławek. Według oficjalnych informacji ze strony klubu, nowy nabytek Anwilu Włocławek nie przyszedł testów medycznych.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Doświadczenie, czy młodość w I lidze mężczyzn?

Ciekawe dane statystyczne opublikował za pośrednictwem Twittera Szymon Kisielewicz, pokazując rozkład sił w I lidze mężczyzn biorąc pod uwagę średnią wieku drużyn z zaplecza EBL. Bezsprzecznym liderem tego zestawienia jest zespół WKK Wrocław, którego średnia wieku wynosi 21,08 lat. Bezpośrednio za drużyną z Dolnego Śląska znalazły się ekipy: AZS AGH Kraków (21,79 lat) oraz, co może być pewnym zaskoczeniem – Polfarmex Kutno (23,33 lat), rywalizujący jeszcze niedawno na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Po drugiej sronie barykady znalazły się ekipy: Księżaka Łowicz (26,90 lat), Pogoni Prudnik (26,92 lat) oraz najstarsza w prezentowanym zestawieniu drużyna GKSu Tychy (28,20 lat!). Pytanie, co zwycięży? Młoda krew, czy doświadczenie? Na ten moment faworytami I ligi wydają się jednak właśnie te bardziej doświadczone ekipy.

———————————————————————————————————————————

28/08/2018

AZS Koszalin gospodarzem Memoriału im. Jerzego Olejniczaka.

W dniach 7-8 września br. w ramach przedsezonowych przygotowań odbędzie się w Koszalinie I Memoriał im. Jerzego Olejniczaka. W turnieju wezmą udział ekipy: Trefla Sopot, King Wilków Morskich Szczecin oraz I-ligowej Kotwicy Kołobrzeg.

———————————————————————————————————————————

27/08/2018

Trefl Sopot z nowym rozgrywającym!

Amerykanin Ian Baker(25 lat, 183 cm, rozgrywający) został nowym koszykarzem klubu z Sopotu. Najnowszy nabytek klubu z Pomorza przed rozgrywkami 2017/2018 podpisał dwuletni kontrakt z Partizanem Belgrad, jednak nie mógł go wypełnić z powodu kontuzji (peknięcia kości piszczelowej). Kontrakt z Partizanem został automatycznie rozwiązany. Po przeprowadzonej operacji oraz po przejściu okresu rehabilitacyjnego Baker zagrał cztery mecze dla ekipy o nazwie Boston podczas Eurobasket Summer League w Las Vegas. Ostatnie tygodnie spędził na przygotowaniach przedsezonowych ze swoją byłą uczelnią New Mexico State. Obecnie Amerykanin jest już w Sopocie i rozpoczyna okres przygotowawczy z nowymi kolegami z drużyny.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

26/08/2018

Nowy rozgrywający w MKS Dąbrowa Górnicza!

Amerykanin Trey Davis (25 lat, 183 cm, rozgrywający) został nowym koszykarzem klubu z Dąbrowy Górniczej. Najnowszy nabytek klubu z Zagłebia ostatnie sezony spędził w lidze NBA G League. Na zapleczu ligi NBA w barwach Maine Red Claws w ostatnim sezonie (2017/18) notował imponujące średnie na poziomie: 16,7 pkt., 3,1 zb., 4,7 as., 1,3 p. na mecz. Ponadto został graczem, który zdobył najwięcej punktów w jednym meczu (57!) przy skuteczności niemal 70% z gry. Gracz ten pomimo swojej „oryginalnej” techniki rzutu, ma predyspozycje by zostać jednym z liderów drużyny z Dąbrowy Górniczej, a być może nawet i gwiazdą całej EBL.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

25/08/2018

Kolejne egzotyczne wzmocnienie w Legii Warszawa!

Nowym nabytkiem stołecznego klubu został Australijczyk – Keanu Pinder (23 lata, 206 cm, silny skrzydłowy). Ostatnie sezony gracz z kraju kangurów spędził w drużynie Arizona Wildcats, grającej w Konferencji Pac-12. W sezonie 2017/18 notował w 10 min. spędzanych na parkiecie średnie na poziomie: 2,3 pkt., 2,1 zb., 0,5 bl. na mecz. Na uwagę zasługuje fakt, że skuteczność rzutów za 2 punkty w wykonaniu Pindera w ostatnim sezonie oscylowała na poziomie niemal 70%, co świadczy o wysokiej efektywności podkoszowej Australijczyka.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

24/08/2018

Kolejny klub EBL zmienia logo!

Po wcześniejszych zmianach logotypu zespołu Miasta Szkła Krosno, przyszedł czas na zmiany u Mistrzów Polski z Włocławka. Ekipa Anwilu Włocławek od nowego sezonu będzie przywdziewać trykoty z odświeżonym logotypem. Nowe logo to przede wszystkim 2 gwiazdki symbolizujące zdobyte odpowiednio w sezonach 2002/03 oraz 2017/18 tytuły Mistrza Polski. Motywem głównym loga pozostaje rzecz jasna rottweiler, aczkolwiek nowa odsłona niewątpliwie jest nieco mniej drapieżna. Ciekawe gdzie w przypadku nowego loga miałaby zostać umieszczona ewentualna trzecia gwiazdka… Co interesujące, logo na nowych strojach „Anwilowców” będzie prezentowane w różnych postaciach.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Terminarz EBL na sezon 2018/19 już znany!

W dniu dzisiejszym władze Energa Basket Ligi udostępniły terminarz rozgrywek ekstraklasowych na sezon 2018/19. Początek fazy play-ff został zaplanowany na dzień 2 maja 2019 roku. W przypadku rozegrania siedmiu meczów finałowych, Mistrz Polski zostanie wyłoniony najpóźniej 13 czerwca 2019 roku (piątek czwartek 😉 ).

Więcej informacji na oficjalnej stronie Energa Basket Ligi:(link)

———————————————————————————————————————————

23/08/2018

Monopol na transfery w Ostrowie Wielkopolskim!

Cisza, cisza i nagle wysyp transferów u Wicemistrzów Polski. Ostrowianie nie zwalniają tępa na rynku transferowym podpisując już piątą umowę na przestrzeni ostatniego tygodnia! Kolejnym graczem, który zdecydował się podpisać umowę z BM Slam Stal Ostrów Wlkp. jest Łukasz Majewski (35 lat, 199 cm, niski skrzydłowy), który przedłuża umowę ze srebrnymi medalistami Mistrzostw Polski o kolejny rok. W ostatnim sezonie ten doświadczony polski skrzydłowy zaliczył spory regres statystyczny, notując średnie na poziomie: 3,1 pkt., 2,2 zb., 0,9 as. na mecz. Dla gracza urodzonego w Radomiu będzie to trzeci sezon z rzędu w ostrowskiej ekipie. W zakończonych w czerwcu rozgrywkach był kapitanem ekipy z Ostrowa i w nadchodzących sezonie ponownie ma pełnić tę zaszczytną funkcję.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

22/08/2018

Nowy środkowy w Polpharmie Starogard Gdański!

Amerykanin Brett Prahl (22 lata, 206 cm, center) został nowym graczem popularnych Kociewskich Diabłów. Nowy nabytek drużyny z Pomorza to zarówno agresywna walka pod koszem, ale także bardzo przyzwoity rzut z dystansu. W ostatnim sezonie w barwach Milwaukee Panther Athletics notował średnie na poziomie: 9,4 pkt., 5,0 zb. na mecz. Przeglądając „highlightsy” z zagraniami Amerykanina można odnieść wrażenie, że to swoiste połączenie Josipa Sobina oraz Przemysława Karnowskiego z dodatkowym atutem w postaci rzutu z dystansu. (Aczkolwiek to porównanie może odrobinę na wyrost?) Dla 22-latka to początek przygody z europejską koszykówką, czas pokaże jak ten obiecujący gracz przystosuje się do nowego środowiska. Na pierwszy rzut oka to z pewnością bardzo ciekawy transfer trenera Gronka.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

21/08/2018

Wymiana silnych skrzydłowych na linii Mistrz – Wicemistrz Polski!

Na początku sierpnia z Ostrowa do Włocławka przeniosło się dwóch silnych skrzydłowych: Nikola Marković oraz Mateusz Kostrzewski. W dniu dzisiejszym w przeciwnym kierunku udaje się Michał Nowakowski (30 lat, 202 cm, niski/silny skrzydłowy), który w ubiegłym sezonie świecił z Anwilem Włocławek sukcesy w postaci zdobycia Mistrzostwa oraz Superpucharu Polski. Statystycznie sezon 2017/18 w wykonaniu Polaka prezentował się następująco: 6,9 pkt., 3,3 zb., 0,7 as. na mecz. Drogi trenera Kamińskiego i popularnego „Miśka” zatem ponownie się krzyżują, wcześniej bowiem współpracowali w latach 2008-10 w ramach projektu Polonia 2011 Warszawa. Ciekawe co przyniesie ta współpraca 😉

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

20/08/2018

Robert Skibniewski wraca na „stare śmieci”!

Doświadczony polski koszykarz – Robert Skibniewski (35 lat, 183 cm, rozgrywający) po 3 sezonach przerwy wraca do ekipy ze stolicy Dolnego Śląska, z którą jest emocjonalnie związany od początków swojej profesjonalnej kariery. Były wielokrotny reprezentant kraju ostatnich kilkanaście lat spędził na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce (z dwuletnią przerwą na grę w czeskiej ekstraklasie). Ostatni sezon to gra w zespołach GTK Gliwice oraz PGE Turów Zgorzelec, gdzie odpowiednio notował statystyki na poziomie: 5,2 pkt., 4,2 as., 2,3 zb., oraz 6,3 pkt., 3,5 as., 1,9 zb. na mecz. Młoda drużyna FutureNet Śląsk Wrocław zyskuje tym samym porządną dawkę doświadczenia w kreacji gry. Popularny Skiba w nadchodzącym sezonie ma także pełnić obowiązki grającego drugiego trenera ekipy z Dolnego Śląska.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

BM Slam Stal Ostrów Wlkp. nie próżnuje!

Po rocznej przerwie do zespołu Wicemistrza Polski wraca Shawn King (36 lat, 208 cm, center). W ostatnim sezonie King reprezentował barwy słoweńskiej ekipy Sixt Primorska. W tamtejszej lidze notował średnie na poziomie: 7,0 pkt., 8,2 zb. na mecz. Król strefy podkoszowej Ostrowian z sezonu 2016/17 i jednoczesny zdobywca tytułu MVP sezonu regularnego, jest już trzecim wzmocnieniem BM Slam Stali na przestrzeni ostatnich 4 dni!

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

19/08/2018

Czarnogórski zaciąg Mistrza Polski!

Vladimir Mihailović (28 lat, 193 cm, rozgrywający/rzucający obrońca) w dniu dzisiejszym został zawodnikiem mistrzów Energa Basket Ligi – Anwilu Włocławek. W przeszłości czarnogórski koszykarz występował w zespołach: KK Mornar Bar, Buducnosti Podgorica, Walter Tigers Tybinga, s.Oliver Wurzburg oraz EWE Baskets Oldenburg. Ostatni sezon (2017/18) Mihailović spędził w ekipie Telenet Ostenda, z którą na koniec sezonu święcił zdobycie Mistrzostwa Belgii. Czarnogórzec stanowił istotne ogniwo rotacji belgijskiej drużyny, zdobywając średnio: 8,5 pkt., 3,1 as., 2,9 zb. w lidze belgijskiej oraz 5,9 pkt., 1,6 as., 2,1 zb. na poziomie koszykarskiej Ligi Mistrzów (Basketball Champions League), na której parkietach będzie mógł prezentować się ponownie w najbliższym sezonie, tym razem w barwach Anwilu Włocławek.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

18/08/2018

Wicemistrz Polski 2017/18 wzmacnia się na rozegraniu!

Amerykanin Mike Scott (25 lat, 184 cm, rozgrywający) w sezonie 2018/19 bronić będzie barw ekipy BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Nowy nabytek Ostrowian ostatni sezon spędził w drużynie KK Split, gdzie zdobywał średnio 14,5 pkt., 3,2 zb., 5,0 as. na mecz w lidze chorwackiej oraz 13,5 pkt., 3,8 zb., 4,7 as. na parkietach drugiej Ligi Adriatyckiej. Zadaniem Amerykanina będzie napędzanie ataków Wicemistrza Polski w stylu zbliżonym do popularnego „generała” z poprzedniego sezonu – Aarona Johnsona.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Mathieu Wojciechowski zagra w Polsce!

Urodzony we Francji koszykarz Mathieu Wojciechowski (25 lat, 203 cm, silny skrzydłowy) od nowego sezonu reprezentować będzie barwy klubu MKS Dąbrowa Górnicza. Ostatni sezon Wojciechowski spędził we francuskim Bourg, gdzie w trakcie 14 minut spędzanych na parkiecie notował średnio: 4,0 pkt., 2,5 zb., 1,2 as. na mecz. Nowy nabytek klubu z Dąbrowy Górniczej ma podwójne obywatelstwo, w ubiegłym roku (2017) został powołany przez trenera Mike’a Taylora na zgrupowanie Reprezentacji Polski. W kolejnych powołaniach był jednak pomijany.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)
———————————————————————————————————————————

17/08/2018

Zgadza się liczba Jordanów, zgadzać się ma liczba Westbrooków!

Charlie Westbrook (29 lat, 193 cm, rzucający obrońca) będzie kontynuować swoją koszykarską karierę w ekipie Miasta Szkła Krosno. Amerykanin w ostatnim sezonie obrał dość egzotyczny koszykarski kierunek, jakim jest liga irańska! W barwach drużyny Al Shurtah Police notował średnio: 23 pkt., 5,9 zb., 4,1 as. na mecz. Prezentowane statystyki świadczą o statusie gwiazdy i lidera zespołu jaki posiadał Westbrook w tamtejszej drużynie. Interesującym jest fakt, że to drugi kontrakt gracza o nazwisku o silnych konotacjach z NBA w ekipie z Krosna. Po zeszłotygodniowym kontrakcie dla amerykańskiego rozgrywającego Jordana, przyszedł czas na Westbrooka. Aż strach pomyśleć co mogłyby przynieść kolejne tygodnie, gdyby sezon ogórkowy dalej trwał 🙂

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Pierwsze zagraniczne wzmocnienie Wicemistrza Polski!

Danilo Tasić (25 lat, 207 cm, center) wzmacnia szeregi drużyny BM Stal Ostrów Wielkopolski. Serbski podkoszowy w ostatnich sezonach występował między innymi w lidze rumuńskiej oraz cypryjskiej. W swoim ostatnim klubie – AEK Larnaca notował średnie na poziomie: 13,2 pkt., 6,7 zb., 2,3 as. na mecz. Na szczególną uwagę zasługuje liczba ponad 2 kluczowych podań w meczu, wskaźnik ten pokazuje, że jest to gracz lubiący wyszukiwać swoich kolegów z drużyny na dogodnych pozycjach, dając im możliwość kończenia akcji „łatwymi punktami”. Umiejętnie czytający grę podkoszowy zawodnik to skarb dla każdego trenera. Pierwszy zagraniczny transfer ekipy z Ostrowa Wlkp. należy odbierać jako solidne wzmocnienie strefy podkoszowej.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

Liczba Litwinów u trenera Budzinauskasa musi się zgadzać!

Tauras Jogėla (25 lat, 203 cm, niski skrzydłowy) po burzliwych negocjacjach zdecydował się przedłużyć kontrakt z Kingiem Wilki Morskie Szczecin. Litwin był w ostatnim sezonie jednym z liderów ekipy z województwa zachodniopomorskiego, zdobywając średnio: 14,2 pkt., 5 zb., 1,4 as. w 34 rozegranych spotkaniach. Wszystko wskazuje na to, że będzie on istotnym punktem układanki trenera Budzinauskasa także i w nadchodzącym sezonie.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link)

———————————————————————————————————————————

16/08/2018

„Big Karn” powraca do EBL!

Przemysław Karnowski (24 lata, 214 cm, center) powraca do Energa Basket Ligi po ponad 6 latach przerwy. W sezonie 2011/12 bronił barw ekstraklasowej drużyny Siarki Tarnobrzeg notując średnio: 10,1 pkt., 4,4 zb., oraz 1,3 as. na mecz. Następnie obrał kierunek akademicki, studiował na uczelni Gonzaga, dochodząc z nią w 2017 roku do samego finału NCAA! Ostatni sezon popularny „Big Karn” spędził w hiszpańskiej ACB broniąc barw 2 klubów: MoraBanc Andorra (7,5 pkt., 2,5 zb. na mecz) oraz ekipy spod stolicy Hiszpanii – Montakitu Fuenlabrada (2,5 pkt., 1,3 zb. na mecz). Powrót do Polski dla Przemka to przede wszystkim szansa na odbudowę po nieudanej przygodzie w lidze hiszpańskiej. Pochodzący z Torunia koszykarz podpisał z toruńskimi Twardymi Piernikami roczną umowę obowiązującą w sezonie 2018/19.

Szczegółowe informacje na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

Znany jest już harmonogram przygotowań Mistrza Polski z Włocławka!

Koszykarze Anwilu przygotowania rozpoczną 21 sierpnia br. od testów i badań medycznych. W trakcie okresu przygotowawczego zmierzą się z takimi ekipami, jak: Norrköping Dolphins, MKS Dąbrowa Górnicza, Legia Warszawa, Rosa Radom, TBV Start Lublin, czy Trefl Sopot, by w połowie wrzęsnia udać się na tournee za zachodnią granicą. W Niemczech koszykarze Mistrza Polski zmierzą się z ekipami: Ratiopharm Ulm oraz Brose Bamberg. Kolejnym starciem Anwilu będzie już rywalizacja o Superpuchar Polski, która odbędzie się w Gnieźnie, a rywalem rottweilerów będą Twarde Pierniki z Torunia!

Szczegółowe informacje na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

To już pewne! Sam Dower wraca do MKS Dąbrowa Górnicza!

Po 2-letnim rozbracie z Polską Ligą Koszykówki ale nawet i z samą koszykówką amerykański podkoszowy wraca do MKS-u Dąbrowa Górnicza. Sam Dower (27 lat, 206 cm, silny skrzydłowy/center) po raz ostatni grał w koszykówkę na zawodowym poziomie właśnie w MKS-ie w sezonie 2015/16. Amerykański koszykarz notował wówczas średnio: 13,2 pkt.,6,0 zb., 0,7 as., 0,7b. na mecz, aczkolwiek ów sezon zakończył się dla niego przedwcześnie z powodu kontuzji kolana. Co warte podkreślenia, kontrakt z Dowerem na grę w Energa Basket Lidze wejdzie w życie dopiero po przejściu testów fizycznych oraz medycznych.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

15/08/2018

Kolejny koszykarz z mistrzowskiego zespołu zostaje w Anwilu!

Polski podkoszowy – Szymon Szewczyk (35 lat, 209 cm, center) parafował z ekipą z Włocławka kolejną umowę. W mistrzowskim sezonie 2017/18 popularny „Rzeźnik z Golęcina” notował dla kujawskiej drużyny 7,6 pkt., 3,2 zb., 1,1as. na mecz. Szymon w nowym sezonie będzie najprawdopodobniej 5-tym koszykarzem w rotacji podkoszowej ekipy Anwilu Włocławek. Zakontraktowanie doświadczonego polskiego gracza to nie tylko poszerzenie rotacji, ale wiele aspektów pozakoszykarskich, które Szymon wnosi poza boiskiem oraz z szatni. Nowa umowa z Mistrzami Polski ma obowiązywać przez kolejne 2 sezony, aczkolwiek obie strony mają możliwość odstąpienia od umowy, w przypadku braku zdobycia medalu w nadchodzącym sezonie 2018/19.

Więcej informacji na oficjalnej stronie klubu:(link).

———————————————————————————————————————————

14/08/2018

Polacy wygrywają grupę C

Reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy dywizji B do lat 16 wygrała wszystkie pięć meczów w grupie C i awansowała do fazy pucharowej. Podopieczni Romana Prawicy pokonali w ostatnim meczu grupowym Finalandię 77:71 (statystyki). W czwartek (16.08) Polska ekipa zmierzy się w ćwierćfinale z Czechami o godzinie 14:15.

Statystyki ze wszystkich meczów (link)

 

———————————————————————————————————————————

Spójnia – King na otwarcie sezonu

24 sierpnia poznamy pełny terminarz Energa Basket Ligi na sezon 2018/19, ale już dziś liga podała kto zagra w święta oraz na inagurację rozgrywek.  

Zmagania w sezonie regularnym rozpoczniemy w Stargardzie, gdzie Spójnia zagra z Kingiem Szczecin. Po raz kolejny EBL będziemy mogli obejrzeć w Święta Bożego Narodzenia i Poniedziałek Wielkanocny. Nowością w kalendarzu jest mecz noworoczny. 

Mecz o Superpuchar Polski
29.09.2018, sobota, godz. 20:00, Anwil Włocławek – Polski Cukier Toruń

Inauguracja sezonu Energa Basket Ligi
6.10.2018, sobota, godz. 12:30, Spójnia Stargard – King Szczecin
7.10.2018, niedziela, godz. 12:30, Arka Gdynia – Anwil Włocławek

Święta Bożego Narodzenia
26.12.2018, środa, Anwil Włocławek – Stelmet Enea BC Zielona Góra

Nowy Rok
1.01.2019, wtorek, Trefl Sopot – Arka Gdynia

Poniedziałek Wielkanocny
22.04.2019, poniedziałek, Arka Gdynia – Polski Cukier Toruń

Pełna informacja na stronie ligi (link)

———————————————————————————————————————————

Jai Williams zagra dla Polpharmy

Jai Williams (23 lata, 206 cm, silny skrzydłowy) został zakontraktowany przez zespół ze Starogardu Gdańskiego.  W swoim ostatnim roku na uczelni Saint Jospeh’s Hawks w 12 meczach notował średnio 1.4 pkt., 0.4 zb., w 3.9 minut.

 Pełna informacja na stronie klubu (link)

———————————————————————————————————————————

Bo liczba Jordanów w lidze powinna się zgadzać…

Szeregi ekstraklasowej ekipy zasila amerykański koszykarz Johnathan Jordan (25 lat, 178 cm, rozgrywający). Absolwent uczelni Texas A&M-CC kilka sezonów po ukończeniu studiów spędził w amerykańskiej NBA G League. Co ciekawe w 2016 roku pomimo swojego stosunkowo niskiego wzrostu został tam też zwycięzcą konkursu „slam dunków”. W sezonie 2017/18 obrał kurs na Europę, co zaskutkowało angażem w belgijskiej ekipie z Liege, gdzie w 15 rozegranych meczach notował bardzo pokaźne średnie na poziomie: 12,7 pkt., 3,9 zb., 4,9 as., i ponad 1 przechwytu na mecz. W trakcie sezonu gracz zdecydował się na przejście do fińskiej ekipy Salon Vilpas, której szeregów bronił przez 20 rozegranych spotkań, notując średnio: 18,4 pkt., 5,2 zb., 4,3 as., 1,3 prz. Trzeba przyznać, że cyferki Jordana z Wietrznego Miasta Miasta Szkła wyglądają bardzo imponująco, ale jak będzie to wyglądać w EBL? Czas pokaże…

———————————————————————————————————————————

13/08/2018

Polpharma żegna się z Davisem i zatrudnia Bibbinsa 

Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Polpharma rozwiązała kontrakt z Rashunem Davisem. Drużyna ze Starogardu Gdańskiego informuje, że jej nowym graczem został Justin Bibbins (22 lata, 173 cm, rozgrywający). 

 

———————————————————————————————————————————

Polki na 11 miejscu w dywizji A

Zakończyły się mistrzostwa Europy do lat 18 dywizji A. Reprezentacja Polski wygrała 3 z 8 spotkań na ME i zajęły 11 miejsce. 

 Pełna informacja na stronie PZKosz (link)

———————————————————————————————————————————

11/08/2018

Bartosz Jankowski przenosi się do Starogardu!

NIEAKTUALNE

Bartosz Jankowski (22 lata, 193 cm, rzucający obrońca) w najbliższym sezonie zagra w Polpharmie Starogard. W poprzednich rozgrywkach w barwach Asseco Gdynia Jankowski zdobył łącznie 41 punktów w niecałe 219 minut spędzonych na parkiecie najwyższej klasy rozgrywkowej. Ten perspektywiczny gracz, o wysokim koszykarskim IQ z pewnością będzie mieć okazje do jeszcze bardziej efektywnego rozwoju pod okiem Artura Gronka.

 

———————————————————————————————————————————

Rosa Radom rozpoczyna przygotowania do nadchodzącego sezonu.

W dniu wczorajszym (10.08) odbyła się konferencja prasowa, na której prezes Rosy Radom – Piotr Kardaś wraz z nowym trenerem ekipy z Mazowsza – Robertem Witką ogłosili rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu. Na konferencji zabrali głos także nowi koszykarze Rosy Radom: Artur Mielczarek (ex. Trefl Sopot) oraz Daniel Wall, który po wieloletnich wojażach po parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej wraca na „stare radomskie śmieci”.

———————————————————————————————————————————

11/08/2018

Brytyjczyk na pokładzie stołecznego klubu!

Pochodzący z Wielkiej Brytanii Morayo Soluade (23 lata, 196 cm, rozgrywający) wzmacnia szeregi Legii Warszawa. Urodzony w Londynie koszykarz swoją profesjonalną karierę koszykarską rozpoczął w Hiszpanii, gdzie na przestrzeni kilku ostatnich sezonów grał w barwach rezerw Unicaja Malaga, zaliczając także niejednokrotnie występy w składzie pierwszego zespołu oraz reprezentując klub z południa Hiszpanii także na parkietach europejskich. Statystyki z parkietów ligi ACB z poprzedniego sezonu prezentują się następująco: w czasie zaledwie nieco ponad 9 minut, które spędzał na boisku, notował 2,2pkt., 0,7zb., 1,2as. Pozyskanie perspektywicznego gracza (ma zaledwie 23 lata!), z doświadczeniem z parkietów zarówno najlepszej ligi europejskiej – ACB oraz Euroligi to bardzo ciekawy ruch ze strony władz ekipy ze stolicy Polski. Ciekawy zapewne także dla Adama Romańskiego, który będzie mógł łamać sobie język podczas wypowiadania pełnego imienia i nazwiska nowego nabytku Legii – Morayoninuoluwa Chukwemeka Soluade!

———————————————————————————————————————————

10/08/2018

Biało-czerwoni z drugim zwycięstwem

Polacy wygrali dwa pierwsze mecze na mistrzostwach Europy do lat 16 dwyizji B. Wczoraj (9.08) Polacy pokonali Bułgarię 54:49, a dzisiaj (10.08) poradzili sobie z Islandią wygrywając 105:75. Nasi zawodnicy zajmują pierwsze miesjce w grupie C i jako jedyni mają na swoim koncie dwa zycięstwa. Zawodników Romana Prawicy czekają jeszcze dwa mecze w grupie z Cyprem (11 sierpnia) oraz Węgrami (13 sierpnia).

Statystyki z drugiego meczu

Relacja z pierwszego (link) i drugie (link) meczu na stronie PZKosz. 

———————————————————————————————————————————

Dominik Rutkowski w WKK

Dominik Rutkowski podpisał kontrakt z WKK Wrocław. Niski skrzydłowy ostatni sezon spędził w pierwszoligowej drużynie z Kłodzka. W 32 meczach zdobywał średnio 9.7 pkt., 2.8zb., 1.6 ast. w 25.5 minut gry.

———————————————————————————————————————————

Sam Dower ma zagrać w Dąbrowie Górniczej

Jak podaje Karol Wasiek, dziennikarz WP SportoweFakty Sam Dower przyszły sezon ma zacząć w barwach MKSu Dąbrowy Górniczej. W rozgrywkach 2015/15 Dower już występował w MKSie. Notował średnie na poziomie 13.2 pkt., 6 zb. w 25 minut. Od tamtej pory nie grał w żadnym klubie.

———————————————————————————————————————————

09/08/2018

Anthony Hickey dołącza do Spójni

Do Energa Basket Ligi wraca Anthony Hickey (25 lat/180 cm/rozgrywający). Hickey w PLK znany jest z występów w Asseco Gdynia w sezonie 2015/16. Ostatni sezon nowy rozgrywający Spójni spędził w lidze cypryjskiej, a dokładnie w zespole Enosis Neon Paralimni. W 20 spotkaniach notował średnio 19.1 pkt., 5.2 zb., 4.5 ast., 3.5 przechwytu w 35 minut. 

 

———————————————————————————————————————————

Luis David Montero w Anwilu!

Luis David Montero (25 lat/201 cm/rzucający obrońca/niski skrzydłowy) został nowym graczem Anwilu Włocławek. Reprezentant Dominikany ostatni sezon spędził przede wszystkim w G-League, gdzie rozegrał 33 spotkania zdobywając średnio 10.5 pkt., 6.9 zb., 2.4 ast. W rozgrywkach 2017/18 Montero rozegrał także 2 spotkania w barwach Detroit Pistons. Łącznie zagrał 50 minut w 14 meczach NBA i rzucił 14 punktów.

Pełna informacja na stronie klubu (link)

———————————————————————————————————————————

Polacy rozpoczynają mistrzostwa Europy dywizji B do lat 16

9 sierpnia w Sarajewie rozpoczną się mistrzostwa Europy dywizji B do lat 16. Polacy znaleźli się w grupie C, w której rywalizować będą z Bułgarią (9 sierpnia), Islandią (10 sierpnia), Cyprem (11 sierpnia) oraz Węgrami (13 sierpnia). Wszystkie mecze będzie można obejrzeć na facebookowym profilu PZKosz (link).

Skład reprezentacji Polski na ME U16

Kamil Białachowski – KS Sudety Jelenia Góra, 2002
Bartosz Chodukiewicz – MKS Dąbrowa Górnicza, 2002
Nikodem Czoska – UKS Siódemka, 2002
Kacper Gordon – MKS Polonia Warszawa, 2002
Kacper Kłaczek – KKS Mickiewicz Katowice, 2002
Piotr Lis – UKS Siódemka, 2002
Filip Siewruk – FC Barcelona, 2002
Jeremy Sochan – Milton Keynes Trojans,2003
Konrad Szymański – SKM Zastal Zielona Góra, 2002
Wojciech Tomaszewski – Fundacja PBG Basket Junior, 2002
Jakub Ulczyński – MKS Novum, 2002
Daniel Ziółkowski – UKS Siódemka, 2002

Pełna informacja stronie PZKosz (link).

———————————————————————————————————————————

Poważne wzmocnienia beniaminka I ligi mężczyzn!

Jan Grzeliński (24 lata/180 cm/rozgrywający), który ostatni sezon spędził na Dolnym Śląsku broniąc barw I-ligowego WKS Śląsk Wrocław przenosi się do beniaminka I ligi – KS Księżak Syntez Łowicz. Polski rozgrywający, którego nazwisko przewijało się także w kuluarach pod kątem ewentualnego angażu w ekipie Wicemistrza Polski z Ostrowa Wielkopolskiego, w ostatnim sezonie notował średnie na poziomie: 12,4pkt., 2,8zb., 4,2as. To duże wzmocnienie ekipy beniaminka, która może poważnie myśleć o podłączeniu się do walki o fazę play-off I ligi.

Ponadto klub z Łowicza w ostatnich dniach zakontraktował także Mikołaja Motela (24 lata/191 cm/rzucający obrońca), który również ostatni sezon spędził na parkietach I ligi broniąc barw klubu KK Warszawa. Jego statystyki średnie z ostatniego sezonu prezentują się następująco: 10,9pkt., 2,1zb., 1,4as.

Pełna informacja na stronie klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

09/08/2018

Legia Warszawa wychowankami stoi!

Szeregi beniaminka ubiegłego sezonu EBL zasila 17-letni wychowanek Legii Warszawa – Jakub Sadowski (17 lat, 205 cm, center), który dotychczas reprezentował barwy drużyny rezerw stołecznego klubu. Młody polski środkowy w zeszłym sezonie w 25 rozegranych na parkietach 2 ligi mężczyzn meczach, notował średnie na poziomie: 3,9pkt., 4,6zb., 0,9as., przy stosunkowo niskiej skuteczności 41% z gry. To już kolejny wychowanek Legii Warszawa, który zasila I zespół klubu ze stolicy przed nadchodzącym sezonem 2018/19.

Pełna informacja na stronie klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Z północy na południe.

Bartłomiej Pietras (20 lat/211 cm/center) przenosi się do I-ligowej ekipy FutureNet Śląsk. Drużyna z Dolnego Śląska wzmacnia się na pozycji centra perspektywicznym graczem, który na przestrzeni ostatnich kilku sezonów zdążył już zdobyć odrobinę seniorskiego doświadczenia głównie na parkietach drugiej ligi w barwach rezerw klubu Asseco Gdynia. Bartłomiej Pietras był silnym punktem drużyny mistrzów Polski juniorów starszych. W turnieju finałowym notował średnie na poziomie 22 pkt., 8,4 zb., ponadto został także wybrany MVP całego turnieju.

Pełna informacja na facebookowym profilu klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Rosyjski zaciąg u Mistrza Polski!

W przyszłym sezonie barw Anwilu Włocławek będzie bronić rosyjski gracz Walerij Lichodej (31 lat/205 cm/silny skrzydłowy). Rosjanin to doświadczony zawodnik z bogatą przeszłością na europejskich parkietach. Ostatni sezon rozpoczął w litewskim zespole Nevezis Kiejdany, by w trakcie trwania sezonu przenieść się do włoskiego Betalandu Capo d’Orlando. Lichodej na parkietach włoskiej Lega A notował średnie na poziomie 11,6 pkt., 4,5 zb., oraz skuteczność na poziomie powyżej 40% zza łuku.
To swego rodzaju powtórka z rozrywki w przypadku ekipy z Kujaw, w której szeregach przez dwa sezony (2015/16 oraz 2016/17) występował na tej pozycji inny Rosjanin, znany dobrze w Polsce – Fiodor Dmitriew. Pytanie, czy rezultat na koniec sezonu, będzie bliższy tym z czasów Fiodora, czy też mistrzowskie nastroje na Kujawach zostaną podtrzymane?

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Wzmocnienie w ekipie Mistrzyń Polski z Polkowic.

Nową rozgrywającą zespołu „pomarańczowych” zostaje 29-letnia zawodniczka Connecticut Sun – Jasmine Thomas. Amerykanka zastąpi na tej pozycji Serbkę Miljanę Bojović – bohaterkę poprzedniego seoznu, która spodziewa się dziecka i zmuszona jest zawiesić na pewien okres swoją profesjonalną karierę.
Średnie Jasmine Thomas z tego sezonu WNBA to 12,5 pkt., oraz 4,5 ast.

Pełna informacja na facebookowym profilu klubu: (link).

———————————————————————————————————————————

08/08/2018

Bomba transferowa w I lidze mężczyzn

Doświadczony polski zawodnik – Marcin Sroka (37 lat/201 cm/niski skrzydłowy), który ostatni sezon spędził w ekstraklasowej ekipie Miasta Szkła Krosno – wzmacnia szeregi Pogoni Prudnik. W ostatnim sezonie „Sroczi” zdobywał 6.9 pkt., 2 zb., 0.7 ast., w niecałe 20 minnut.  Niski skrzydłowy w barwach Krosna trafiał 44 proc. swoich rzutów z gry i 40.4 proc. za 3.

 

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

07/08/2018

Devonte Upson zagra w Starcie Lublin

Do składu Startu Lublin dołączył Devonte Upson (25 lat/206 cm/center). Amerykanin ostatni sezon spędził w Estonii, gdzie w ramach tamtejszej ligi oraz Bałtyckiej Ligi Koszykówki rozegrał 50 spotkań notując średnio 10.9 pkt., 7.2 zb., 1.2 ast., 1.1 blk. w niecałe 27 minut.

———————————————————————————————————————————

Asseco Gdynia zagra z FC Barceloną

———————————————————————————————————————————

GTK kończy budowę składu

Mateusz Szlachetka i Daniel Dawdo to ostatni zawodnicy, których zakontraktował zespół z Gliwic. Obaj koszykarze należą do absolwentów SMS PZKosz Władysławowo. Mateusz Szlachetka (19 lat/194 cm/rozgrywający) w poprzednim sezonie w 2 lidze notował średnie 17.3 pkt., 4.4 zb., 5.6 ast. w niecałe 31 minut. Daniel Dawdo (18 lat/197 cm/niski skrzydłowy) w drugiej lidze zdobywał 3.5 pkt., 1.7 zb., 0.7 ast. w 13 minut.

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

Jalen Hayes dołącza do Spójni

Prosto z NCAA do Spójni trafia Jalen Hayes. Nowy nabytek zespołu ze Stargardu ma 201 cm wzrostu i gra na pozycji skrzydłowego. W 2018 roku przystąpił do draftu NBA, ale nie został wybrany. W Oakland Golden Grizzlies w ostatnim sezonie zdobywał średnio 18.8 pkt., 8.1 zb., 2 ast., w 36 minut.

 

———————————————————————————————————————————

Tre Bussey nowym graczem Polpharmy

Tre Bussey jest graczem obwodowym, ma 191 centymetrów wzrostu i 26 lat. W poprzednim sezonie rozegrał 35 meczów, w tym 24 w barwach Eisbaren Bremenhaven. W całej poprzedniej kampani notował średnio 7.6 pkt., 2zb., 1.9 ast. w 21 minut.

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

———————————————————————————————————————————

Patryk Nowerski w Legii

Patryk Nowerski kolejny sezon rozpocznie jako gracz Legii Warszawa. Nowerski ma 26 lat, 205 cm wzrostu i gra na pozycji silnego skrzydłowego/środkowego. W sezonie 2017/18 grał w zespole Pogoni Prudnik, gdzie zdobywał średnio 8.3 pkt., 4.6 zb., 1.1 blk., w nieco ponad 16 minut.

Pełna informacja na stronie klubu (link).

———————————————————————————————————————————

Terminarz 1LM na sezon 2018/19

Znamy już terminarz 1 ligi mężczyzn. Sezon rozpocznie się 29 września. Przewidziane jest 30 kolejek. W 1 lidze zagra 16 drużyn.

Pełna informacja na stronie PZKosz (link).

Pełny termianrz do pobrania (link).

———————————————————————————————————————————

06/08/2018

Konrad Kaźmierczyk asystentem w Rosie

Do sztabu Rosy Radom dołączył Konrad Kaźmierczyk. 32-latek przez 3 ostatnie sezony pracował w pierwszoligowej Astorii Bydgoszcz, gdzie przez ponad 2 sezony pełnił funkcję pierwszego trenera. W nadchodzących rozgrywkach Kaźmierczyk będzie asystenetem Roberta Witki.

———————————————————————————————————————————

Robert Lowery Jr zasila Polski Cukier

 

———————————————————————————————————————————

16 drużyn w Energa Basket Lidze w sezonie 2018/19

Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki informuje, że przyznano licencje okresowe BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski i MKS Dąbrowa Górnicza na sezon 2018/2019 Energa Basket Ligi.

W rozgrywkach 2018/19 w Energa Basket Lidze zagra 16 drużyn. KS Turów SA nie otrzymał licencji, a do EBL awansowała Spójnia Stargard. Po odwołaniu licencję otrzymały drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego oraz z Dąbrowy Górniczej. Jak informuje Karol Wasiek Stal swoje mecze będzie rozgrywała przy ulicy Wrocławskiej.

29 września w Gnieźnie Anwil Włocławek i Polski Cukier Toruń zmierzą się w meczu o Superpuchar Polski, a 6 i 7 października rozpocznie się pierwsza kolejka EBL.

Pełna informacja na stronie ligi (link).

 

———————————————————————————————————————————

Rashun Davis w Starogardzie

Rashun Davis jest kolejnym zawodnikiem, który zasilił szeregi zespołu ze Starogardu. Davis ma pełnić funkcję rozgrywającego. Rashun ma 24 lata, 180 centymetrów wzrostu. Ostatni sezon spędził w Rogaska Crystal (Słowenia), gdzie średnio notował 14.6 pkt., 2.9zb., 4.8 zb.

 

———————————————————————————————————————————

Albert Owens w Spójni

 

———————————————————————————————————————————

05/08/2018

Zakończyły się ME U18 dywizji B

Polacy przegrali ostatni mecze na mistrzostwach Europy dywizji B do lat 18. Biało-czerowni ulegli Bułgarii 83:85. Drużna Mariusza Niedbalskiego zakończyła mistrzostwa na 12 miejscu. Polacy wygrali 3 z 8 meczów.

 

———————————————————————————————————————————

04/08/2018

Robert Upshaw w Arce Gdynia

Klub z Gdyni wzmocnił się pod koszem zatrudniając Roberta Upshawa. 24-latek ostatni sezon spędził w drużynie Champville, gdzie zdobywał 13.4 pkt., 7.8 zb., 1.1 ast., 1.9 blk.

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

———————————————————————————————————————————

Artur Pacek w BM Slam Stal

 

———————————————————————————————————————————

03/08/2018

Deividas Dulkys w Arce Gdynia

30-letni Litwin wraca do PLK. Dulkys poprzedni sezon spędził w  Istanbul Buyuksehir Belediyesi. Rozegrał 11 meczów w lidze tureckiej oraz Europe Cup i średnio zdobywał 7.9 pkt., 3.1 zb., i 2.1 ast.

 

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

———————————————————————————————————————————

Jordan Loveridge podpisał kontrakt z Miastem Szkła Krosno

Nowy gracz Krosna poprzedni sezon spędził w BG Goettingen (BBL). Gra na pozycji niskiego lub silnego skrzydłowego. W ostatnim sezonie notował 7.2 pkt., 4.2 zb. i 1.3 ast. na mecz.

Pełna informacja na stronie klubu (Link).

Ławka daje radę! Wygrana z Węgrami na początek

Reprezentacja Polski odniosła pierwsze zwycięstwo w drodze na Mistrzostwa Świata.
Mecz z Węgrami miał być z rzędu tych „do wygrania”. Jednak goście postawili twarde warunki i wcale tak łatwo nie było. Choć w zasadzie, to nie kwestia niesamowicie mocnego zespołu Węgrów, tylko fatalnej gry biało-czerwonych w pierwszej połowie.

 

 

Po pierwszej kwarcie, podopieczni Taylora przegrywali w Bydgoszczy 14-16. „Chaos” to chyba jedyne słowo, które może opisać to, co działo się na boisku. O ustawionych od początku do końca akcjach i dobrej obronie, kibice w hali Łuczniczka mogli zapomnieć. Przez pierwsze 10 minut, punkty zdobywaliśmy raczej z indywidualnych akcji. Niby prym wiódł Mateusz Ponitka, który trzymał nas na powierzchni, ale to wciąż było za mało na zespół gości – a i poza kilkoma niezłymi akcjami, Mateusz jednak nie zagrał swojej najlepszej koszykówki. Poza tym mieliśmy spore problemy w obronie, Węgrzy dwoma podaniami w zasadzie rozrzucali naszą defensywę. Duże kłopoty miał też Aaron Cel, którego Allen bardzo łatwo mijał,z dołu nie było pomocy i Węgrzy zdobywali łatwe punkty. Zwykłe akcje picn n’roll były dla Polaków za trudne. I to zemściło się w drugiej kwarcie, którą przegraliśmy 8-13. 8 strat, 15 zbiórek (w tym tylko jedna w ataku), przy 5 stratach Węgrów i 20 zbiórkach (w tym 6 w ataku) to zdecydowanie za mało, żeby schodzić do szatni w dobrych humorach. Swój debiut po powrocie do kadry zaliczył Kamil Łączyński, ale wyglądało to nie najlepiej. W zasadzie żaden ze zmienników nie zagrał na poziomie, którego byśmy oczekiwali.

Zaczęliśmy bardzo sennie, powoli i nie tak, jak mieliśmy. Mieliśmy zacząć szybko, przerzucać piłkę po obwodzie, grać dużo akcji dwójkowych tak, żeby każdy był w ataku zaangażowany. – mówił po spotkaniu Kamil Łączyński

Druga połowa to już zupełnie inne spotkanie. Przede wszystkim podopieczni Taylora poprawili zbiórkę (11 w kwarcie, w tym 3 w ataku) i wyszli lepszą obroną. Choć pojawiały się dziury, to jednak pomoc funkcjonowała znaczne lepiej. Ograniczyliśmy straty i poprawiliśmy skuteczność. Ale przede wszystkim gra w ataku zaczynała się układać. A to za sprawą Kamila Łączyńskiego. Rozgrywający Anwilu Włocławek, po słabszej zmianie w pierwszej połowie, nie zwiesił głowy i w 5 minucie trzeciej kwarty wyszedł na na boisko bardzo zmotywowany. Dał świetną zmianę i poukładał grę biało-czerwonych. Mniej było forsowania indywidualnych akcji i gry na siłę. Łączka szukał kolegów z zespołu i rozdawał podania idealnie w tempo. Polacy przede wszystkim zaczęli wykorzystywać najprostszą koszykówkę – grę dwójkową. Zwykłe pick n’rolle wystarczały by ograć Węgrów. Kamil Łączyński nie krył zadowolenia z tego, że w końcu właśnie tak wyglądała gra biało-czerwonych.

W drugiej połowie graliśmy tylko pick n’rollami, podaniami pod kosz, a Węgrzy nie zrobili nic, żeby te akcje wybronić. W pierwszej połowie grali bardzo agresywnie na pickach, wyskakiwali wysoko w obronie i nie bardzo mieliśmy pomysł, jak to rozwiązać. W drugiej połowie się to zmieniło. (…) Cieszę się, że udało się dziś wykorzystać te moje mocne strony, czyli właśnie gry dwójkowe. Wykorzystywaliśmy też ścięcia, o których mówiliśmy sobie przed meczem – że Węgrzy zasypiają w obronie.

Polacy cały czas zbliżali się do Węgrów. W Łuczniczce obudziła się zaspana dotychczas publiczność, a atmosferę podgrzał jeszcze Tomasz Gielo, który na koniec trzeciej kwarty popisał się efektownym wsadem. Polacy po 30 minutach, mieli do odrobienia już tylko jeden punkt.

 

W ostatniej kwarcie do Bydgoszczy przyleciał w końcu Sokół, jakiego dawno nie widzieliśmy. Rozgrywający słabszy fragment sezonu w Radomiu zawodnik wrzucił 5 bieg i w końcu nastawił celownik. Trzy kwarty przespał, ale w ostatniej odkupił swoje winy. Wszystkie 14 punktów, które zdobył w tym spotkaniu, rzucił w ostatnie 10 minut gry. W sumie, Polacy czwartą kwartę wygrali 30-20. Dobrze napędzał grę Tomasz Gielo, czy obsługiwany podaniami Mateusz Ponitka. Bardzo ważne punkty w kontrze zdobył też Karol Gruszecki. Generalnie, to ławka biało-czerwonych wyciągnęła to zwycięstwo. Co z resztą widać w statystykach. Po połowie, rezerwowi Taylora mieli na swoim koncie tylko 2 pkt. (przy 15 oczkach Węgrów). W drugiej części meczu, rzucili ich aż 28. Węgrzy nie odpuścili jednak tak łatwo, grający z numerem 20 – Z. Perl dwoił się i troił, żeby wygrać to spotkanie, ale na grający w końcu ZESPÓŁ Taylora to było za mało.

Bardzo dużo mamy zagrywek, które opierają się na całym zespole. To staraliśmy się robić, kiedy zaczynałem granie na pick n’rollu, przenosiłem piłkę na drugą stronę, rzuty zaczęły wpadać i od razu grało się dużo pewniej. Nasza gra musi opierać się na zespołowości, ostatnie lata pokazały, że zespoły z wyższej półki mają więcej tego talentu. Dlatego my musimy dołożyć do naszego talentu grę zespołową i wtedy będziemy mogli bić się z najlepszymi.-podsumował Łączyński

Polacy wygrali 70-60 i zrobili pierwszy mały krok w stronę Mistrzostw Świata. Biało-czerwoni już są w Kłajpedzie, gdzie jutro rozegrają kolejne spotkanie. Mecz rozpocznie się o 18:30. Transmisja w TVP Sport.

Na Węgry z Łączką, Matczakiem i Wojciechowskim

Znamy już skład reprezentacji Polski na pierwszy mecz eliminacyjny MŚ. Z zespołu odpadli Jarek Zyskowski, Marcel Ponitka i Aleksader Balcerowski. W wolne okienka po Wacy, AJ-u i Bestii wskoczyli Matczak, Łączka i Wojciechowski. Na stronie www.koszkadra.pl można przeczytać, że trener Mike Taylor mimo, iż odesłał trójkę nowo powołanych zawodników, to był zadowolony z tego, co pokazali na zgrupowaniu.

Od początku zgrupowania w Bydgoszczy cały zespół wykonał fantastyczną i owocną pracę. Przed meczami trzeba było jednak dokonać wyborów i musieliśmy podziękować kilku graczom. Chcę podkreślić, że cała trójka: Jarosław Zyskowski, Marcel Ponitka i Aleksander Balcerowski pokazali się z bardzo dobrej strony i jestem pewien, że ich czas w kadrze jeszcze nadejdzie. Jarek bardzo mocno walczył o swoje miejsce w dwunastce, ale wśród skrzydłowych postawiliśmy na koszykarzy, którzy znają nasz system i byli z nami już wcześniej. Czas Marcela i Olka w seniorskiej reprezentacji jeszcze nadejdzie i po tym, co zobaczyliśmy w ostatnich dniach jestem pewien, że w przyszłości będą stanowić o sile kadry.

W związku z nieobecnością Waczyńskiego, zawodnicy i sztab wybrali nowego kapitana, a został nim Łukasz Koszarek.

Skład na mecz z Węgrami:

#2 Filip Matczak, rzucający, Stelmet BC Zielona Góra
#3 Michał Sokołowski, rzucający/niski skrzydłowy, Rosa Radom
#5 Aaron Cel, silny skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
#7 Damian Kulig, silny skrzydłowy/środkowy, Banvit
#8 Przemysław Zamojski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet BC Zielona Góra
#9 Mateusz Ponitka, rzucający/niski skrzydłowy, Iberostar Teneryfa
#15 Kamil Łączyński, rozgrywający, Anwil Włocławek
#18 Jakub Wojciechowski, środkowy, Betaland Capo d’Orlando
#21 Tomasz Gielo, skrzydłowy, Joventut Badalona
#24 Przemysław Karnowski, środkowy, MoraBanc Andorra
#33 Karol Gruszecki, rzucający/niski skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
#55 Łukasz Koszarek, rozgrywający, Stelmet BC Zielona Góra


Transmisja spotkania w TVP Sport w piątek 24 listopada o 18:00

źródło: www.koszkadra.pl

Kamil Łączyński wraca do reprezentacji Polski

Dyskusje na ten temat nie miały końca. Czy Kamil Łączyński powinien dołączyć do reprezentacji Polski? Pytaliśmy o to nawet w naszym 4×3. W zasadzie wszyscy byliśmy zgodni – powinien. W końcu i do tego wniosku doszedł Mike Taylor.

 
 

Podczas Eurobasketu, Taylor nie widział w swojej rotacji rozgrywającego Anwilu Włocławek. Na rozegraniu grał Łukasz Koszarek i AJ Slaughter, trzeciego rozgrywającego nie było… choć AJ wcale nominalną jedynką nie jest. Plan grania na 1,5 rozgrywającego się nie powiódł. AJ złapał kontuzję i nie dograł do końca turnieju, a Łukasz Koszarek nie był w stanie sam poprowadzić zespołu. Tym razem, szkoleniowiec zadecydował o powołaniu dodatkowo na zgrupowanie Matczaka i Marcela Ponitki, którzy mieliby być opcją  na trzeciego rozgrywającego. Jednak zakontraktowany do gry w kadrze Slaughter nie dojedzie na mecze eliminacyjne. Jak informuje sam zawodnik, nie zagra z powodu kontuzji, jednak w ostatnim meczu rzucił 23 punkty. Na to, by Slaughter nie przyjechał, naciska klub i jego agent – i tu należy szukać powodów jego nieobecności. Stąd też decyzja o powołaniu do zespołu Kamila Łączyńskiego. Rozgrywający notuje kolejny solidny sezon i prowadzi Anwil Włocławek do zwycięstw (Anwil ma bilans 8-1). Notuje średnio 7,3 pkt., 3,4 zb., 5,9 as. Gra rozsądnie i równo. Jedyne pytanie, jakie nasuwa się po tym wszystkim… czy nie można było tak od razu?

 

Jak można przeczytać na oficjalnej stronie reprezentacji (www.koszkadra.pl), Taylor swoją decyzję tłumaczy następująco:

W momencie, w którym zabraknie nam ogrania A.J. Slaughtera, stawiamy na koszykarza, którego znamy. Obecność Łączyńskiego sprawi, że zachowamy balans pomiędzy doświadczeniem, czyli Łukaszem Koszarkiem i Kamilem Łączyńskim, a inwestycją w przyszłość, czyli Filipem Matczakiem i Marcelem Ponitką.

Łączyński ma teraz szansę udowodnić, że na powołanie zasłużył, albo raz na zawsze zakończyć dyskusję o jego obecności w reprezentacji. Pierwszy mecz Biało-Czerwonych już w piątek w Bydgoszczy.

 
 

Terminarz meczów eliminacyjnych do MŚ:

24.11.2017 r.: Polska – Węgry 18:00 Bydgoszcz (Hala Łuczniczka)
26.11.2017 r.: Litwa – Polska – Kłajpeda
23.02.2018 r.: Polska – Kosowo
26.02.2018 r.: Węgry – Polska
28.06.2018 r.: Polska – Litwa
1.07.2018 r.: Kosowo – Polska

 

Kadra bez wzmocnień. Trener Mike Taylor podał skład na Eliminacje do MŚ

Mike Taylor ogłosił szeroką kadrę na Eliminacje do Mistrzostw Świata w Chinach. Jest sporo zaskoczeń i… rozczarowań.

Cały czas podkreśla się, że skład może się jeszcze zmienić. A to dlatego, że mecze reprezentacyjne kolidują ze spotkaniami Euroligi. Wiele krajów ma więc problem ze swoimi zawodnikami, którzy na co dzień grają właśnie rozgrywkach europejskich. Kadry mogą być zgłaszane do FIBA do 6 listopada. Być może uda się tak poprzekładać mecze, żeby gracze euroligowi mogli wspomóc swoje reprezentacje. Biało-czerwoni mają stosunkowo mały kłopot, bo z naszych kadrowiczów, jedynym graczem euroligowym jest Adam Waczyński. Oczywiście jego brak będzie na pewno bardzo widoczny, ale jest szansa, że nawet jeśli nie zagra w pierwszym meczu przeciwko Węgrom, to w następnym spotkaniu będzie już do dyspozycji trenera.


fot. A. Romanski/ PZKosz

Na ten moment kadra wygląda następująco:

1. Aleksander Balcerowski, środkowy, Herbalife Gran Canaria (Hiszpania)
2. Aaron Cel, silny skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
3. Aleksander Czyż, silny skrzydłowy, bez klubu
4. Tomasz Gielo, skrzydłowy, Divina Seguros Joventut (Hiszpania)
5. Karol Gruszecki, rzucający/niski skrzydłowy, Polski Cukier Toruń
6. Adam Hrycaniuk, środkowy, Stelmet BC Zielona Góra
7. Przemysław Karnowski, środkowy, MoraBanc Andorra (Hiszpania)
8. Łukasz Koszarek, rozgrywający, Stelmet BC Zielona Góra
9. Damian Kulig, silny skrzydłowy/środkowy, Banvit (Turcja)
10. Filip Matczak, rzucający, Stelmet BC Zielona Góra
11. Marcel Ponitka, rozgrywający/rzucający, Asseco Gdynia
12. Mateusz Ponitka, rzucający/niski skrzydłowy, Iberostar Teneryfa (Hiszpania)
13. A.J. Slaughter, rozgrywający, ASVEL Lyon-Villeurbanne (Francja)
14. Michał Sokołowski, rzucający/niski skrzydłowy, Rosa Radom
15. Adam Waczyński, rzucający/niski skrzydłowy, Unicaja Malaga (Hiszpania)
16. Mikołaj Witliński, silny skrzydłowy/środkowy, Asseco Gdynia
17. Jakub Wojciechowski, środkowy, Betaland Capo d’Orlando (Włochy)
18. Przemysław Zamojski, rzucający/niski skrzydłowy, Stelmet BC Zielona Góra
19. Jarosław Zyskowski, rzucający/niski skrzydłowy, Anwil Włocławek
20. Przemysław Żołnierewicz, rzucający/niski skrzydłowy, Asseco Gdynia

 

 

Zaskoczenie jest już przy numerze 1. – Aleksander Balcerowski. Mierzący 215 cm 17-latek uznawany za jeden z największych młodych talentów z Polski. Część środowiska wróży mu nawet przyszłość w NBA, ale do tego jeszcze daleka i bardzo kręta droga. W składzie jest też Aleksander Czyż, który obecnie nie gra w żadnych rozgrywkach… Taylor powołał także trio „młodych zdolnych” z Asseco. Młodszego brata Mateusza Ponitki – Marcela, Przemysława Żołnierewicza i Mikołaja Witlińskiego. O ile Ponitka mógłby być pomysłem na trzeciego rozgrywającego, to Witliński, czy Żołnierewicz raczej nie mają szans rywalizować o miejsce na swoich pozycjach. Pojawił się również Jakub Wojciechowski (ale ciężko powiedzieć skąd ten pomysł, bo Wojciechowski jest przeciętniakiem we włoskiej lidze). Wydaje się, że przy tych powołaniach skończy się tylko na „szerokim składzie”. Jedynym z „nowych” zawodników, którzy mogliby wejść do zespołu jest chyba Zyskowski, który być może zastąpi Waczyńskiego, jeśli ten nie będzie mógł zagrać przeciwko Węgrom. Zawodnik Anwilu dobrze pokazał się w Kadrze B i doskonale rozpoczął sezon we Włocławku. Największym zdziwieniem jest jednak fakt, że szkoleniowiec kadry nie szuka solidnego rozwiązania na pozycji #1. Eurobasket pokazał, że to nasz największy mankament. W momencie, kiedy AJ Slaughter doznał kontuzji, na placu boju został tylko Łukasz Koszarek, który nie może zaliczyć tego turnieju do udanych. Z resztą AJ czy zdrowy, czy nie, jest lepszą dwójką niż jedynką. Wydawać by się mogło, że w związku z tym, co wydarzyło się na Mistrzostwach Europy, Taylor będzie szukał wzmocnień właśnie na tej pozycji. Jednak na liście polskiego szkoleniowca nie znajdziemy żadnego nowego solidnego zawodnika, który miałby kreować grę. Jest co prawda Filip Matczak, czy młody Ponitka ale… nie ujmując nic zwodnikowi Stelmetu, czy Marcelowi, nie wygląda to na super wzmocnienie na rozegraniu, którego tak potrzebujemy. Natomiast już na dzień dobry Taylor skreślił Szymkiewicza… Wszystko wskazuje na to, że poza spotkaniem z Węgrami (w zależności od tego, czy zagra Waczyński), pewnie będziemy oglądać dokładnie taką samą reprezentację jak na Eurobaskecie.

 

Do kolejnej fazy awansują trzy najlepsze drużyny z grupy. A w kolejnym etapie rywalizacja będzie odbywać się w ramach czterech grup złożonych z sześciu zespołów. Do MŚ awansują po trzy najlepsze drużyny z grup.

Terminarz kwalifikacji do MŚ w Chinach:

23 lub 24 listopada 2017 r.: Polska – Węgry
26 listopada 2017 r: Litwa – Polska
23 lutego 2018 r.: Polska – Kosowo
26 lutego 2018 r.: Węgry – Polska
28 czerwca 2018 r.: Polska – Litwa
1 lipca 2018 r.: Kosowo – Polska

Slaughter: To był trudny mecz i trudna porażka, bo zasłużyliśmy na to, żeby wygrać

Co to był za mecz. Było prawie wszystko, dramaty, efektowne kontry, rzuty na wiwat, złote dziecko NBA nie do zatrzymania…  prawie wszystko – bo zabrakło najważniejszego – wygranej.

Polacy przegrali z Finlandią na własne życzenie. Końcówka spotkania będzie chyba koszmarem dla wszystkich przez najbliższe lata. Zaczęło się od doskonale znanego nam już scenariusza pierwszej kwarty – czyli totalnego zastoju. Biało-czerwoni znów nie potrafili wejść w mecz.

– Znowu graliśmy przeciwko całej hali niesionej energią i dopingiem i to być może wpłynęło na nasza grę. Ale musimy być przygotowani na takie sytuacje. Jesteśmy Reprezentacją Polski, jesteśmy zawodowcami. Oczywiście, może być lekki stres, niepewność, ale dla takich momentów gra się w koszykówkę. Człowiek trenuje cale życie po to, żeby móc grać właśnie w takich meczach – mówił Tomasz Gielo (11 pkt., 6 zb.)

tg1fot. A. Romański/ PZKosz

Po fatalnej pierwszej kwarcie zakończonej wynikiem 8-18, podopieczni Mike’a Taylora wzięli się w garść i sukcesywnie odrabiali straty punkt po punkcie. Na koniec kwarty, Polacy zaliczyli run 19:9 i dzięki temu po 20 minutach gry, biało-czerwoni schodzili do szatni z wynikiem 32-36. Druga odsłona meczu to już dosłownie walka punkt za punkt i gra nerwów. Dużo krwi napsuł nam młody Lauri Markkanen, który w całym spotkaniu rzucił 27 punktów i zebrał 9 piłek. …i zapewne, gdyby nie dobra postawa w obronie Tomka Gielo, to nowy zawodnik Chicago Bulls zanotowałby dużo lepszą linijkę. Sam Gielo dystansuje się do pochwał kierowanych w jego kierunku po tym spotkaniu.

– Markkanen chłopak o ogromnym talencie, ma niesamowoty zasięg ramion, dużą swobodę, jeśli chodzi o kreowanie własnego rzutu. Na ile mogłem, na tyle starałem się go ograniczać. Choć z różnym skutkiem…

Na 38 minut przed końcem spotkania chyba wszyscy kibice snuli już wizje gry w następnej fazie turnieju, a większość dziennikarzy miała gotowe heady pochwalne. W 60 sekund runęło wszystko.

– Straciliśmy koncentrację, myśleliśmy, że mecz już się skończył… Nie egzekwowaliśmy naszych akcji w ataku i robiliśmy głupie błędy, a to pozwoliło Finom wrócić do gry – tłumaczył AJ Slaughter (18 pkt., 4zb., 4as.)

…pozwoliło wrócić do gry i to był początek końca biało-czerwonych. To, co wydarzyło się w ostatniej minucie czasu regularnego, jest aż niewiarygodne. Najpierw strata w akcji Kuliga i Waczyńskiego – w odpowiedzi trójka Sallina (10 pkt., 5zb.). Kolejna akcja, to kolejna strata – błąd pięciu sekund Tomka Gielo i zaraz potem, poprawka faulem na Markkanenie rzucającym za trzy – zza łuku nie trafił, ale był bezbłędny z linii rzutów osobistych. Na tablicy wynik 66:64 dla Polaków. Wtedy wydarzyła się rzecz niebywała. Mike Taylor wziął czas, po którym zapewne mieliśmy zdobyć punkty gwarantujące nam zwycięstwo, a tymczasem… strata. Szczególnie bolesna. Bo o ile młodemu Gielo, można wybaczyć głupi faul, czy błąd pięciu sekund, to zawodnik tak doświadczony jak Łuaksz Koszarek, nie miał prawa podać tak, jak to zrobił. Wybijał piłkę z autu i podał prosto w ręce Markkanena, a ten skończył z góry. Wynik na tablicy: 66-66.

– Wglądało to tak, jakbyśmy robili wszystko żeby tego meczu nie przegrać,  a nie jak byśmy chcieli go wygrać. A w koszykówce jest tak, że grając właśnie w taki sposób, zazwyczaj się przegrywa. (…) Mamy lekcję, nauczkę na przyszłość i wydaje mi się, że jeśli w kolejnych meczach zdarzyłaby się taka końcówka, to już nie ma mowy o podobnych błędach. – zapewniał Gielo

tg2fot. A. Romański/ PZKosz

Horror trwał. Zaczęła się pierwsza dogrywka, Polacy mimo tego, co wydarzyło się w ostatniej minucie czwartej kwarty, nie załamali się i nie stracili wiary w zwycięstwo. Znów punkt za punkt. Na 13 sekund do końca Slaughter trafił z półdystansu, wyprowadzając nas na prowadzenie 76 – 78. Wszyscy modliliśmy się wtedy o ostatni gwizdek i przypieczętowanie zwycięstwa, którego bohaterem byłby nasz Amerykańsko-Polski rozgrywający. Wtem, nie kto inny niż Markkanen znów pozbawił nas złudzeń. Wyrównał wynik na 3 sekundy przed końcem. W ostatniej akcji wjeżdżał jeszcze Waczyński, ale piłka nie znalazła drogi do kosza. Mamy druga dogrywkę. To już absolutna jazda bez trzymanki, walka o każdy centymetr parkietu i gra nerwów. Niestety, tę grę wygrali Finowie. Polacy w kluczowych momentach nie trafiali rzutów osobistych, które mogły dać nam zwycięstwo.

– Może zmęczenie, może presja, kibice… wiele czynników wpłynęło na tę słabą skuteczność. Ale z drugiej strony, to szukanie wymówek… – zastanawiał się po meczu Gielo.

Finowie natomiast nie mylili się i nie muszą szukać dziś wymówek. Polacy przegrali grę nerwów w drugiej dogrywce, a tym samym całe spotkanie.

– To był trudny mecz i trudna porażka, bo zasłużyliśmy na to, żeby wygrać. Zagraliśmy całkiem nieźle. Finlandia grała u siebie, miała niesamowitych kibiców… miała wszystkie atuty w ręku, ale mimo wszystko, znaleźliśmy sposób, żeby się postawić. Na koniec meczu mieliśmy jeszcze szansę na zwycięstwo. Zostawiliśmy na boisku serce – z tego jestem dumny. – komentował AJ Slaughter

team1fot. A. Romański/ PZKosz

Ciężko powiedzieć coś po takim meczu. Celowo nie zdecydowałam się na pisanie tekstu wczoraj po meczu, żeby nie rzucać gromami. Takie porażki bolą, bo nie powinny mieć miejsca i sprawiają, że naprawdę ciężko jest wierzyć w biało-czerwonych. Ale wolę konstruktywną krytykę i analizę błędów niż szukanie winnego i wylewanie na zespół wiadro pomyj. Na porażkę złożył się szereg błędów, z których pozostało nam wyciągnąć wnioski.

– Sądzę, że wystarczy zrobić delikatne korekty, zmienić jakieś schematy w ataku i dzięki temu będziemy w stanie grać bardziej efektywnie. – komentował Gielo

Przede wszystkim musimy w końcu uruchomić szybki atak, bo to najłatwiejsza droga do zdobywania punktów, a dotychczas podopieczni Mike’a Tylora w ogóle nie korzystali z tej opcji. Również AJ Slaughter uważa, że to element, który zdecydowanie należy poprawić.

– Nie wykorzystujemy szybkiego ataku kiedy możemy. Musimy starać się nakręcać grę, próbować grać szybciej  kiedy to możliwe. To da nam łatwe punkty.

 Jutro czeka Grecja, a potem Francja i to będzie nasza ostania szansa na wyjście z grupy, a zawodnicy i sztab będą mogli zmyć tę plamę na honorze. Tomek Gielo zapewnia, że porażka nie załamała biało-czerwonych.

– To nie jest tak, ze wychodzimy ze zwieszonymi głowami i każdy myśli kiedy będzie wracał do klubu. Mamy dwa mecze i trzeba dać z siebie wszystko. Nie ma tu wielkiej filozofii. Gramy przeciwko teoretycznie dwóm bardzo mocnym ekipom, ale trzeba im pokazać, że jesteśmy w stanie grać na ich poziomie, a jednocześnie urwać zwycięstwo.

Mimo tak bolesnej przegranej, jeśli spojrzeć na mecz i rozłożyć go na części składowe, to Polacy grali całkiem nieźle. Przede wszystkim mieliśmy naprawdę dobre fragmenty w obronie. I trochę więcej pomysłu w ataku. Jednak niewątpliwe jest, że to wciąż za mało na Grecję i Francję. AJ Slaughter nie traci jednak nadziei na zwycięstwo i wyjście z grupy.

– Oba zespoły są utalentowane i mocne. Ale wierzę w nas i wiem, że mamy szansę wygrać w obu meczach. Będziemy musieli dać z siebie wszystko i zagrać najlepiej jak umiemy. Wiem, że jesteśmy w stanie to zrobić.

Rozgrywający musiał opuścić boisko po zderzeniu z jednym z Finów. Przez moment obawialiśmy się, że to poważniejsza kontuzja i Slaughtera może zabraknąć w dalszej części spotkania, jednak zawodnik wrócił na boisko i grał do końca meczu. Dziś zapewnia, że mimo bólu, będzie gotowy na Grecję.

– Wszystko okej. Dostałem kolanem w udo. Jestem obolały, ale na jutro będę gotowy do gry.

aj inj

fot. A. Romański/ PZKosz

Mecz z Finlandią to jeden z tych, które  (niestety) będziemy pamiętać przez lata. Oby 60 sekund szaleństwa w czwartej kwarcie nie odbiło się czkawką na całym EuroBaskecie.

Waczyński: Przyjechaliśmy tu walczyć z każdym i wyjść z grupy

Przegrali siatkarze, przegrali piłkarze, koszykarze nie zawiedli.

Biało-czerwoni  musieli wygrać ten mecz, jeśli chcieli myśleć o sukcesie na tegorocznym Eurobaskecie… i wywiązali się z zadania. Podopieczni Mike’a Taylora ograli Islandię 91:61.

W początkowej fazie, mecz wyglądał źle i po prostu brzydko. Wiele było strat, szybkich niewymuszonych rzutów i ogólnego bałaganu w obu zespołach.

– Rozpoznawaliśmy rywala, zaskoczyli nas trochę energią na początku. Byli podbudowani tym, że mieli kilkutysięczną publiczność. Kilka minut nie mogliśmy zdobyć punktu, ale robiliśmy cały czas swoje. Oni się trochę wypompowali, a potem my zaczęliśmy zdobywać punkty i szukać dziur w i ich systemach. Nie ma co patrzeć na początek, trzeba się cieszyć tym, co mamy na koniec. (…) Wszyscy mówią, że przestrzeliliśmy rzuty pod koszem, ale ja się nie przejmuję, bo wiem, że te rzuty zaczną wpadać w ważniejszych spotkaniach. Co więcej, cieszę się, bo mimo tego, że czasem nie wpadało, zdobyliśmy 91 punktów.

Mamy więc 91 punktów,  pewne zwycięstwo i bardzo dobrą postawę kilku biało-czerwonych.

Kapitan rzucił 15 oczek, zebrał 6 piłek i dwa razy asystował. W momentach, kiedy gra się nie kleiła, to właśnie Waczyński stawał na wysokości zadania i przełamywał niemoc zespołu swoimi ważnymi punktami.  Znacznie lepszy występ niż w poprzednim spotkaniu zanotował AJ Slaughter, który tym razem niemal po równo podzielił się czasem na boisku z Łukaszem Koszarkiem. Ale kluczowym momentem spotkania był siedmiopunktowy zryw Aarona Cela, który napędził biało-czerwonych. Bardzo dobrze pokazał się także Tomasz Gielo. Był aktywny w ataku i w obronie, nie odpuszczał żadnej piłki. To właśnie ten „mix doświadczonych zawodników z młodością”, o której mówił w naszej rozmowie przed wylotem do Helsinek. Przez 23 minuty spędzone na boisku rzucił 8 punktów (2×3). Mimo walecznej postawy Islandczyków, to Polacy kontrolowali spotkanie do samego końca.

97724fot. A. Romański/ PZKosz

O ile początek meczu był słaby, to od połowy, gra biało-czerwonych zasługuje na pochwałę i jest dobrym prognostykiem przed spotkaniem z Finami.

– Musimy starać się wygrywać każde kolejne spotkanie. Mamy silne zespoły w grupie. Każde zwycięstwo, nawet z najsilniejszą drużyną może mieć znaczenie, więc będziemy starali się urwać co się da. (…) Przyjechaliśmy tu walczyć z każdym i wyjść z grupy. Musimy umieć zagrać przeciwko każdemu. Mamy trudnych przeciwników. Ale to nie są to zespoły poza naszym zasięgiem i pokazaliśmy to w przygotowaniach.

Dzisiejszy mecz jest bardzo ważny. I zwycięstwo może znacznie przybliżyć podopiecznych Mike’a Taylora do wyjścia z grupy.  Ale zawodnicy z kraju tysiąca jezior ulegli wczoraj Słowenii 78 – 81 i na pewno będą chcieli odbić sobie wczorajszą porażkę.

– Mecz z Polską na pewno będzie trudny. O Słowenii już zapominamy. Polska ma zgrany kolektyw, który nawet bez Gortata i Lampego jest groźny. – zapowiadał po meczu Jamar Wilson

Skoro z meczu na mecz Polacy grają lepiej, to może dziś w końcu będziemy mogli zgodnie powiedzieć, że od początku do końca podopieczni Taylora zagrali tak, jak chcielibyśmy, żeby to wyglądało. Czyli przede wszystkim z większym spokojem, lepszą decyzyjnością i twardą obroną. A o twardej grze, Adam Waczyński przekonał się już w pierwszym spotkaniu. Kapitan rozpoczął turniej od nieprzyjemnej niespodzianki.  Zapewnia jednak, że rozcięty łuk brwiowy, to żadna kontuzja i celownik na tym absolutnie nie ucierpiał.

– Nie ma co się martwic. W pierwszym meczu już w pierwszej akcji dostałem w twarz i musiałem grać z opaską na głowie. Nie czułem się komfortowo. Ale już w spotkaniu z Islandią, wszystko było okej. To tylko luk brwiowy, żadna kontuzja.

W meczu z Finlandią spodziewam się wielkiej bitwy, ale oby bez strat w naszych bialo-czerwonych. Dzisiejsze spotkanie Polaków rozpocznie się o godzinie  19:00. Transmisja w TVP Sport

Z Islandią tylko po zwycięstwo

Czy Polacy zrehabilitują dziś za swoją porażkę ze Słowenią?

O 12:45 biało-czerwoni będą podejmować zespół z Islandii. To będzie bardzo ważne spotkanie, bo po czartkowej przegranej, sytuacja Polaków bardzo się skomplikowała. Wyniki z pierwszych strać na turnieju pokazały, że nie można powiedzieć, że któraś z drużyn jest słabsza. Tu każdy może wygrać z każdym i Polacy powinni stanąć na wysokości zadania. Powinni, jeśli chcą jeszcze walczyć o ten upragniony sukces, o którym mówiło sie tak wiele przed Eurobasketem.

– Mamy wysoko podniesione głowy. Wiemy na jakim poziomie jesteśmy w stanie grać. Ciągle powtarzaliśmy, że naszym atutem jest zespołowość i teraz czas to pokazać. Mamy zawodników zarówno w pierwszej piątce, jak i na ławce, którzy są w stanie pociągnąć zespół do przodu. To musimy robić. – mówił po przegranej ze Słowenią Tomasz Gielo, który w niemal 12 minut, rzucił 3 punkty i zebrał 3 piłki.

Islandia w teorii jest słabsza od podopiecznych Mike’a Taylora …i być może to idealny przeciwnik, do tego, żeby podnieść się po dotkliwej porażce w fatalnym stylu. Oby jednak nie skończyło się tylko na „w teorii”.

Cieszę się z tego, że potrafiliśmy wrócić do meczu. Potrzebujemy więcej koncentracji przez 40 minut.– podkreślał trener Mike Taylor.

Przed wyjazdem, pytałam zawodników właśnie o tę koncentrację. Wszyscy zgodnie twierdzili, że na takich imprezach, nie ma mowy o jej braku.

Będziemy wiedzieli, ze musimy grać na 110 procent, żeby utrzymać się w grze. W sparingach atmosfera była różna, trener dużo kombinował. Myślę, że o koncentrację na turnieju możemy być spokojni. – zapewniał Łukasz Koszarek

Odnoszę jednak wrażenie, że to jeden z elementów, których zabrakło od samego początku.

Mimo przegranej ze Słowenią, można szukać w tym spotkaniu również pozytywów. Doskonałą formę prezentuje Mateusz Ponitka (22pkt., 12zb.), który wyrasta na prawdziwą gwiazdę europejskiej koszykówki. Poza głupim faulem w końcówce drugiej kwarty, również Adam Hrycaniuk rozegrał dobry mecz.

97723fot. A. Romański/ PZKosz

Zdecydowanie jednak brakuje skuteczności i spokoju przy budowaniu akcji. Problem pojawiał się też z obroną. Ale:
1. mecze z tak słabą skutecznością raczej się dwa razy nie wydarzą (Adam Waczyński 3/11)
2. na rozegraniu będzie mógł więcej czasu spędzić Łukasz Koszarek – a co za tym idzie, dać więcej spokoju niż AJ Slaughter. W meczu ze Słowenią, trener Taylor przyspawał Koszarka do ławki, bo rozgrywający Stelmetu, zupełnie nie radził sobie w obronie z Goranem Dragiciem. Islandia swojego Dragicia nie ma.
3. dużo łatwiej będzie bronić „w pomalowanym” bo Islandii brakuje centrów dorównujących warunkami Przemkowi Karnowskiemu.

Na papierze wygląda to nieźle. Ale życie już pokazało, że nie można zakładac niczego z góry.